Sprawozdawca ONZ: w Polsce jest zaskakująco dużo otyłych dzieci
Obok niedożywienia wśród dzieci, Polska ma problem z otyłością najmłodszych - oceniła Hilar Elver, specjalna sprawozdawczyni ONZ do spraw prawa żywności, która zakończyła tygodniową wizytę w Polsce.
Hilar Elver przyjechała do Polski na zaproszenie rządu, aby ocenić rozwiązania prawne, które mają gwarantować dostęp do żywności. Podczas 8-dniowej wizyty, zakończonej w poniedziałek (25.04), spotkała się m.in. z przedstawicielami kilku ministerstw, organizacji pozarządowych oraz lokalnych społeczności, w tym z rolnikami. Swoje wnioski podsumowała na konferencji prasowej.

Kontrowersyjna ustawa o ziemi rolnej
Odniosła się do podejmowanych ostatnio w Polsce zmian legislacyjnych - między innymi do głośnej rządowej ustawy dotyczącej ograniczenia obrotu ziemią, przyjętej w marcu przez Sejm (ustawa zakłada, że nabywcą ziemi rolnej może być jedynie rolnik spełniający odpowiednie kryteria; obecnie czeka na podpis prezydenta).
Sprawozdawczyni ONZ uznała, że o ile dobrym posunięciem rządu jest ochrona ziemi przed wykupowaniem jej przez duże, zagraniczne firmy, których działalność często niszczy drobne rolnictwo, to pewne wątpliwości może budzić związane z ustawą ograniczenie obrotu ziemią wśród samych rolników. Jej zdaniem nie da się przewidzieć skutków takiego rozwiązania prawnego, bo nie wiadomo w jaki sposób wpłynie to na ich działalność.
Zwróciła także uwagę na wiele innych kwestii związanych zarówno z produkcją rolną (np. na rosyjskie embargo, czy problem spadku cen produktów rolnych związany z otwarciem się na unijny rynek, z którym trudno konkurować polskim rolnikom), jak i dystrybucją żywności - w tym na problem marnowania żywności (niedostosowanie polskich przepisów do działalności banków żywności) oraz rosnący poziom ubóstwa wśród dzieci i związany z tym problem niedożywienia.
Niewidoczny problem głodu
"W ostatnich latach poziom ubóstwa dzieci w Polsce wzrósł we wszystkich grupach wiekowych do 18. roku życia w porównaniu do lat poprzednich (...), przy czym 10 proc. dzieci boryka się z ubóstwem skrajnym. Brak dostępu do odpowiedniej żywności i żywienia w największym stopniu dotyka ubogie rodziny i dzieci na obszarach wiejskich "- zauważa wysłanniczka ONZ.
"Tego problemu nie widać może w Warszawie, ale zapewniam, że istnieje na terenach wsi i mniejszych miast" - wyjaśniła podczas konferencji.
Hilar Elver odniosła się także do rosnącego odsetka dzieci otyłych i rządowych prób ograniczenia sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach.
"Z jednej strony mamy problem dzieci narażonych na głód i niedożywienie, obecny w pewnej części społeczeństwa, z drugiej, w innych warstwach tego samego społeczeństwa, problem dzieci otyłych. W wielu krajach - zarówno rozwiniętych, jak i rozwijających się - obserwuje rosnący problem otyłości u dzieci, ale w Polsce skala tego problemu była dla mnie zaskakująca" - powiedziała ekspertka.
Gwałtownie rosnąca otyłość
Zwróciła uwagę, że w Polsce w ostatnich latach mieliśmy do czynienia z gwałtownym wzrostem odsetka dzieci otyłych. W ciągu ostatniej dekady liczba dzieci z wagą przekraczającą normy odpowiednie dla ich wieku wzrosła z 5 proc. w 2000 roku do 22 proc. w 2013 roku.
Hilar Elver pochwaliła polski rząd za wdrażanie licznych inicjatyw na rzecz kształcenia dzieci w zakresie zdrowego odżywania oraz walki z otyłością. Miała na myśli m.in. programy "Mleko w szkole" i "Owoce i warzywa w szkole" (często krytykowane przez samych rodziców ze względu na to, że nie są popularne wśród dzieci) oraz wdrożenie nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (chodzi o ustawę dotyczącą słynnego zakazu sprzedaży drożdżówek i tzw. "śmieciowego jedzenia" w szkołach).
"To był bardzo rozwojowy krok, który za przykład powinny wziąć inne kraje" - powiedziała przedstawicielka ONZ.
Ograniczyć marketing
Za korzystne uznała też przepisy zakazujące reklamowania produktów zastępujących mleko matek, które jest rekomendowane w diecie noworodków. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie dziecka wyłącznie mlekiem matki do 6. miesiąca życia, a potem wprowadzanie innych pokarmów do diety dziecka, kontynuując jednocześnie naturalne karmienie do 2. roku życia.
Elver podkreśliła, że to właśnie w młodym wieku kształtowane są nawyki żywieniowe, takie jak tendencja do spożywania cukru, soli i niezdrowych tłuszczów.
Zdaniem ekspertki ONZ polskie prawo zawodzi natomiast w walce z marketingiem producentów niezdrowej żywności dla starszych dzieci. To, co polscy politycy powinni poprawić w zakresie polityki żywieniowej, to - jak rekomenduje - zaostrzenie przepisów dotyczących reklamowania niezdrowego jedzenia dla dzieci po 6. miesiącu życia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Aleksandra Rogala