Strefa swobody

Robert Szypek
opublikowano: 11-06-2008, 00:00

Europa bez granic? Niezupełnie, chociaż od czasu rozszerzenia strefy Schengen podróżuje się po niej znacznie łatwiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pod koniec ubiegłego roku Polska dołączyła do tzw. strefy Schengen. Jest to europejski obszar, na którym zniesione zostały wewnętrzne kontrole graniczne i ujednolicono zasady przekraczania granic zewnętrznych strefy. Granice wewnętrzne między krajami strefy istnieją wprawdzie nadal, jednak są znacznie mniej uciążliwe niż dotychczas. Mówiąc językiem "eurokratów" - wewnątrz strefy panuje swoboda przepływu osób. Wbrew temu, co sądzą niektórzy, obszar strefy wcale nie pokrywa się z terytorium Unii Europejskiej. Obecnie do strefy należą: Austria, Belgia, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry, Włochy. W 2008 roku ma dołączyć Szwajcaria.
W praktyce przynależność do strefy Schengen oznacza, że podróżując do innego kraju leżącego w tej strefie, możemy nawet nie zauważyć, że przekroczyliśmy granicę. Odpadają wszelkie formalności, kontrole paszportowe, kolejki na przejściach. Za to wjeżdżając do strefy, możemy spotkać się ze wzmożonymi kontrolami. Trudno się temu dziwić, skoro jeśli już ktoś dostanie się do środka strefy poprzez którąkolwiek granicę, to może po niej swobodnie podróżować.

Ważne dokumenty

To, że granic nie widać, sprawia, że jesteśmy narażeni na pewne pomyłki. Przede wszystkim nadal przekraczając nawet te niezauważalne granice, musimy mieć ze sobą odpowiednie dokumenty potwierdzające tożsamość. Może to być paszport lub dowód osobisty. Obowiązek ten dotyczy również dzieci. Inne dokumenty, takie jak choćby legitymacje szkolne, studenckie, ubezpieczeniowe czy nawet prawo jazdy to za mało! Oczywiście, można liczyć na to, że skoro nie ma już kontroli granicznych, to nikt nas na ewentualnym braku wymaganych dokumentów nie przyłapie. Lepiej tego jednak nie robić, bo uprawnione służby poszczególnych krajów strefy nadal mogą nas kontrolować, i to w dowolnym miejscu terytorium wspólnoty. Co więcej, trzeba przyznać, że w niektórych krajach korzystają z tych uprawnień chętnie i często. Konsekwencje podróżowania bez paszportu lub dowodu są nieprzyjemne - możemy zostać zatrzymani w celu potwierdzenia tożsamości, a nawet zmuszeni do powrotu do kraju.
Zresztą nie tylko ludzie muszą mieć ze sobą odpowiednie dokumenty - również zwierzęta towarzyszące potrzebują specjalnych paszportów. Dokumenty te wydawane są przez uprawnionych lekarzy weterynarii oraz Polskie Towarzystwo Rejestracji i Identyfikacji Zwierząt. Paszport może być wydany tylko zwierzęciu, które ma tatuaż identyfikacyjny lub wszczepiony mikrochip. Przed wyjazdem należy przebadać psa - konieczne do przekroczenia granicy zaświadczenie jest ważne tylko przez trzy tygodnie. W niektórych krajach wymagane są nawet np. badania serologiczne. Żeby uniknąć choćby przykrej konieczności oddania naszego czworonoga na kwarantannę, warto przed wyjazdem sprawdzić, jakie wymogi obowiązują w państwach, które zamierzamy odwiedzić.

Na użytek własny

Wejście Polski do strefy Schengen nie zmieniło limitów przywozowych towarów akcyzowych, czyli alkoholu i innych używek. Przez wewnętrzne granice strefy osoba powyżej 17 lat może przewieźć na tzw. użytek własny m.in. 800 papierosów (do Austrii, Niemiec, Danii, Finlandii, Szwecji, a także do znajdujących się poza strefą Schengen Wielkiej Brytanii i Irlandii jedynie 200 sztuk), 10 litrów spirytusu, 90 litrów wina i 110 litrów piwa.
Swoboda przekraczania granic nie jest też jednoznaczna z prawem stałego pobytu na terenie innych państw strefy. Jeśli gdzieś spodoba nam się tak bardzo, że będziemy chcieli zostać tam dłużej niż 3 miesiące, będzie to wymagało dodatkowych formalności.

Wyposażenie auta zgodne z normą

Pokonując mało widoczne granice wewnętrzne strefy Schengen, warto też pamiętać, że przepisy o ruchu drogowym w jej poszczególnych państwach nadal znacznie się różnią. Na szczęście o najważniejszych ograniczeniach informują zwykle znaki drogowe umieszczane w strefie przygranicznej. Na wszelki wypadek, przed wyjazdem lepiej wszystko sprawdzić np. na stronie internetowej ministerstwa spraw zagranicznych (www.msz.gov.pl), w zakładce Informacje konsularne - Poradnik "Polak za granicą".
Niezależnie jednak od lokalnych przepisów, wyposażenie samochodu musi odpowiadać normom obowiązującym w kraju, w którym został on zarejestrowany. Niemiecka policja nie może więc wymagać od polskiego turysty apteczki zgodnej z niemiecką normą, a policja polska od Niemca atestowanej gaśnicy. Ale tak naprawdę, to lepiej dostosować się do obowiązującego w goszczącym nas kraju prawa.
Jeżeli wybieramy się za granicę cudzym autem, to na pewno warto zaopatrzyć się w dokument potwierdzający, że mamy prawo z niego korzystać, np. umowę użyczenia.

To trzeba wiedzieć!

- W Hiszpanii zostały znacznie zaostrzone kary za przekroczenie dozwolonej prędkości. Jadąc o 30 km/h za szybko, zapłacimy nawet 600 euro. Znaczne przekroczenia, np. jazda z prędkością 200 km/h po autostradzie (ograniczenie do 120 km/h), traktowane są nie jako wykroczenie, ale przestępstwo, za które grozi poza wysoką grzywną nawet kara pozbawienia wolności.

- W Holandii ostrzej niż dotychczas karane będą osoby korzystające w czasie jazdy z telefonów komórkowych - grozi za to mandat w wysokości 150 euro. Jazda bez pasów bezpieczeństwa kosztować może 90 euro.

- W Słowenii stawka mandatu za używanie telefonu komórkowego w czasie jazdy to 120 euro. Od niedawna obowiązuje w tym kraju również nakaz zakładania kamizelki odblaskowej w przypadku konieczności opuszczenia auta stojącego na drodze, np. po wypadku lub awarii.

- We Włoszech za rozmowę w aucie przez komórkę możemy zostać ukarani mandatem do 600 euro! W przypadku "recydywy" można stracić na 3 miesiące prawo jazdy. Za przekroczenie prędkości o 60 km/h aktualny taryfikator Polizia di Stato przewiduje mandat do 2000 euro, a nawet zatrzymanie prawa jazdy na rok.
Po latach względnej tolerancji Włosi zaostrzyli też kary za jazdę pod wpływem alkoholu. Przy niższych stężeniach (0,5-0,8 promila) grzywna wynosi do 2000 euro, przy wyższych (0,8-1,5 promila) można zostać ukaranym grzywną do 3200 euro oraz pozbawieniem wolności do 3 miesięcy. Powyżej 1,5 promila kara może wynosić do 6000 euro i do pół roku więzienia. Jeżeli nietrzeźwy kierowca spowoduje wypadek, wspomniane kary ulegają podwojeniu. Za odmowę dmuchania w alkomat zapłacić trzeba od 2500 do 10 000 euro.
I jeszcze ciekawostka: pozostawienie pracującego silnika w zatrzymanym aucie po to, żeby w czasie postoju działała klimatyzacja, grozi karą od 200 do 400 euro. Kosztowny chłodek!

EURO 2008
Austria na czas mistrzostw przywróciła kontrole na swoich granicach zewnętrznych. Zawieszone zostało stosowanie zasad strefy Schengen. Szwajcaria nie jest członkiem UE, w związku z czym granica austriacko-szwajcarska jest też granicą celną.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, iż w związku z Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej EURO 2008 Austria zgodnie z art. 23 Kodeksu Granicznego Schengen wprowadziła kontrole graniczne na swoich granicach lądowych, wodnych i powietrznych w okresie od 2 czerwca do 1 lipca 2008 r. Oznacza to przywrócenie kontroli posiadania dokumentów podróży. Przed przejściami granicznymi ustawione zostały również znaki ograniczenia prędkości do 20-30 km/h. Głównym celem tych decyzji jest niedopuszczenie do wjazdu na terytorium Austrii pseudokibiców z innych krajów.

EURO 2008 - Uwaga na autostopowiczów!
Zabranie przygodnego pasażera - zarówno obywatela UE, jak i spoza UE - może spowodować poważne konsekwencje dla kierowcy (właściciela) samochodu, a nawet współpasażerów, jeżeli w czasie kontroli na granicy lub innej kontroli (np. celnej) okaże się, że przeciwko takiemu przygodnemu pasażerowi toczy się postępowanie karne lub uchylił się on od wykonania już orzeczonej kary (np. pieniężnej). Należy pamiętać, że sam przewóz pasażerów - np. obywateli spoza krajów UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego - przebywających nielegalnie w Austrii jest traktowany jako przestępstwo. W takich przypadkach kierowcy (właścicielowi) pojazdu i współpasażerom mogą grozić sankcje w postaci aresztu (więzienia) i konfiskaty pojazdu. W praktyce oznacza to, że jeżeli zabieramy autostopowicza, to grzecznie poprośmy go, by granicę przekroczył indywidualnie - przejściem dla pieszych!

Włącz światła
Przepisy takie, jak w Polsce, obowiązują m.in. w Bośni i Hercegowinie, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Islandii, we Włoszech (poza terenem zabudowanym), Chorwacji, na Łotwie, Litwie, w Macedonii, Czarnogórze, Norwegii, w Rumunii (poza terenem zabudowanym), Rosji (poza terenem zabudowanym), Szwecji, Słowenii oraz na Węgrzech. Z nakazu jazdy na światłach przez cały rok wycofała się ostatnio Austria.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Robert Szypek

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.