Szef MZ: przypadek ciężarnej Doroty, która zmarła w Nowym Targu, wpisuje się w zagadnienie błędów medycznych
Przypadek pani Doroty, która w piątym miesiącu ciąży trafiła do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła, wpisuje się w zagadnienie błędów medycznych – powiedział minister Adam Niedzielski.

Zaznaczył, że zwalenie winy na system, na wirtualne byty, jest przykrywaniem tego, w jaki sposób błąd został popełniony.
W poniedziałek (12 czerwca) w Warszawie odbyła się konferencja prasowa na temat standardów opieki nad pacjentką w sytuacji konieczności przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży.
Minister zdrowia Adam Niedzielski i rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec odnieśli się w niej do śmierci 33-letniej kobiety, pani Doroty z Bochni, która w piątym miesiącu ciąży trafiła do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła. Z dokumentacji medycznej wynika, że kilka godzin wcześniej, o godz. 5.20, USG wykazało obumarcie płodu. W nocy z 20 na 21 maja zaczęły odchodzić jej wody płodowe.
Szef MZ: przypadek Doroty, która zmarła w szpitalu w Nowym Targu, wpisuje się w zagadnienie błędów medycznych
Na pytanie, czy przypadek pani Doroty jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, na którego mocy uznano, że przerywanie ciąży z powodu ciężkich wad płodu jest niekonstytucyjne, szef MZ powiedział, że "przypadek pani Doroty wpisuje się w całe zagadnienie błędów medycznych".
– Zwalenie winy na system, na wirtualne byty, jest przykrywaniem tego, dlaczego i w jaki sposób błąd został popełniony – ocenił minister zdrowia.
Jak zaznaczył, "na tym polega zbudowanie racjonalnego systemu – jak postępować w przypadku błędów medycznych, aby nie były zamiatane pod dywan, czyli, żeby nie była dokonywana próba ukrywania swojej odpowiedzialności".
Wyjaśnił, że "chodzi o to, aby błąd był jawny, co ułatwia jego naprawę".
– Po drugie, żeby zapewnić pacjentowi kompensacje, czyli niezależnie od tego, czyja to jest wina, niezależnie od tego, kto ponosi odpowiedzialność, pacjent nie musi mierzyć się z postępowaniem, które prowadzone jest przed sądem, tylko w uproszczonym trybie administracyjnym otrzymuje odszkodowanie – powiedział Niedzielski.
Przypomniał, że "rzecznik praw pacjenta ma całą paletę sankcji, które mogą być wykorzystane w przypadku przeprowadzenia postępowania i stwierdzenia winy, czy wskazaniu osoby odpowiedzialnej za błąd medyczny".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski o przerywaniu ciąży: w przypadku zagrożenia zdrowia i życia takie prawo ma każda kobieta w Polsce
Źródło: Puls Medycyny