Terapia testosteronem zwiększa ryzyko zawału serca i udaru
Stosowanie terapii zastępczej testosteronem u pacjentów z niskim jego stężeniem we krwi wiąże się dużym ryzykiem działań niepożądanych, w tym z zawałem serca, udarem i zgonem — dowiodło badanie, którego wyniki opublikowano na łamach najnowszego wydania „Journal of the American Medical Association”.
Terapia zastępcza testosteronem u pacjentów z andropauzą jest coraz powszechniejsza. Naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego w Dallas postanowili zbadać nie dość znany jej aspekt i ocenić wpływ terapii testosteronem na śmiertelność oraz na występowanie zawału serca i udaru mózgu wśród starszych pacjentów.
Przeprowadzono retrospektywne badanie kohorty mężczyzn z niskim stężeniem testosteronu (<300 ng/dl), którzy zostali poddani koronarografii w ramach badania finansowanego przez departament do spraw weteranów USA w latach 2005-2011.

Spośród 8709 mężczyzn 1233 rozpoczęło terapię zastępczą testosteronem 531 dni po koronarografii. W grupie mężczyzn stosujących tę terapię 67 osób zmarło, u 23 osób wystąpił zawał serca, a u 33 osób udar. Całkowity współczynnik występowania działań niepożądanych, takich jak zgon, zawał serca, udar mózgu wyniósł 19,9 proc. w grupie niestosującej testosteronu oraz 25,7 proc. w grupie osób przyjmujących tę terapię zastępczą.
Współczynnik ryzyka wystąpienia omawianych działań niepożądanych, dostosowany względem obecności choroby wieńcowej w badaniu koronarograficznym, wyniósł HR=1,29. Tak więc zastosowanie terapii zastępczej testosteronem u mężczyzn z niskim jego stężeniem zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu oraz śmiertelność w tej grupie.
Źródło: JAMA 2013, 310(17): 1829-1836. doi:10.1001/jama.2013.280386.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Dariusz Łańcucki