Spór o dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku

Beata Lisowska
opublikowano: 10-06-2002, 00:00

Zarząd Województwa Podlaskiego uznał, że specjalista w dziedzinie transportu będzie lepszym szefem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego niż jej dotychczasowy dyrektor - lekarz. Nie pomogły protesty związkowców z pogotowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W lutym Sejmik Województwa Podlaskiego podjął uchwałę o włączeniu Kolumny Transportu Sanitarnego w struktury Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Decyzji o połączeniu byli od początku przeciwni pracownicy i dyrekcja pogotowia. Argumentowali, że KTS wymaga restrukturyzacji, a jej koszty obciążą ich jednostkę. 22 maja odbył się konkurs na dyrektora zreorganizowanego pogotowia. Oprócz Lucjana Jabłońskiego startowało jeszcze dwóch kandydatów, ale w rywalizacji liczył się tylko Ryszard Wiśniewski - dotychczasowy szef WSPR.
Na Lucjana Jabłońskiego głosowało pięciu pracowników urzędu marszałkowskiego, za jego kontrkandydatem opowiedziało się czterech przedstawicieli samorządu lekarskiego i pielęgniarskiego. Decyzja komisji konkursowej podzieliła środowisko. Od tego, kto będzie szefował nowej jednostce, zależy los pracowników kolumny i pogotowia. Po połączeniu obu zakładów zatrudnienie może stracić 30 osób. ,Gdyby dyrektorem został Ryszard Wiśniewski, w krótkim czasie zrobiłby czystkę w kolumnie transportu" - mówią jej pracownicy.
Wyboru komisji nie chce natomiast zaakceptować całe białostockie pogotowie, które jednoznacznie opowiedziało się po stronie dotychczasowego dyrektora. W tej sprawie związkowcy spotkali się z marszałkiem województwa podlaskiego Sławomirem Zgrzywą.
,Pan Jabłoński na pytanie, jaką ma wizję pogotowia, odpowiada, że to leży w gestii jego zastępcy ds. medycznych. Komisję przekonał do swej kandydatury pomysłem otwarcia w Kolumnie Transportu Sanitarnego całodobowej myjni samochodowej. Dzięki dyrektorowi Wiśniewskiemu nasze pogotowie stało się jednym z lepszych w kraju. Teraz, kiedy będzie nim zarządzał człowiek bez kompetencji, upadnie" - tak podczas spotkania z marszałkiem wyrażał obawy pracowników pogotowia Eugeniusz Muszyc ze Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia.
,Stacje pogotowia w Łomży i Suwałkach mają dyrektorów nielekarzy i doskonale sobie radzą" - odpowiedział związkowcom Sławomir Zgrzywa, marszałek województwa podlaskiego.
Lucjan Jabłoński jest absolwentem Politechniki Białostockiej i przyznaje, że nie jest specjalistą w dziedzinie medycyny ratunkowej. ,Dlatego chciałem, aby moim zastępcą do spraw medycznych został dotychczasowy dyrektor, Ryszard Wiśniewski. Ja zamierzam skupić się na sprawach administracyjnych" - zadeklarował Lucjan Jabłoński. Jednak R. Wiśniewski odrzucił propozycję zarządu województwa pełnienia funkcji zastępcy dyrektora ds. medycznych do czasu rozstrzygnięcia konkursu na to stanowisko. ,Nie wystartuję w konkursie. Będę pracował jako szeregowy lekarz pogotowia" - zapewnia.
Mimo że związkowcy pogotowia apelowali do członków zarządu województwa, aby przemyśleli decyzję o tym, komu powierzą kierowanie białostockim pogotowiem, 29 maja marszałek S. Zgrzywa podpisał nominację L. Jabłońskiego.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.