Leczenia wymaga już samo uzależnienie od palenia, ale przede wszystkim wymagają go choroby związane z tym nałogiem. Według szacunków Ministerstwa Zdrowia, w ciągu najbliższych 20 lat możemy wydać aż 198 miliardów złotych na opiekę zdrowotną w związku ze skutkami palenia.
Pozytywny trend zmniejszania się liczby palaczy w Polsce z jakiegoś powodu ostatnio się zatrzymał. Czy stres wywołuje palenie, czy na odwrót? Mieszanie skutków z przyczynami zdarza się niestety dosyć często. Wbrew powszechnemu powiedzeniu, często mamy wiele dymu bez ognia. Dym spowija rozmaite procesy legislacyjne oraz decyzyjne, których efekty wyłaniają się nagle ku zaskoczeniu publiczności. W dymie politycznych sporów giną też kontury i szczegóły problemów. Często już nie wiadomo, o co chodzi. Jak choćby w sporach trybunałowo-konstytucyjnych. Trwa bijatyka w chmurze dymu, wzniecanego przez obie strony, a publiczność dawno straciła orientację.
Orientacja w terenie to ważne zadanie każdego skauta i żołnierza. Trzeba się poruszać w odpowiednim kierunku, unikać ostrzału ze strony wroga i zdobywać teren. W systemie, pardon, w służbie zdrowia, orientacja jest równie trudna. Ze sprawnym poruszaniem mają niestety kłopoty pacjenci latami czekający na endoprotezoplastykę stawu biodrowego (str. 4-5). Niełatwo jest też funkcjonować w szkołach dzieciom chorym na cukrzycę (str. 10). A już sprawne poruszanie się w systemie rozliczeń i kolejek osób, które czekają na transplantację, zakrawa na cud i wymaga przede wszystkim szczęścia w znalezieniu dawcy. Nasza transplantologia powoli się odbudowuje, ale rejestry oczekujących pacjentów są coraz dłuższe z powodu braku dawców i finansów (str. 18-19).
Bezpieczeństwo poruszania się można podnieść dzięki systemowi kierowania ruchem, a zwłaszcza dzięki światłom na skrzyżowaniach. Zielone — i wszystko jasne. Na takie zielone światło czeka polska ortopedia. I psychiatria. I medycyna rodzinna. I wiele innych obszarów. U nas niestety wciąż sterowanie odbywa się ręcznie, a wajchę przestawiają decydenci. Siłą rzeczy zmiana wajchowego powoduje perturbacje, zwłaszcza jeśli towarzyszą jej obietnice i deklaracje, że zielone światło zapali się równocześnie dla różnych kierunków. W miejscu krzyżowania się interesów może dojść do kolizji.
Dlatego poruszając się w oparach sporów, zarzutów i absurdów zachowajmy podwyższoną czujność. Włączmy światła przeciwmgielne. Zwolnijmy. Zredukujmy poziom stresu. Zrezygnujmy z dymu.
Krzysztof Jakubiak, redaktor naczelny
[email protected]