Taniec pomaga w chorobie
Taniec pomaga w chorobie
Choreoterapia jest ciekawą formą zajęć ruchowych i rozwojowych, która wspomaga m.in. terapię onkologiczną. Jak wyglądają takie zajęcia, jak wpływają na chorych, czy wszyscy mogą z nich skorzystać — mówi Magdalena Langowska, choreoterapeutka.
Na czym polega choreoterapia?

Choreoterapia jest rodzajem arteterapii, czyli terapii poprzez sztukę. Jej nazwa pochodzi od greckich słów: choreia — taniec i therapeuein — leczyć, opiekować się. Terapia tańcem niejednokrotnie wykorzystuje bogactwo pokrewnych dziedzin, jak muzykoterapia czy terapia rysunkiem. Głównym czynnikiem leczącym jest jednak taniec.
Na choreoterapię nie przychodzimy po to, by nauczyć się tańczyć, zaprezentować nasze umiejętności ruchowe lub nawiązać nowe znajomości. Choreoterapia to spotkanie w ruchu z samym sobą. Nie jest to powtarzanie ruchów instruktora, lecz podążanie za naturalnym ruchem, który sam pojawia się w ciele, jest autentyczny, prawdziwy, jedyny w swoim rodzaju, bo jest nasz. Tańcem jest tu każdy ruch ciała, choćby kołysanie z nogi na nogę lub nawet ziewnięcie, jak również pozorny bezruch (pozorny, ponieważ nasze ciało jest w nieustannym rytmie bicia serca czy oddechu).
Jednym z najważniejszych aspektów choreoterapii jest brak oceniania. Uczestniczki zajęć (większość stanowią kobiety) niezmiennie są poruszone tym, że ani ich osoba, ani stopień zaangażowania w ćwiczenia, ani tym bardziej ich ruch nie będą oceniane. To ogromna ulga. Nie jest istotne, jak wyglądam, jak się poruszam, czy tańczę w odpowiednim rytmie i tempie. Ważne jest natomiast to, że w ruchu jestem sobą. Jeśli jestem zmęczona, ospała, smutna czy wściekła, znajdzie to odzwierciedlenie w moim tańcu. Daję temu taką samą akceptację jak odczuwanej radości, podnieceniu czy wzruszeniu. Pozwala to poskromić samokrytyczne myśli napływające do głowy oraz uczy akceptować również inne osoby i ich różnorodność.
Dla kogo jest przeznaczona choreoterapia?
Choreoterapia jest ciekawą formą zajęć ruchowych i rozwojowych praktycznie dla wszystkich. Bazuje bowiem na wzmacnianiu mocnych stron, rozwijaniu zasobów osobowości człowieka. Konfrontacja z trudnymi emocjami czy doświadczeniami z przeszłości może mieć również miejsce, jednak nie jest celem samym w sobie. Terapię tańcem można modelować do potrzeb poszczególnych grup. Inne cele spełni w grupie dzieci przedszkolnych, młodzieży zagrożonej nałogiem, osób z zespołem Downa, młodych osób pragnących wzbogacić swoją osobowość, seniorów dbających o kondycję i witalność, nieśmiałków starających się pokonać własne lęki społeczne, osób poruszających się na wózkach czy chorych po poważnych operacjach.
Alternatywną formą pracy z ciałem i emocjami jest psychoterapia tańcem i ruchem, wchodząca głębiej w obszary trudnych emocji i traumatycznych doświadczeń. Jest również stosowana w pracy klinicznej.
Skąd pomysł, żeby prowadzić zajęcia z choreoterapii dla chorych na nowotwory?
Zanim zaczęłam prowadzić choreoterapię dla programu Akademia Walki z Rakiem, pracowałam z seniorami w Centrum Aktywności Seniora w Gdyni oraz na Uniwersytetach Trzeciego Wieku w Gdańsku i Sopocie. Niejednokrotnie uczestniczki zajęć zwierzały mi się, że przeszły poważną operację, bały się o swoją kondycję, zdrowie i życie. Dziękowały mi za ruch, którego doświadczają podczas choreoterapii, który nie jest dla nich forsowny, a pozwala im poczuć radość życia, własną atrakcyjność i witalność. To nasunęło mi myśl, że choreoterapia może odpowiedzieć również na potrzeby osób leczących się z powodu nowotworu.
Czy taniec i zabawa ruchem pomagają w trakcie leczenia onkologicznego?
Tak, pomagają na wiele sposobów. Przede wszystkim pozwalają oderwać myśli od szpitalnej rzeczywistości. Uczestniczki wielokrotnie mówią, jak ważna w chorobie jest możliwość wyjścia z domu, spotkania się w miłym gronie, zapomnienie się w ruchu i zasłuchanie w muzyce. Na ten czas świat poza salą choreoterapii przestaje istnieć.
Co ciekawe, często się zdarza, że na terapii tańcem temat choroby w ogóle się nie pojawia. Pojawia się natomiast temat troski i szacunku do własnego ciała, dawania i przyjmowania wsparcia, radości z mocy własnego ciała, zgody na przeżywanie różnych emocji, pułapek negatywnego myślenia czy niszczących przekonań.
Choreoterapia pozwala akceptować ograniczenia ciała, takie jak szybkie męczenie się, ograniczona ruchomość w stawach. Osoby będące w trakcie leczenia, pomimo dużego osłabienia, przychodzą, by się spotkać, posiedzieć i posłuchać muzyki, wyobrażać sobie, że tańczą. I wychodzą z sesji uśmiechnięte, zrelaksowane, zadowolone, że zmobilizowały się do wyjścia z domu.
