Serwis informacyjny 22.11.2006

Redakcja
opublikowano: 22-11-2006, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Leczenie powypadkowe
Warszawa. Zdaniem ministra zdrowia Zbigniewa Religi, składka kierowców na ubezpieczenie OC nie wzrośnie w wyniku wprowadzenia zapisów o opłacaniu przez nich leczenia ofiar wypadków, jakie spowodowali. "Składka nie wzrośnie, bo obniżyliśmy wskaźnik (według którego będzie obliczany ryczałt na leczenie przekazywany do NFZ - red.) z 0,2 do 0,12" - powiedział wczoraj dziennikarzom prof. Z. Religa. Firmy ubezpieczeniowe ostrzegały wcześniej, że składka OC wrośnie nawet o 30 proc.

Sposób na dyskopatię
Katowice. W Klinice Neurochirurgii Śląskiej Akademii Medycznej w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach 18 listopada wykonano pionierską operację wszczepienia protezy dysku szyjnego - prodisc c - informuje "Dziennik Zachodni". To urządzenie najnowszej generacji, które idealnie imituje pracę naturalnego dysku. Sprawność ruchowa kręgosłupa po jego wszczepieniu jest taka, jakby człowiek nigdy nie chorował. Operację wykonano u 34-letniego pacjenta, zawodowego kierowcy, który od wielu lat zmagał się z bólem kręgosłupa, cierpiał na zaburzenia czucia i sztywność szyi. Okazało się, że degeneracji uległ krążek międzykręgowy. Konieczna stała się operacja. Prodisc c i jego lędźwiowy odpowiednik prodisc l, są stosowane w pojedynczych wypadkach ze względu na wysoką cenę (ok. 10 tys. zł). Konieczna jest każdorazowa zgoda NFZ na refundację.

Podejrzane przypadki zgonów
Warszawa. Lublin. Jelenia Góra. Zdaniem ministra zdrowia Zbigniewa Religi, z 38 przypadków zgonów zgłoszonych do prokuratury w Lublinie tylko dwa mogą wiązać się z podaniem leku zawierającego substancję zwiotczającą mięśnie zamiast Corhydronu. "Jeśli zgon nastąpił w tydzień po podaniu Corhydronu to nie mógł go spowodować ten lek" - tłumaczył dziennikarzom minister Z. Religa. Do prokuratury apelacyjnej w Lublinie spływają zawiadomienia o niewyjaśnionych zgonach, które można łączyć z zażyciem Corhydronu. Równocześnie prokuratura w Jeleniej Górze, pod nadzorem prokuratury apelacyjnej z Wrocławia, bada, czy miały miejsce nieprawidłowości o znamionach przestępstwa w procesie produkcji bądź dystrybucji Corhydronu. Wiadomo już, że Corhydron produkowano w Jelfie z półproduktów dostarczanych przez inne przedsiębiorstwo. Prokuratura bierze pod uwagę trzy wersje zdarzeń, które wywołały aferę: urządzenia do produkcji leku nie zostały dokładnie wyczyszczone, na etapie kwarantanny zostały przypadkowo bądź celowo wymieszane ampułki dwóch leków albo doszło do niezgodnego z prawem zachowania konkurencji, która wprowadziła do obiegu podrobiony Corhydron pod marką Jelfy. Prokuratura bada także uchybienia, jakie mogły wystąpić w nadzorze farmaceutycznym. Minister zdrowia skierował do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez wojewódzkiego i głównego inspektora farmaceutycznego. "Wstrzymali obrót lekiem, ale w tej szczególnej sytuacji nie powiadomili o tym ministra zdrowia i organów ścigania" - powiedział dziennikarzom minister Z. Religa.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.