Terapia fagowa nabiera nowego znaczenia - rozmowa z prof. Andrzejem Górskim
Terapia fagowa nabiera nowego znaczenia - rozmowa z prof. Andrzejem Górskim
Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu świętuje we wrześniu dwie rocznice: 100-lecie odkrycia bakteriofagów oraz 10-lecie Ośrodka Terapii Fagowej. O dokonaniach ośrodka rozmawiamy z prof. dr. hab. n. med. Andrzejem Górskim, prekursorem tej metody leczenia infekcji antybiotykoopornych.
Minęło 10 lat odkąd zaczęto stosować terapię fagową. Czy uzyskała ona trwałe miejsce w medycynie?
W czerwcu tego roku Europejska Agencja Leków (EMA) zorganizowała w Londynie sympozjum poświęcone terapii fagowej, na którym wygłosiłem referat. EMA rozpatruje obecnie tor ewentualnej rejestracji fagów, jeśli badania kliniczne potwierdzą ich skuteczność zgodnie z aktualnymi wymogami EBM. W szczególności chodzi o to, jak je zakwalifikować: jako produkt leczniczy czy też stworzyć oddzielną ścieżkę rejestracji.
Kolejna konferencja na temat terapii fagowej odbyła się w lipcu, a zorganizowała ją czołowa instytucja realizująca badania medyczne — Narodowy Instytut Zdrowia w Waszyngtonie. Na konferencji tej przedstawiałem dotychczasowe wyniki wrocławskiego ośrodka. Nasz udział i rola, jaką odgrywaliśmy w tych konferencjach świadczy o tym, że przez 10 lat zdobyliśmy niekwestionowaną, wiodącą pozycję w świecie w zakresie eksperymentalnej terapii fagowej.
Jakie sukcesy ma na swoim koncie Ośrodek Terapii Fagowej?
Otworzyliśmy filie naszego ośrodka w Krakowie i Częstochowie.
Wydaliśmy pierwszą książkę poświęconą terapii fagowej, która uzyskała bardzo pozytywną recenzję wiodącego czasopisma fachowego „Clinical Infectious Diseases”. Zredagowana przez 15 najważniejszych ekspertów światowych, wydana przez znaną oficynę Caister Academic Press jest to naprawdę pozycja z najwyższej półki.
Opublikowaliśmy kilka bardzo ważnych prac, m.in. artykuł, który sugeruje, że bakteriofagi mogą być przeciwwagą dla wirusów patologicznych, a nie tylko dla bakterii. Prowadzimy bardzo intensywne, na wysokim poziomie światowym badania dotyczące potencjalnej roli bakteriofagów nie tylko jako „pożeraczy” bakterii, ale także w innych aspektach.
Przygotowujemy się do rozszerzenia terapii fagowej na dzieci i mam nadzieję, że od nowego roku zaczniemy je przyjmować w naszym ośrodku.
Choć pozycja fagów wciąż się umacnia, to jednak nadal jest to terapia niezarejestrowana…
Obecnie badanie kliniczne prowadzą Francuzi. Nam, niestety, nie udało się zdobyć na nie pieniędzy (w konkursie tym fundusze otrzymał tylko jeden ośrodek). Takie badania są szalenie kosztowne. Przemysł niespecjalnie kwapi się do wydawania na nie pieniędzy, a w budżecie nie ma na to środków.
Wydaje się, że terapia fagowa wciąż jest niedoceniania?
W obliczu dramatycznej antybiotykooporności terapia fagowa nabiera nowego znaczenia. Przez 10 lat ten problem nie tylko nie został rozwiązany, ale coraz bardziej narasta. Fagi są właściwie jedynym ratunkiem dla chorych, którym nie pomogły antybiotyki i którym właściwie nie ma co podawać. Muszę przyznać, że jestem rozgoryczony faktem, że Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wśród licznych programów dotyczących m.in. kardiologii, onkologii, tradycyjnych metod leczenia, nie uwzględniło pokonywania antybiotykooporności. A przecież terapia fagowa to nie jest nasza osobista pasja, tylko sposób pokonywania wielkiego zagrożenia.
Ile czasu potrzeba, żeby zarejestrować terapię fagową i ubiegać się o refundację takiej formy leczenia?
Samo badanie kliniczne trwa ok. 2 lat, kolejne lata to żmudne procedury prowadzące do rejestracji danego preparatu. Ale to właściwie bez znaczenia, kiedyś przecież trzeba zacząć. Minęło 10 lat, odkąd rozpoczęliśmy stosowanie terapii fagowej, udowodniliśmy, że jest ona bezpieczna, bo przez ten czas obserwowaliśmy tylko minimalne skutki uboczne u zaledwie kilku procent leczonych chorych. Warto podkreślić, że ostatnio ukazały się artykuły czołowych ekspertów amerykańskich, którzy stawiają nasz model terapii eksperymentalnej jako godny naśladowania w USA i nawet apelują o jego wprowadzenie w tym kraju.
