Kierowcy karetek blokują zmiany w zespołach ratownictwa medycznego
Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym, załogę zespołu ratownictwa medycznego powinny stanowić trzy przeszkolone medycznie osoby, z których co najmniej jedna jest uprawniona do prowadzenia środka transportu.
Kierowca w akcji
Czteroosobowa załoga zespołu reanimacyjnego to polski relikt. Z tego powodu Polacy omal nie zostali zdyskwalifikowani podczas tegorocznych międzynarodowych zawodów ambulansów w Czechach. Specjaliści do spraw medycyny ratunkowej nie mają wątpliwości, że najbardziej ekonomiczne, zgodne z logiką i międzynarodowymi standardami jest rozwiązanie, które przewiduje trzyosobowy skład zespołu (lekarz, ratownik medyczny i pielęgniarka ratunkowa, wśród nich co najmniej jedna osoba uprawniona do prowadzenia środka transportu). ,Kierowca pojazdu ratunkowego ma wtedy uprawnienia ratownika medycznego i bierze udział w akcji. Tak jest w większości krajów europejskich, których nie stać na utrzymywanie czteroosobowej załogi" - mówi prof. Juliusz Jakubaszko, krajowy konsultant ds. medycyny ratunkowej.
Związki pilnują
Jednak w przygotowywanym przez Ministerstwo Zdrowia projekcie rozporządzenia wykonawczego do ustawy o ratownictwie medycznym w sprawie rodzajów zespołów ratownictwa medycznego oraz wymagań, jakie mają spełniać znajduje się zapis dopuszczający obecność w ambulansach czwartej osoby - kierowcy, od którego będzie się wymagało jedynie uprawnień przedmedycznych.
,Nie jest to jeszcze do końca przesądzone. Być może wycofamy się z tego rozwiązania, bo pozostaje w sprzeczności z ustawą, której wejście w życie przesunięto na 1 stycznia 2003 r. Jest jednak ogromny nacisk związków zawodowych, skupiających kierowców dawnych Wojewódzkich Kolumn Transportu Sanitarnego na wprowadzenie okresu przejściowego do końca 2009 roku" - przyznaje Jarosław Gucwa, naczelnik Wydziału Ratownictwa Medycznego w Ministerstwie Zdrowia. Dlatego zanim powstanie ostateczna wersja rozporządzenia, prawdopodobna jest pilna nowelizacja zapisów ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Na pół roku przed wejściem w życie nowego systemu zainteresowane strony nie wiedzą więc nadal, jakie będą reguły gry. ,Podczas spotkania z panią wiceminister Ewą Kralkowską usłyszeliśmy, że rozporządzenia wykonawcze będą opublikowane, gdy ustawa wejdzie w życie. Nie znamy projektów rozporządzeń, bo ministerstwo trzyma je w biurku" - mówi Piotr Kubala z Komitetu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.
Integrowanie służb
Korzystając z braku przepisów, samorządy wojewódzkie reformują transport sanitarny. Najprostszym sposobem na utrzymanie zatrudnienia i zaplecza w postaci baz transportowych jest włączenie kolumn transportu w struktury pogotowia ratunkowego. Taka sytuacja miała miejsce ostatnio w Gdańsku, gdzie mimo protestów pracowników pogotowia, sejmik wojewódzki zdecydował o połączeniu zadłużonej Samodzielnej Kolumny Transportu Sanitarnego z dobrze prosperującą Wojewódzką Stacją Pogotowia Ratunkowego.
Podobną uchwałę o połączeniu obu instytucji w lutym tego roku podjął sejmik województwa podlaskiego. Na dyrektora połączonego organizmu został wybrany głosami pracowników urzędu marszałkowskiego dotychczasowy dyrektor Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego. W białostockim pogotowiu, które ma do dyspozycji 31 karetek, po połączeniu jest zatrudnionych 230 kierowców (124 zostało z dawnego pogotowia). Nowy dyrektor twierdzi jednak, że nie ma przerostów kadrowych w zarządzanej przez niego instytucji.
,Nie przewiduję zwalniania kierowców, bo nie jest ich za dużo. W przypadku kierowców pogotowia, jest ich nawet za mało. Według naszych wstępnych wyliczeń powinno ich być 140" - twierdzi Lucjan Jabłoński, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku. Dodaje, że według jego wiedzy, zmiany składu osobowego zespołów ratownictwa medycznego będą się odbywały stopniowo, do końca obecnej dekady. Jego zdaniem, nie będzie łatwo znaleźć aż tylu pracowników, którzy będą mieli uprawnienia zarówno ratownika medycznego, jak i kierowcy.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska