Szef MZ: przypadek ciężarnej Doroty, która zmarła w Nowym Targu, wpisuje się w zagadnienie błędów medycznych

MJM/PAP
opublikowano: 12-06-2023, 14:03

Przypadek pani Doroty, która w piątym miesiącu ciąży trafiła do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła, wpisuje się w zagadnienie błędów medycznych – powiedział minister Adam Niedzielski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
iStock

Zaznaczył, że zwalenie winy na system, na wirtualne byty, jest przykrywaniem tego, w jaki sposób błąd został popełniony.

W poniedziałek (12 czerwca) w Warszawie odbyła się konferencja prasowa na temat standardów opieki nad pacjentką w sytuacji konieczności przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży.

Minister zdrowia Adam Niedzielski i rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec odnieśli się w niej do śmierci 33-letniej kobiety, pani Doroty z Bochni, która w piątym miesiącu ciąży trafiła do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła. Z dokumentacji medycznej wynika, że kilka godzin wcześniej, o godz. 5.20, USG wykazało obumarcie płodu. W nocy z 20 na 21 maja zaczęły odchodzić jej wody płodowe.

Szef MZ: przypadek Doroty, która zmarła w szpitalu w Nowym Targu, wpisuje się w zagadnienie błędów medycznych

Na pytanie, czy przypadek pani Doroty jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, na którego mocy uznano, że przerywanie ciąży z powodu ciężkich wad płodu jest niekonstytucyjne, szef MZ powiedział, że "przypadek pani Doroty wpisuje się w całe zagadnienie błędów medycznych".

– Zwalenie winy na system, na wirtualne byty, jest przykrywaniem tego, dlaczego i w jaki sposób błąd został popełniony – ocenił minister zdrowia.

Jak zaznaczył, "na tym polega zbudowanie racjonalnego systemu – jak postępować w przypadku błędów medycznych, aby nie były zamiatane pod dywan, czyli, żeby nie była dokonywana próba ukrywania swojej odpowiedzialności".

Wyjaśnił, że "chodzi o to, aby błąd był jawny, co ułatwia jego naprawę".

– Po drugie, żeby zapewnić pacjentowi kompensacje, czyli niezależnie od tego, czyja to jest wina, niezależnie od tego, kto ponosi odpowiedzialność, pacjent nie musi mierzyć się z postępowaniem, które prowadzone jest przed sądem, tylko w uproszczonym trybie administracyjnym otrzymuje odszkodowanie – powiedział Niedzielski.

Przypomniał, że "rzecznik praw pacjenta ma całą paletę sankcji, które mogą być wykorzystane w przypadku przeprowadzenia postępowania i stwierdzenia winy, czy wskazaniu osoby odpowiedzialnej za błąd medyczny".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski o przerywaniu ciąży: w przypadku zagrożenia zdrowia i życia takie prawo ma każda kobieta w Polsce

PTGiP po śmierci Doroty w Nowym Targu: obecna kampania przedwczesnych osądów nosi znamiona linczu publicznego

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.