Dla niektórych pacjentek przyjście na zajęcia jest świadectwem odwagi i akceptacji zmienionego chorobą ciała. Odjęta pierś, wychudzone ciało, ogolona gładko głowa... To żaden wstyd. Ważne, że żyję i chcę żyć. Widzę ich niezłomną chęć i radość życia w kolorowych spódnicach, w biżuterii, w wypielęgnowanych paznokciach, w uśmiechu i śmiechu. Są piękne.
Gdzie można skorzystać z takich zajęć i czy udział w nich jest płatny?
W wielu większych polskich miastach znajdziemy oferty zajęć z choreoterapii. Z każdym rokiem przybywa również certyfikowanych choreoterapeutów, terapeutów tańcem.
Różne fundacje i ośrodki wsparcia w chorobie oferują choreoterapię nieodpłatnie dla chorych oraz ich najbliższych. W Trójmieście prowadzę sesje choreoterapii grupowej w ramach Akademii Walki z Rakiem w Fundacji Gdyński Most Nadziei oraz w gdańskiej Fundacji Hospicyjnej. Grupy są otwarte, można dołączyć po uprzednim zapisaniu się. Warto więc poszukać w Internecie fundacji i organizacji wspierających w mieście zamieszkania, popytać w przychodniach.
Jeśli chcemy uczestniczyć w choreoterapii dla własnego rozwoju, możemy skorzystać z grup odpłatnych. Coraz więcej pań, dbając o swoje samopoczucie fizyczne i psychiczne, wybiera tę formę rozwoju. Pytają, czy potrzebne są jakieś umiejętności albo doświadczenie taneczne. Na choreoterapii ani umiejętności taneczne, ani dobra kondycja fizyczna nie są istotne. Ważna jest jedynie chęć.
Czy są jakieś przeciwwskazania do uczestniczenia w zajęciach?
Każdy z uczestników decyduje, jak się chce poruszać. Może poruszać się na leżąco, siedząco, stojąc. Ruch nie musi być intensywny, działa dobroczynnie też wtedy, gdy jest minimalny. Można tylko wizualizować sobie taniec. Jeśli lubimy dużo ekspresji w ruchu, a jesteśmy krótko po zabiegu, warto skonsultować się z lekarzem i dowiedzieć się, czy jakiś ruch jest dla nas niewskazany.
Pamiętajmy jednak, że w powrocie do zdrowia aktywność fizyczna pełni ważną rolę. Odpowiednio dozując sobie intensywność ruchów, dbamy o kondycję. Ruch ułatwia koordynację nerwowo-mięśniową, poprawia krążenie, reguluje akcję serca, pogłębia oddech.
Czy choreoterapię można uprawiać samemu w domu?
W pewnym sensie tak. Każde mimowolne kołysanie się w rytm muzyki podczas oglądania koncertu w telewizji czy tak częste u nastolatek śpiewanie i tańczenie przed lustrem, niczym ulubiona piosenkarka, zawierają w sobie pewne elementy choreoterapii. Jednak w domu brakuje aspektu społecznego terapii tańcem. Jak czuję się w grupie, jak wchodzę w interakcje w ruchu, jakie emocje się pojawiają, gdy czuję się częścią grupy? Tak wszechstronny wgląd w siebie możliwy jest na sesjach indywidualnych z terapeutą i zajęciach grupowych.
Wywiad został udostępniony przez program „Jestem przy Tobie” i portal www.jestemprzytobie.pl, które pomagają kobietom dotkniętym rakiem narządów płciowych oraz ich bliskim.
O KIM MOWA:
Magdalena Langowska,
certyfikowana choreoterapeutka-terapeutka tańcem, członek Polskiego Stowarzyszenia Choreoterapii, absolwentka Podyplomowego Studium Terapii Treningu Grupowego na kierunku Trening Kreatywności i Artterapia (Uniwersytet Warszawski), absolwentka Akademii Coachingu (Wyższa Szkoła Bankowa). Założycielka Studia Tańca i Choreoterapii Dance & Soul, współpracuje z trójmiejskimi fundacjami i organizacjami, m.in. Fundacją Gdyński Most Nadziei, Fundacją Hospicyjną w Gdańsku, Fundacją ADAPA, Fundacją Marka Kamińskiego, Szkołą Wyższą Psychologii Społecznej, Centrum Aktywności Seniora w Gdyni, Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Gdańsku i Sopocie. Prowadzi zajęcia i warsztaty choreoterapii i kursy tańca w Gdyni i okolicach.
O KIM MOWA:
Magdalena Langowska,
certyfikowana choreoterapeutka-terapeutka tańcem, członek Polskiego Stowarzyszenia Choreoterapii, absolwentka Podyplomowego Studium Terapii Treningu Grupowego na kierunku Trening Kreatywności i Artterapia (Uniwersytet Warszawski), absolwentka Akademii Coachingu (Wyższa Szkoła Bankowa). Założycielka Studia Tańca i Choreoterapii Dance & Soul, współpracuje z trójmiejskimi fundacjami i organizacjami, m.in. Fundacją Gdyński Most Nadziei, Fundacją Hospicyjną w Gdańsku, Fundacją ADAPA, Fundacją Marka Kamińskiego, Szkołą Wyższą Psychologii Społecznej, Centrum Aktywności Seniora w Gdyni, Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Gdańsku i Sopocie. Prowadzi zajęcia i warsztaty choreoterapii i kursy tańca w Gdyni i okolicach.
Źródło: Puls Medycyny
Choreoterapia jest ciekawą formą zajęć ruchowych i rozwojowych, która wspomaga m.in. terapię onkologiczną. Jak wyglądają takie zajęcia, jak wpływają na chorych, czy wszyscy mogą z nich skorzystać — mówi Magdalena Langowska, choreoterapeutka.
Na czym polega choreoterapia?
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach