Serwis informacyjny 8.06.2007
Kraj. W najbliższy poniedziałek do strajku mają dołączyć kolejne szpitale. Według Krzysztofa Bukiela, przewodniczącego OZZL, w proteście uczestniczy obecnie 226 placówek, a po niedzieli strajk rozpocznie kolejnych 46. W 21 szpitalach lekarze już zdecydowali się na złożenie trzymiesięcznych wypowiedzeń. K. Bukiel uważa, że prawdziwe negocjacje z rządem jeszcze się nie zaczęły. Po środowym spotkaniu z wicepremier i minister finansów Zytą Gilowską powiedział, że związkowcy domagają się podpisania układu zbiorowego, który gwarantowałby lekarzom minimalne wynagrodzenia zgodne z postulatami OZZL, czyli od 5 do 7,5 tys zł. Z kolei rząd obiecuje, że w ciągu tygodnia przedstawi wyniki ankiet, które rozesłał do szpitali z pytaniem o wynagrodzenia lekarzy. Statystyki dotyczące zarobków, na których opierał się dotąd rząd, zostały zakwestionowane przez związkowców.
Lekarze chcą wynająć speców od reklamy
Warszawa. Jak donosi piątkowy "Dziennik", uznani polscy lekarze chcą, by specjaliści od wizerunku pomogli środowisku lekarskiemu odzyskać zaufanie pacjentów. Chcą zlecić przeprowadzenie kampanii społecznej. Z podobnym pomysłem kilkanaście miesięcy temu wystąpił samorząd lekarski. Wtedy pomysł kampanii wizerunkowej lekarzy nie doszedł do skutku. Także tym razem może być to trudne, ponieważ większość agencji reklamowych nie chce podjąć się tego zadania.
Wezwanie do manifestacji
Warszawa. Planowana na 19 czerwca masowa manifestacja pracowników ochrony zdrowia ma być odpowiedzią na brak porozumienia z rządem w sprawie podwyżek. O udział w niej zaapelowały przewodniczące trzech związków: Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej, Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Protestujący będą domagać się konkretnych propozycji,"nie tylko kontynuujących obecny poziom płac, ale również zapewnienia kroczącego wzrostu wynagrodzeń dla wszystkich pracowników ochrony zdrowia".
Wycofano lek na HIV
Polska, UE. Viracept w postaci tabletek, tabletek powlekanych i proszku do podawania doustnego został 7 czerwca br. wycofany z obrotu handlowego na terenie Polski i całej Unii Europejskiej. Viracept jest lekiem przeznaczonym do leczenia zakażeń HIV, wytwarzanym przez firmę Roche. Przyczyną jego wycofania jest zanieczyszczenie tabletek estrem etylowym kwasu metanosulfonowego. O skażeniu chemicznym Viraceptu poinformowała odpowiednie organy krajów członkowskich Hiszpańska Agencja Leków. Na wszelki wypadek wycofano wszystkie serie i opakowania medykamentu. Główny Inspektorat Farmeceutyczny apeluje do pacjentów leczonych Viraceptem o jak najszybsze zgłoszenie się do swojego lekarza prowadzącego, w celu zmiany leczenia i otrzymania innego dostępnego na polskim rynku leku. Viracept przepisywany był w Polsce jedynie w wyspecjalizowanych ośrodkach do terapii osób zakażonych HIV. Więcej informacji na stronie Głównego Inspektora Farmaceutycznego www.gif.gov.pl.
Operacje dla niepalących
Wielka Brytania. Tutejsze szpitale będą mogły odmówić zoperowania pacjenta, który nie rzucił palenia co najmniej na miesiąc przed planowaną operacją - donosi Gazeta Wyborcza, powołując się na "Daily Mail". Zarządzenie takie wydało brytyjskie ministerstwo zdrowia, powołując się na badania, w których porównano przebieg leczenia pooperacyjnego u palaczy i u osób niepalących. Wynika z nich, że u palących częściej dochodzi do powikłań, rekonwalescencja jest dłuższa i dłużej przebywają w szpitalu, blokując łóżka, które mogliby zająć inni chorzy. Lekarze będą sprawdzać, czy pacjent nie palił co najmniej od czterech tygodni, za pomocą testów krwi. Jeśli okaże się, że wciąż pali, będą mogli odmówić przeprowadzenia operacji, tzn. przesunąć go niżej na liście oczekujących na zabieg. Zarządzenie nie będzie dotyczyć operacji ratujących życie.
Takie zasady wprowadziły u siebie na początku tego roku dwa angielskie hrabstwa Norfolk i Stafford. Rozpoczęła się wówczas burzliwa debata, a środowisko lekarskie się podzieliło. Część lekarzy uznała, że to niezgodne z etyką lekarską odmawianie leczenia i dyskryminacja osób palących. Inni przekonywali, że takie zasady wyjdą na dobre samym palaczom. Zarząd hrabstwa Leicester już zdecydował, że latem tego roku wprowadzi w życie zarządzenie ministerstwa zdrowia. Inne hrabstwa przeprowadzają jeszcze w tej sprawie konsultacje.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja