Sieć leczenia oparzeń

Ewa Szarkowska
opublikowano: 15-06-2005, 00:00

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe i Polskie Towarzystwo Leczenia Oparzeń zawarły porozumienie, które pozwoli znacznie skrócić drogę oparzonego pacjenta do wyspecjalizowanej placówki medycznej. Na stronie internetowej LPR polscy lekarze uzyskają aktualną informację na temat wolnych łóżek w ośrodkach leczących oparzenia w całym kraju.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Porozumienie zawarto w marcu br., ale publicznie ogłoszono je 10 czerwca w czasie trwania VII Zjazdu Polskiego Towarzystwa Leczenia Oparzeń w Gdańsku. W ramach porozumienia trzy ośrodki: w Siemianowicach ląskich, Gryficach i Nowej Soli zobowiązały się do przekazywania Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu aktualnych informacji na temat wolnych łóżek dla oparzonych. Na tej podstawie śmigłowce będą mogły transportować oparzonych do najbliższego ośrodka. Do tej pory - zdaniem zarówno lekarzy, jak i pogotowia - kosztowało to sporo nerwów i wymagało wielu uzgodnień.
Robert Gałązkowski, szef medyczny LPR wyjaśnia, że pod adresem internetowym www.lpr.com.pl polscy lekarze mogą znaleźć wykaz teleadresowy ośrodków zajmujących się oparzeniami oraz aktualne informacje o wolnych w danym momencie miejscach dla oparzonych pacjentów. "Nasz dyspozytor krajowy na podstawie tych danych będzie podejmował decyzję o transporcie pacjentów do najbliższego ośrodka. Rozwiązanie to na pewno służy polepszeniu jakości leczenia pacjentów oparzonych. Pozwala znacznie skrócić czas transportu, a zatem zminimalizować ryzyko dla pacjenta" - mówi R. Gałązkowski.
Prof. Jerzy Strużyna, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Oparzeń ma nadzieję, że do zawartego porozumienia przystąpią pozostałe ośrodki zajmujące się leczeniem oparzeń w Polsce. "Nie ma ich zbyt wiele, ale gdyby dołączyły jeszcze ośrodki z Poznania, Krakowa i Warszawy, pozwoliłoby to stworzyć pewien skoordynowany system leczenia oparzeń w naszym kraju" - mówi prof. J. Strużyna i dodaje: "Niestety, Ministerstwo Zdrowia nie dostrzega problemu leczenia oparzeń w naszym kraju. Polskie Towarzystwo Leczenia Oparzeń jest towarzystwem naukowym, ale postanowiliśmy, że nie możemy czekać, bo oparzeni jednak są i będziemy próbować poprawić sytuację" - wyjaśnia J. Strużyna.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.