Trwają wybory do okręgowych izb aptekarskich. Czy ktoś próbuje wpływać na ich wynik?

opublikowano: 24-11-2023, 14:45

W mediach społecznościowych pojawiają się sygnały (głównie screeny wiadomości mejlowych) świadczące o tym, że przedstawiciele sieci aptecznych usiłują wpłynąć na wynik wyborów do okręgowych izb aptekarskich. - Wyborom w samorządzie zawsze towarzyszą próby budowania większości i nie ma w tym nic nagannego, ale opisywane w mailach działania zdecydowanie wykraczają poza zabieganie o poparcie dla konkretnych kandydatów - ocenia Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W trakcie wyborów do okręgowych izb aptekarskich poznaliśmy już nowych prezesów w pięciu izbach.
W trakcie wyborów do okręgowych izb aptekarskich poznaliśmy już nowych prezesów w pięciu izbach.
Fot. Adobe Stock

W styczniu dowiemy się kto zasiądzie za sterem Naczelnej Izby Aptekarskiej. Już teraz odbywają się zjazdy sprawozdawczo-wyborcze, w których trakcie farmaceuci wybierają władze okręgowych izb. Poznaliśmy już nowych prezesów w pięciu izbach:

  • Podkarpacka Okręgowa Izba Aptekarska – mgr farm. Marcin Bochniarz
  • Kielecka Okręgowa Izba Aptekarska – mgr farm. Radosław Wesołek
  • Kaliska Okręgowa Izba Aptekarska – mgr farm. Artur Śliwiński
  • Olsztyńska Okręgowa Izba Aptekarska – mgr farm. Magdalena Stankiewicz
  • Białostocka Okręgowa Izba Aptekarska – mgr farm. Tomasz Sawicki

Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiły się informacje zawierające screeny wiadomości mejlowych świadczących o tym, że przedstawiciele aptecznych sieci bardzo aktywnie zabiegają o to, by wśród wybranych delegatów znaleźli się głównie ci przez nich wskazani, co zdaniem wielu jest nieprawidłowym i niedopuszczalnym wpływaniem na wynik wyborów.

– W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiały się bardzo niepokojące informacje i sygnały (m.in. screeny wiadomości mailowych), które wydają się potwierdzać, że przedstawiciele największych w Polsce sieci aptecznych starają się wpływać na przebieg wyborów do okręgowych izb aptekarskich w różnych miejscach w Polsce. Zgodnie z informacjami, z jakimi mogliśmy się zapoznać widać, że wyniki wyborów na Śląsku były raportowane do przedstawicieli sieci z innych miast w kraju - mówi Marek Tomków, wiceprezes NIA, którego poprosiliśmy o komentarz.

Jego zdaniem potwierdza to więc, że działania te mają charakter szerszy niż zwykłe zbieranie poparcia.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

– Oczywiście, wyborom w samorządzie zawsze towarzyszą próby budowania większości i nie ma w tym nic nagannego, ale opisywane w mailach działania zdecydowanie wykraczają poza zabieganie o poparcie dla konkretnych kandydatów. Warto przy tym mieć świadomość, że upubliczniono jedynie część wiadomości jakie od kilku miesięcy krążą po internetowych forach - zauważa.

Prezes Tomków przypomina, że farmaceuta to zawód zaufania publicznego, którego niezależność zagwarantowana jest ustawowo – nikt nie powinien w taki sposób wpływać na funkcjonowanie samorządu.

– Polecenie koordynatora nie powinno być wiążące dla delegatów, ponieważ działalność w samorządzie to po prostu jedna z form sprawowania zawodu farmaceuty. W mojej ocenie nie jest przypadkiem, że sieci, których przedstawiciele w przeszłości tak ostro protestowali przeciwko przyjęciu ustawy o zawodzie farmaceuty, dziś próbują „mieszać” w wyborach samorządowych. Farmaceuci ulegający podobnym wpływom powinni pamiętać o tym kto jest rzeczywistym strażnikiem ich interesów i ile dla środowiska zrobił samorząd w ostatnich latach - przypomina Tomków.

Jak dodaje, Naczelna Izba Aptekarska nie rozważała jeszcze podjęcia oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

– Nie ulega jednak wątpliwości, że jeśli pojawią się dowody na to, że opisane działanie miało miejsce i realnie oraz w sposób nieprawidłowy wpłynęło na wynik wyborów, może to być podstawą do unieważnienia ich wyników. Co do zasady delegaci powinni podejmować decyzję w sposób absolutnie niezależny - podkreśla Marek Tomków.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Spóźniona reakcja GIF na podsłuchy w aptekach. Czy coś z niej wyniknie?

Źródło: Puls Farmacji

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.