W 2008 roku zespół prof. Andrzeja Górskiego zdobył pierwszą nagrodę za zastosowanie bakteriofagów w leczeniu infekcji antybiotykoopornych w I edycji konkursu Złoty Skalpel organizowanego przez „Puls Medycyny”.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Rozmawiała Monika Wysocka
Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu świętuje we wrześniu dwie rocznice: 100-lecie odkrycia bakteriofagów oraz 10-lecie Ośrodka Terapii Fagowej. O dokonaniach ośrodka rozmawiamy z prof. dr. hab. n. med. Andrzejem Górskim, prekursorem tej metody leczenia infekcji antybiotykoopornych.
Minęło 10 lat odkąd zaczęto stosować terapię fagową. Czy uzyskała ona trwałe miejsce w medycynie? W czerwcu tego roku Europejska Agencja Leków (EMA) zorganizowała w Londynie sympozjum poświęcone terapii fagowej, na którym wygłosiłem referat. EMA rozpatruje obecnie tor ewentualnej rejestracji fagów, jeśli badania kliniczne potwierdzą ich skuteczność zgodnie z aktualnymi wymogami EBM. W szczególności chodzi o to, jak je zakwalifikować: jako produkt leczniczy czy też stworzyć oddzielną ścieżkę rejestracji.Kolejna konferencja na temat terapii fagowej odbyła się w lipcu, a zorganizowała ją czołowa instytucja realizująca badania medyczne — Narodowy Instytut Zdrowia w Waszyngtonie. Na konferencji tej przedstawiałem dotychczasowe wyniki wrocławskiego ośrodka. Nasz udział i rola, jaką odgrywaliśmy w tych konferencjach świadczy o tym, że przez 10 lat zdobyliśmy niekwestionowaną, wiodącą pozycję w świecie w zakresie eksperymentalnej terapii fagowej.Jakie sukcesy ma na swoim koncie Ośrodek Terapii Fagowej?Otworzyliśmy filie naszego ośrodka w Krakowie i Częstochowie. Wydaliśmy pierwszą książkę poświęconą terapii fagowej, która uzyskała bardzo pozytywną recenzję wiodącego czasopisma fachowego „Clinical Infectious Diseases”. Zredagowana przez 15 najważniejszych ekspertów światowych, wydana przez znaną oficynę Caister Academic Press jest to naprawdę pozycja z najwyższej półki.Opublikowaliśmy kilka bardzo ważnych prac, m.in. artykuł, który sugeruje, że bakteriofagi mogą być przeciwwagą dla wirusów patologicznych, a nie tylko dla bakterii. Prowadzimy bardzo intensywne, na wysokim poziomie światowym badania dotyczące potencjalnej roli bakteriofagów nie tylko jako „pożeraczy” bakterii, ale także w innych aspektach.Przygotowujemy się do rozszerzenia terapii fagowej na dzieci i mam nadzieję, że od nowego roku zaczniemy je przyjmować w naszym ośrodku. Choć pozycja fagów wciąż się umacnia, to jednak nadal jest to terapia niezarejestrowana…Obecnie badanie kliniczne prowadzą Francuzi. Nam, niestety, nie udało się zdobyć na nie pieniędzy (w konkursie tym fundusze otrzymał tylko jeden ośrodek). Takie badania są szalenie kosztowne. Przemysł niespecjalnie kwapi się do wydawania na nie pieniędzy, a w budżecie nie ma na to środków. Wydaje się, że terapia fagowa wciąż jest niedoceniania?W obliczu dramatycznej antybiotykooporności terapia fagowa nabiera nowego znaczenia. Przez 10 lat ten problem nie tylko nie został rozwiązany, ale coraz bardziej narasta. Fagi są właściwie jedynym ratunkiem dla chorych, którym nie pomogły antybiotyki i którym właściwie nie ma co podawać. Muszę przyznać, że jestem rozgoryczony faktem, że Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wśród licznych programów dotyczących m.in. kardiologii, onkologii, tradycyjnych metod leczenia, nie uwzględniło pokonywania antybiotykooporności. A przecież terapia fagowa to nie jest nasza osobista pasja, tylko sposób pokonywania wielkiego zagrożenia. Ile czasu potrzeba, żeby zarejestrować terapię fagową i ubiegać się o refundację takiej formy leczenia?Samo badanie kliniczne trwa ok. 2 lat, kolejne lata to żmudne procedury prowadzące do rejestracji danego preparatu. Ale to właściwie bez znaczenia, kiedyś przecież trzeba zacząć. Minęło 10 lat, odkąd rozpoczęliśmy stosowanie terapii fagowej, udowodniliśmy, że jest ona bezpieczna, bo przez ten czas obserwowaliśmy tylko minimalne skutki uboczne u zaledwie kilku procent leczonych chorych. Warto podkreślić, że ostatnio ukazały się artykuły czołowych ekspertów amerykańskich, którzy stawiają nasz model terapii eksperymentalnej jako godny naśladowania w USA i nawet apelują o jego wprowadzenie w tym kraju.W 2008 roku zespół prof. Andrzeja Górskiego zdobył pierwszą nagrodę za zastosowanie bakteriofagów w leczeniu infekcji antybiotykoopornych w I edycji konkursu Złoty Skalpel organizowanego przez „Puls Medycyny”.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach