Uruchomiono dotacje dla zadłużonych szpitali
Doraźna pomoc finansowa dla wybranych szpitali już płynie. Resort zdrowia pracuje także nad ustawą o obligacjach szpitalnych, która może uratować dziesiątki innych zadłużonych placówek. Jako pierwsze ministerialne dotacje na obsługę zadłużenia otrzymają dwa wrocławskie szpitale: Akademicki Szpital Kliniczny im. J. Mikulicza-Radeckiego - 40 mln zł, a Szpital Kliniczny nr 1 - 15 mln zł. Pierwsze raty na ich konto miały wpłynąć 19-20 marca. Pozostałe 9 szpitali z listy placówek, którym minister zdrowia obiecał pomoc, jeszcze nie dogadały się z nim co do wysokości wsparcia.
"W pierwszej wersji wniosków szpitale chciały w sumie 500 mln zł" - przyznaje Włodzimierz Pisarski, zastępca dyrektora Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia w resorcie zdrowia. Tymczasem w tym roku, zgodnie z decyzją Rady Ministrów, na ratowanie szpitali przeznaczono 150 mln zł. W następnych dwóch latach na pomoc wybranym placówkom rząd ma przeznaczyć kolejne 600 mln zł.
Szpitale, z którymi resort zdrowia podpisze umowy, muszą wcześniej przedstawić precyzyjny plan wychodzenia z zadłużenia. "Ze wszystkimi szpitalami rozmawiamy i ustalamy, że to nie jest proste oddłużanie - zastrzega W. Pisarski. - Otrzymane pieniądze mają służyć do pokrycia najpilniejszych zobowiązań, co pozwoli na następne kroki. Jeśli ktoś spłaci wymagalne zobowiązania cywilnoprawne, to wierzyciele mogą się zgodzić na obniżenie odsetek od innych wierzytelności".
Resort zdrowia, zgodnie z umową ze świadczeniodawcami i ich organami założycielskimi, będzie monitorować sposób wydawania pieniędzy.
Pomoc dwudziestoletnia
Urzędnicy przygotowują także ustawę o obligacjach szpitalnych. W myśl wstępnego projektu, zadłużone szpitale będą mogły za pieniądze uzyskane z emisji obligacji zamienić swoje zobowiązania krótkoterminowe na długoterminowe. Przeprowadzeniem emisji zajmie się najpewniej Bank Gospodarstwa Krajowego, choć W. Pisarski przyznaje, że są też prowadzone rozmowy z Deutsche Bankiem. "We wszystkich przypadkach decydentem jest jednak Ministerstwo Finansów" - mówi W. Pisarski. Na razie resort zdrowia nie przewiduje możliwości sprzedaży szpitalnych obligacji prywatnym inwestorom. Decyzję o emisji obligacji poprzedzi audyt w szpitalu, który na zlecenie ministra zdrowia miałby przeprowadzać zespół ekspertów. Szpital będzie musiał przygotować wraz z ekspertami program naprawczy do zatwierdzenia przez organ założycielski szpitala. Potrzebna będzie także prognoza spłaty zadłużenia z tytułu obligacji i plan ugód z wierzycielami cywilnoprawnymi.
Jak wyjaśnia W. Pisarski, szpitale mogłyby spłacać długi nawet przez 20 lat. "Krócej się nie opłaca. Szpital musi przecież mieć zyski operacyjne i próbować spłacić obligacje" - dodaje W. Pisarski. Warunkiem zatwierdzenia emisji będzie akceptacja planów szpitala przez organ założycielski i Narodowy Fundusz Zdrowia. Organ założycielski będzie musiał poręczyć za zobowiązania szpitala wynikające z emisji obligacji.
Po wykonaniu emisji zespół powołany wcześniej przez ministra zdrowia będzie monitorować realizację programu naprawczego. Jeśli sytuacja szpitala będzie się poprawiać, zespół będzie mógł zaproponować przedterminowy wykup obligacji przez Skarb Państwa.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska