Stypendia dla kończących medycynę
Po wakacjach Podyplomowa Szkoła Kardiologiczna uruchamia akcję stypendialną dla absolwentów studiów medycznych. Dzięki niej młodzi lekarze, przede wszystkim ci z małych ośrodków, mają zyskać szansę na lepsze wykształcenie. "Mam przekonanie, że ludzie i instytucje, którym się udaje, powinny pomagać tym, którzy mają gorzej - mówi prof. Mirosław Dłużniewski, szef Kliniki Kardiologii II Wydziału Lekarskiego AM w Warszawie, pomysłodawca akcji stypendialnej. - Ten pomysł chodził mi po głowie od lat. Mam w swoim otoczeniu wielu kolegów, którzy zrobili niewiarygodną karierę medyczną, ale kto wie, jak by się ona potoczyła, gdyby nie pomoc innych".
"Nie chcemy pożyczać, chcemy dawać. Chodzi o to, by stworzyć warunki finansowe i merytoryczne, by Iksiński mógł zrobić specjalizację w wymarzonym ośrodku, u boku profesora, którego podziwia" - wyjaśnia prof. M. Dłużniewski. W zrealizowaniu pomysłu pomagać mają firmy farmaceutyczne. Jak twierdzi prof. M. Dłużniewski, wstępne rozmowy z nimi wypadły bardzo pomyślnie, a angażowanie się firm w tego typu działalność powinno być zauważone i głośno chwalone.
"Nie jesteśmy instytucją gospodarczą. Działamy pro publico bono, ale trzeba przewidzieć różne sytuacje. Naszym zyskiem będzie wykształcenie młodych ludzi. Zastanawiamy się tylko, jak skonstruować zapisy, by stypendysta czuł się zobowiązany wykorzystać pieniądze jak najlepiej - wyjaśnia prof. M. Dłużniewski. - Nie ma oczywiście mowy o żadnych wekslach, to mają być raczej zobowiązania honorowe. A jeśli w grupie szlachetnych znajdzie się ktoś mniej szlachetny, to trudno. Akademickość powinna promować pozytywne wzorce". Autorom projektu zależy także, by w trakcie trwania stypendium lekarze brali udział w podejmowanych przez nich działaniach (szkoleniach studentów, pielęgniarek, a później młodszych kolegów).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka