Uwaga na kontrole z NFZ
Pracownicy śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia przeprowadzili już w tym roku ponad 800 kontroli w zakładach opieki zdrowotnej, w tym przede wszystkim w przychodniach poz i gabinetach stomatologicznych. Efekt? Około 70 wypowiedzianych umów (prawie 60 dotyczy stomatologii) i ok. 280 kar pieniężnych.
Ewa Potocka z Ośrodka Zdrowia ?Medyk" w Gliwicach, który działa w zakresie poz, stomatologii i chirurgii, miała kontrolę 30 czerwca. Kontrolerzy z NFZ ?przyczepili się" do braku pieczątki zakładu na książce zabiegowej, braku windy w przychodni, braku podpisów ubezpieczonych w deklaracjach wyboru w rubryce dotyczącej zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz wydruków codziennego rejestru przyjętych pacjentów. Wytknęli jej również brak cennika usług prywatnych w gabinecie stomatologicznym.
?Odwołaliśmy się od wystąpienia pokontrolnego, bo uważamy, że fundusz nie miał prawa stawiać nam np. zarzutu braku windy, skoro do końca roku obowiązuje okres dostosowawczy. Ponadto bezzasadne wydaje nam się żądanie codziennego drukowania wykazu pacjentów, którzy zostali przyjęci, bo wszystkie informacje są w komputerze. Po co komu papierowe wydruki w dobie komputeryzacji? To tylko podraża koszty - podkreśla E. Potocka. - Bezzasadny wydaje nam się również zarzut braku cennika usług prywatnych w stomatologii. Po pierwsze dlatego, że fundusz za nie płaci, a po wtóre - nie udzielamy takich świadczeń, bo mamy kontrakt, a pacjenci są zbyt biedni, żeby było ich stać na pokrycie wszystkich kosztów leczenia".
Mimo że NFZ nie przysłał jeszcze odpowiedzi na odwołanie, skasował już karę - 1 proc., czyli 1513,31 zł odtrącił sobie od kontraktu w poz i zabrał kilkaset złotych stomatologii.
Według funduszu, ujawnione nieprawidłowości powodują obniżenie jakości świadczeń, ograniczają dostępność do nich osób ubezpieczonych oraz są przyczyną nieprawidłowej realizacji kompleksowej opieki medycznej. W Rybniku NFZ wypowiedział umowy co dziesiątemu gabinetowi stomatologicznemu. Powodem był m.in. brak tablicy informującej o zawartym kontrakcie z funduszem.
Kiedy informacja o sposobie kontroli dotarła do centrali funduszu, warszawscy urzędnicy postanowili przyjrzeć się, w jaki sposób przeprowadza się kontrole na ląsku. Sprawą zrywania kontraktów zainteresował się również prezydent Rybnika Adam Fudali. Poprosił o wyjaśnienia Marka Piekarskiego, dyrektora śląskiego oddziału NFZ.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: ; Mariola Marklowska, ; Katowice