Serwis informacyjny 19.09.2007
Warszawa. Lekarze, którym z dniem 30 września mija okres wypowiedzenia z pracy, chcą rozmawiać z dyrektorami szpitali. Dziś w Warszawie, w centrum medycznym Attis, zbierają się ich przedstawiciele z całego kraju. Najprawdopodobniej zdecydują, czy wyłonić wspólną reprezentację do rozmów z dyrektorami. Jak powiedział dr Zdzisław Szramik, przewodniczący podkarpackiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, wzorem postępowania może być Radom, gdzie lekarze z różnych szpitali powołali wspólną reprezentację do negocjacji z dyrekcjami swoich placówek. Według Z. Szramika, w końcu września mija termin wypowiedzeń około 5 tys. lekarzy w całym kraju.
Młodzi polscy naukowcy najlepsi
Hiszpania. Dwóch Polaków: Dominik Cysewski (19 lat) i Paweł Gniewek (20 lat) z Wrocławia zdobyli wczoraj jedną z nagród w Konkursie Prac Młodych Naukowców Unii Europejskiej. Wyróżniono ich za opracowanie nowej metody poznawania struktury białek - informuje Gazeta Wyborcza. W tym roku do finału konkursu, który odbywał się w Walencji w Hiszpanii, dostało się 80 zespołów. W hali Muzeum Nauki młodzi naukowcy montowali stanowiska i w nich przez trzy dni przyjmowali międzynarodowych jurorów, którzy weryfikowali wcześniej zgłoszone pisemne prezentacje. Praca Dominika i Pawła spodobała się na tyle, że w nagrodę spędzą tydzień na stażu w jednym z hiszpańskich instytutów naukowych.
Komisja Europejska organizuje Konkurs Prac Młodych Naukowców od 1989 r. Co roku uczestniczy w nim ok. 30 tys. osób w wieku od 14 do 21 lat. Z Polski w tym roku w konkursie wzięli udział także: 20-letni Radosław Chrapkiewicz z Bielska-Białej (znalazł szybszą metodę uzyskiwania materiału o właściwościach nadprzewodzących) oraz 18-letni Grzegorz Mazur z Dąbrowy Górniczej (udowodnił, że elektrownie węglowe nie są niebezpiecznie radioaktywnie). Naszych zawodników wspierał m.in. Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci.
Skazany za obrazę lekarzy
Katowice. Znany z produkcji uzdrawiających łóżek i wkładek do butów Kazimierz Piotrowicz został skazany na rok więzienia w zawieszeniu. Katowicki sąd uznał, że celowo poniżał lekarzy i kłamał, burząc zaufanie, jakim powinni cieszyć się u chorych – donosi Gazeta Wyborcza. K. Piotrowicz używa tytułu profesora, choć nie kończył żadnych studiów, i oferuje kurację metodą bioenergo-elektromagneto-fotono-dynamiczną, polegającą na stymulacji komórek do samo naprawiania. Twierdzi, że wyleczy każdą chorobę, także nieuleczalną i reklamuje swoje usługi przed szpitalami. Największym wrogiem K. Piotrowicza są lekarze - mafiosi, którzy żyją z ludzkich chorób i Śląska Izba Lekarska - "opanowana przez gangsterów gwardia pretorianów, szczwanych lisów z podstępnymi łbami". Opinie te wygłasza na konferencjach prasowej, a także wielokrotnie publikuje. Dwa postępowania wynikające z doniesienia do prokuratury złożonego przez Śląską Izbę Lekarską zostały umorzone ze względu na małą szkodliwość czynu. W 2004 r. izba sama oskarżyła K. Piotrowicza. Jej zdaniem, celowo poniżał lekarzy i podważał zaufanie do nich. Chciał w ten sposób przyciągnąć chorych do siebie. „W państwie prawa nie może być zgody na takie korzystanie z wolności słowa, by poniżać innych” - przekonywała sędzia Iwona Szalata. Skazała K. Piotrowicza na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 10 tys. zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.
Europejczycy zaniedbują profilaktykę raka prostaty i jelita grubego
UE. Obywatele Unii Europejskiej są świadomi znaczenia regularnych badań profilaktycznych – 62 proc. z nich zgłasza się na coroczną kontrolę stomatologiczną, a 35 proc. na badanie okulistyczne – wynika z najnowszego raportu Eurobarometru „Zdrowie w Unii Europejskiej”. Coraz więcej Europejczyków troszczy się też o profilaktykę chorób sercowo-naczyniowych – 59 proc. przynajmniej raz w roku ma mierzone przez profesjonalistę ciśnienie krwi, a 38 proc. oznaczane stężenie cholesterolu. Jednak tylko 8 proc. mieszkańców UE wykonuje badania w kierunku raka jelita grubego. Drugim powszechnie w Europie zaniedbywanym badaniem są oznaczenia poziomu specyficznego antygenu sterczowego (PSA), którym systematycznie poddaje się tylko 13 proc. mężczyzn. Markos Kyprianou, komisarz UE ds. zdrowia uznał, że świadomość zagrożenia rakiem jelita grubego i rakiem prostaty są zdecydowanie za niskie, a zatem należałoby jak najszybciej wprowadzić różne kampanie i programy propagujące to zagadnienie.
Z badania wynika też, że większość Europejczyków (73 proc.) ocenia swoje zdrowie jako dobre lub bardzo dobre (wśród Polaków odsetek osób usatysfakcjonowanych swoim zdrowiem wynosi 59 proc.). Całkiem odmiennego zdania, tj. oceniających swoje zdrowie jako złe lub bardzo złe jest 7 proc. mieszkańców UE (12 proc. Polaków). Ocena stanu zdrowia silnie zależy od pozycji społecznej i stopnia wykształcenia – najwięcej niezadowolonych jest wśród Europejczyków z najniższym wykształceniem (14 proc.).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja