Szczepienie seniorów przeciw grypie daje dodatkowe korzyści zdrowotne
Grypa u osób starszych nierzadko ma ciężki przebieg, zwiększając ryzyko powikłań i zgonu. Najskuteczniejszą formą ochrony przed tą chorobą jest szczepienie, które daje seniorom dodatkowe korzyści w postaci redukcji ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych czy wystąpienia zespołu otępiennego. Szczepienie zapobiega również dekompensacji chorób przewlekłych, które występują u osób w podeszłym wieku. Jak przebiega grypa u seniorów i jak ich zachęcić do szczepień przeciw tej chorobie — wyjaśnia dr hab. n. med. i n. o zdr. Marcin Wełnicki z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Osoby powyżej 65. roku życia znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka ciężkiego przebiegu grypy, hospitalizacji i zgonu z jej powodu. Czynnikiem ryzyka są m.in. schorzenia przewlekłe, którymi osoby starsze bardzo często są obciążone.
– Są to choroby układu sercowo-naczyniowego (s-n), a więc choroba wieńcowa, przewlekła niewydolność serca, zaburzenia rytmu serca — przede wszystkim migotanie przedsionków. To również cukrzyca, choroby układu oddechowego, zwłaszcza przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) czy schorzenia neurologiczne, np. stan po udarze mózgu” — wymienia dr hab. n. med. i n. o zdr. Marcin Wełnicki, specjalista chorób wewnętrznych i farmakolog kliniczny, adiunkt w III Klinice Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zastępca kierownika Oddziału I Wewnętrznego Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie.
Zagrożenie dekompensacją chorób przewlekłych
Ekspert zwraca uwagę, że wielochorobowość ma wpływ na przebieg grypy i odwrotnie — grypa zmienia obraz kliniczny chorób przewlekłych występujących u osób w podeszłym wieku.
– Seniorzy zakażeni wirusem grypy są narażeni na dekompensację chorób przewlekłych, które do tej pory były u nich dobrze kontrolowane. Na przykład u pacjenta z wyrównaną cukrzycą może dojść do rozwoju ciężkiej hiperglikemii z powikłaniami, np. kwasicą, będącą stanem zagrożenia życia, a u pacjenta z wyrównanym nadciśnieniem tętniczym — do wzrostu wartości ciśnienia. Grypa może także doprowadzić do destabilizacji blaszki miażdżycowej, a następnie do ostrego zespołu wieńcowego czy udaru mózgu. U osób starszych w pierwszych dniach trwania ostrej infekcji grypowej ryzyko udaru mózgu jest trzykrotnie większe, a zawału serca — pięciokrotnie większe niż u osób bez infekcji. W sezonie grypowym często możemy spotkać takich pacjentów na oddziałach szpitalnych — zaznacza dr hab. Marcin Wełnicki.
Zwraca uwagę, że należy być wyczulonym także na odległe powikłania pogrypowe.
– Po ustąpieniu objawów infekcji grypowej osoba starsza może albo pozostać w szpitalu z powodu dekompensacji choroby przewlekłej, albo po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu dniach od przechorowania mogą wystąpić u niej powikłania, które doprowadzą do ponownej hospitalizacji i zgonu, np. zaostrzenie niewydolności serca, zawał serca — wyjaśnia specjalista.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Kalendarz szczepień dla dorosłych powinien być personalizowany
Domniemana przyczyna zgonu, niewidoczna w statystykach
W przedstawionej powyżej sytuacji rzadko jako pierwotną przyczynę zgonu wpisuje się grypę.
– Istnieje natomiast domniemanie, że infekcja grypowa mogła doprowadzić do zaostrzenia choroby przewlekłej i ostatecznie do śmierci pacjenta — wskazuje dr hab. Marcin Wełnicki.
Teza ta znajduje potwierdzenie w oficjalnych analizach.
– Wywiad ostatnio przebytej ostrej infekcji dróg oddechowych jest 2-krotnie bardziej prawdopodobny u pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym niż w populacji kontrolnej. Nie jest to nowa obserwacja. Już w latach 40. XX w. prof. Edward Szczeklik w swojej książce „Zawał serca” zwrócił uwagę, że w sezonie grypowym odnotowuje się więcej przypadków zawału. Wiemy, że infekcje grypowe zwiększają ryzyko hospitalizacji z powodów sercowo-naczyniowych, które mogą zakończyć się śmiercią pacjenta — podkreśla specjalista.
Pojawia się przy tym pytanie: w ilu przypadkach bezpośrednią przyczyną zgonu była grypa, a w ilu spowodowała ona zaostrzenie choroby przewlekłej, doprowadzając ostatecznie, wiele dni po ustąpieniu objawów infekcji, do zgonu pacjenta? Zdaniem dr. hab. Marcina Wełnickiego, trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie.
– Te zgony nie są ujęte w statystykach — nikt nie analizuje, ile zgonów z powodu zaostrzenia choroby przewlekłej było poprzedzonych grypą. W związku z tym oficjalna liczba przypadków śmiertelnych z powodu grypy może być bardzo niedoszacowana — zauważa ekspert.
Dane epidemiologiczne potwierdzają podejrzenia
Dr hab. Marcin Wełnicki przypomina, że w sezonie grypowym 2022/2023 odnotowano ponad 6 mln zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Mniejszość z nich, bo ok. 573 tys., dotyczyła osób powyżej 65. roku życia — wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH — Państwowego Instytutu Badawczego.
– W sezonie 2022/23 odnotowano 35 tys. hospitalizacji z powodu grypy. Większość, bo prawie 33 tys. osób, przy przyjęciu do szpitala zgłosiła wśród objawów podstawowych te ze strony układu oddechowego. Jednak niemal tysiąc pacjentów skarżyło się na objawy ze strony układu krążenia. Liczba zarejestrowanych, potwierdzonych jako wywołane przez grypę, zgonów jest tymczasem zadziwiająco niska — 122. Wśród tych potwierdzonych aż 100, czyli 82 proc., dotyczyło właśnie osób 65 plus — wylicza dr hab. Marcin Wełnicki.
Zwraca uwagę, że bezpośrednio przed epidemią COVID-19 odnotowano sezonową epidemię grypy, która doprowadziła do wielu hospitalizacji.
– Już wówczas dyskutowano o problemie schorzeń współistniejących i zasadach statystycznego kodowania zgonów. Dyskusja powróciła w czasach kolejnych fali zakażeń koronawirusowych i zgonów związanych z tą infekcją.
Objawy choroby odbiegające od klasycznych
Osoba w podeszłym wieku może chorować na grypę inaczej niż osoby młodsze — nie tylko z powodu wielochorobowości. Proces starzenia się organizmu powoduje, że spada sprawność układu odpornościowego. Przejawia się to rzadszym występowaniem gorączki u starszych chorych na grypę, która dodatkowo nie jest tak wysoka, jak w młodszej populacji.
– Szczególnie u osób powyżej 80. roku życia gorączka w przebiegu grypy jest mniej nasilona. Dzieci i młodzi dorośli często dynamicznie, wysoką gorączką reagują na infekcję. U dzieci istnieje nawet ryzyko drgawek gorączkowych. Natomiast osoby starsze nierzadko mają obniżoną podstawową temperaturę ciała, która wynosi 36-36,5 stopni Celsjusza. W ich przypadku wartości 37,5-38 stopni Celsjusza na termometrze to istotna gorączka — wskazuje dr hab. Marcin Wełnicki.
Dodaje, że inne objawy grypy, takie jak kaszel, duszności — przy braku gorączki bądź niskich jej wartościach — mogą być błędnie interpretowane, np. jako symptomy POChP czy przewlekłej niewydolności serca. Tymczasem w rzeczywistości rozwinęła się infekcja grypowa.

“Osoba w podeszłym wieku może chorować na grypę inaczej niż osoby młodsze — nie tylko z powodu wielochorobowości. Proces starzenia się organizmu powoduje, że spada sprawność układu odpornościowego. Przejawia się to rzadszym występowaniem gorączki u starszych chorych na grypę, która dodatkowo nie jest tak wysoka, jak w młodszej populacji”.
Niebezpieczeństwo nadkażeń bakteryjnych i zaburzeń poznawczych
Osoby starsze zakażone wirusem grypy są narażone nie tylko na dekompensację schorzeń współistniejących.
– W większości przypadków powikłaniem grypy jest wirusowe zapalenie płuc i nadkażenie bakteryjne tej infekcji, zwykle pneumokokowe. Pneumokoki to najczęstsza bakteria powodująca pozaszpitalne zapalenie płuc. Warto wspomnieć, że infekcja pneumokokowa często występuje po grypowej, ponieważ inwazja wirusa grypy sprzyja kolonizacji dróg oddechowych przez te bakterie — uściśla dr hab. Marcin Wełnicki.
Grypa może ponadto powodować zapalenie mięśnia sercowego, a także zwiększać ryzyko zaburzeń poznawczych u osób w podeszłym wieku.
– Każda choroba infekcyjna może pogarszać procesy poznawcze. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, szczególnie jeśli mamy do czynienia z infekcją układu oddechowego, a więc taką, która może przebiegać z upośledzoną wymianą tlenową, upośledzającą funkcjonowanie wszystkich tkanek i narządów. Najbardziej narażonym na deficyty tlenu jest oczywiście mózg — wskazuje ekspert.
I dodaje: – Jeśli infekcja grypowa rozwinęła się u osoby z już rozpoznanym zespołem otępiennym, to jego objawy mogą ulec nasileniu. Z kolei po ustąpieniu infekcji nie ma gwarancji, że stan pacjenta w kontekście nasilenia procesów poznawczych, ulegnie istotnej poprawie.
Skuteczna i bezpieczna forma profilaktyki
Ochronę przed ciężkim przebiegiem grypy, powikłaniami tej choroby, hospitalizacją i zgonem z jej powodu daje szczepienie.
– Coroczne szczepienie przeciwko sezonowej grypie jest najskuteczniejszą, a zarazem bezpieczną metodą profilaktyki zakażeń grypowych. Oczywiście, w okresie zwiększonej zachorowalności osoby z grup ryzyka, a więc także te starsze, powinny unikać przebywania w pobliżu zagrypionych i zachować inne środki ostrożności, m.in. nosić maseczki, które okazały się skuteczne w dobie pandemii COVID-19 — przypomina dr hab. Marcin Wełnicki.
Udowodniono także, że zaszczepienie przeciw grypie osób w podeszłym wieku daje dodatkowe profity.
– Redukuje ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu, zgonu sercowo-naczyniowego od kilkunastu do kilkudziesięciu procent w stosunku do populacji niezaszczepionej. Poza tym w szeregu badań obserwacyjnych dowiedziono, że u pacjentów 65 plus, zaszczepionych przeciw grypie, ryzyko wystąpienia zaburzeń procesów poznawczych, najczęściej o typie alzheimerowskim, jest mniejsze o kilkanaście procent niż u niezaszczepionych seniorów — podkreśla farmakolog kliniczny.
Hipotez dotyczących takiego działania ochronnego szczepionki jest kilka.
– Infekcje pogarszają procesy poznawcze i jeśli się nawarstwiają, to dochodzi do szybszej degeneracji mózgu. Zgodnie z inną teorią, szczepienie powoduje aktywizację układu immunologicznego, co daje efekt neuroprotekcyjny. Są to tylko hipotezy, natomiast faktem jest, że zespołów otępiennych wśród seniorów zaszczepionych przeciw grypie jest mniej — dodaje.
W ogólnie niskiej wyszczepialności populacja 65+ daje dobry przykład
Niestety, w Polsce wyszczepialność przeciw grypie wciąż jest na bardzo niskim poziomie.
– Nigdy nie przekroczyła 10 proc., w ostatnich latach plasuje się między 4 a 5 proc. Szczyt wyszczepialności odnotowano w sezonie grypowym 2021/2022, gdy wyniosła 7 proc. — podaje dr hab. Marcin Wełnicki.
Jak uzasadnia, wynikało to z najwyższego odnotowanego poziomu wyszczepialności wśród osób 65 plus.
– Wówczas szczepionkę przeciw grypie przyjęło ok. 23 proc. tej populacji. W sezonie 2022/2023 zaszczepiło się już tylko ok. 20 proc. seniorów. Natomiast w sezonach 2020/2021, 2019/2020 i 2018/2019 było to odpowiednio — 18, 15 i 14 proc. Trzeba jednak zaznaczyć, że seniorzy są najbardziej odpowiedzialną grupą i blisko 1/5 ich populacji szczepi się przeciw grypie — mówi farmakolog.
Przekonuje, że osoby starsze dodatkowo powinny zaszczepić się także przeciw pneumokokom — z wcześniej wymienionych powodów.
Jak wzmocnić promocję szczepień przeciwgrypowych
Zdaniem dr. hab. Marcina Wełnickiego, dyskusja o szczepieniach powinna być wielowątkowa.
– Niektórych przekona fakt, że szczepionka przeciw grypie daje dodatkowe korzyści w postaci ochrony sercowo-naczyniowej czy redukcji ryzyka zespołu otępiennego. W przypadku innych osób należy przeprowadzić dyskusję dotycząca bezpieczeństwa szczepień, tego, że nie powodują one istotnego ryzyka powikłań. Niekiedy banalne sytuacje są uznawane za powikłania, np. ból w miejscu wkłucia czy uczycie rozbicia, które oznacza, że układ immunologiczny odpowiada na szczepionkę. Dla jeszcze innej osoby najważniejszy będzie koszt preparatu, a dla kolejnej argumentem przemawiającym za zaszczepieniem się będzie przykład członka rodziny lub lekarza, który przyjął szczepionkę — wymienia ekspert.
Od 1 września szczepienia przeciw grypie są na liście refundowanych leków dla wszystkich osób po 65. roku życia. Dużym udogodnieniem jest możliwość zaszczepenia się również w aptekach.
– Mam nadzieję, że zwiększy to liczbę osób, przede wszystkim seniorów korzystających ze szczepień przeciw grypie — komentuje dr hab. Marcin Wełnicki.
Źródło: Puls Medycyny