Serwis informacyjny 17.05.2007
Stwierdzanie ustania czynności mózgu
Warszawa. Potrzebna zgoda dla zdrowia
Bydgoszcz. Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy wystosował do prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego list, w którym apeluje o budowę ponadpartyjnego porozumienia w sprawie ochrony zdrowia. Lekarze są zdania, że niskie płace personelu medycznego są pochodną złego systemu opieki zdrowotnej, a konieczne zmiany, takie jak zwiększenie finansowania ochrony zdrowia ze środków publicznych, wprowadzenie współfinansowania części świadczeń czy określenie zakresu prywatyzacji, wymagać będą podjęcia niepopularnych decyzji politycznych.
Premier o etosie lekarskim
Warszawa. Jutro warszawski sąd apelacyjny zdecyduje, czy zwolni z aresztu aresztowanego przez CBA kardiochirurga Mirosława G. Rozpatrywać będzie zażalenie prokuratury na decyzję warszawskiego sądu okręgowego, który 7 maja postanowił zwolnić dr. G. za kaucją 350 tys. zł. Formalnie w piątek sąd oceniał będzie nie winę lekarza, lecz prawdopodobieństwo, że dopuścił się zarzucanych mu już przestępstw. Zarzutów dr G. ma już 50 - wylicza Gazeta Wyborcza - z czego 45 dotyczy korupcji, jeden narażenia pacjenta na utratę życia, kolejny - najbardziej dyskusyjny - zabójstwa.
W sobotnim wydaniu dziennika Rzeczpospolita premier Jarosław Kaczyński powiedział o sprawie:
„Etos lekarki odwołuje się do przysięgi Hipokratesa. Doktor G. dopuszczał się zdrady wobec tej przysięgi, dopuszczał się zdrady w najbardziej radykalnym wydaniu. I takiego człowieka środowisko lekarskie broni w imię interesów własnej korporacji. Mam na ten temat wiedzę, większą niż państwo i wiem, że są poważne dowody winy. (…) Obrona doktora G, jest elementem ochrony systemu przywilejów. Takie zachowanie nie ma nic wspólnego z etosem inteligenckim. Tu jest doskonale pokazane, jak normy korporacyjne wypierają wszystkie inne”.
[- Ale większość lekarzy nie broni doktora G., tylko jest przerażona sytuacją, która wyniknęła wskutek przedstawienia tej sprawy przez ministra Ziobrę na konferencji prasowej. Bo skutki tego wystąpienia są dramatyczne. - pyt. red.]
„Mam całkiem odmienną ocenę tej sytuacji. Również jeśli chodzi o skutki. Mówienie o dramatycznych skutkach to element taktyki obrony ich interesów. I nie spierajmy się o to, jakie następstwa ma działanie zmierzające do tego, by powstrzymać potężną korupcję w służbie zdrowia”.
Religa: podwyżki nie teraz
Szczecin. „Tegoroczne podwyżki pensji lekarzy zostaną utrzymane w przyszłym roku” - obiecał minister zdrowia Zbigniew Religa na spotkaniu z dyrektorami szpitali i lekarzami w Szczecinie. Zdaniem ministra, w przyszłym roku realne są maksymalnie 15-proc. podwyżki płac i o takie wystąpi. „Chciałbym o tyle podwyższać pensje w służbie zdrowia co roku przez pięć lat. Ale nie obiecuję, bo to nie zależy ode mnie” - zastrzegł.
Z. Religa był w środę w Szczecinie na zaproszenie Pomorskiej Akademii Medycznej. Szczecin i Gdańsk zabiegają o otwarcie na północy kraju ośrodka przeszczepów serca. W rozmowie z Gazetą Wyborczą Z. Religa stwierdził, że decyzje dopiero zapadną, ale on skłania się raczej ku Gdańskowi, bo tam już od pewnego czasu są stosowane komory mechanicznego wspomagania serca.
Korzyści z infekcji Helicobacter pylori
USA. Dzieci zainfekowane silnie zakaźnym szczepem Helicobacter pylori rzadziej chorują na astmę oskrzelową, a w wieku dorosłym także na pyłkowicę i inne typy alergii wziewnej – twierdzą uczeni z Uniwersytetu Nowego Jorku na łamach Archives of Internal Medicine (2007, 167: 821-827). W badaniu obserwacyjnym przeprowadzonym w grupie 7 663 osób (Third National Health and Nutrition Examination Survey) okazało się, że częstość zachorowań na astmę przed 15 rokiem życia jest o 37 proc. mniejsza wśród dzieci zakażonych H. pylori szczepem cagA. Ryzyko wystąpienia astmy kiedykolwiek w życiu w grupie osób, które w dzieciństwie przeszły infekcję H. pylori było o 21 proc. mniejsze niż w grupie nie mającej kontaktu z bakterią. W przypadku alergii ryzyko to zmniejsza się o 23 proc. Odkrycie amerykańskich badaczy jest kolejnym argumentem dla zwolenników tzw. hipotezy higieny, według której aktualny wzrost zachorowań na astmę i alergie w krajach uprzemysłowionych uwarunkowany jest coraz mniejszą stycznością dzieci z różnymi mikroorganizmami. Zdaniem badaczy z Nowego Jorku obecność H. pylori, podobnie jak narażenie na kontakt z innymi patogenami, może wpływać na kształtowanie się układu odpornościowego i jego przyszłe reakcje. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych zakażonych H. pylori jest obecnie 10 proc. dzieci, podczas gdy w krajach rozwijających się odsetek ten wynosi ponad 90 proc.
Wcześniejsze badania tej samej grupy naukowców dowodzą, że infekcja H. pylori może chronić przed chorobą refluksową i rakiem przełyku. „Helicobacter pylori żyje w układzie pokarmowym człowieka od wielu tysięcy lat. Dlatego bardzo prawdopodobne jest, że pozbycie się bakterii wiąże się z konsekwencjami dla organizmu” – uważa szef zespołu naukowego, prof. Martin J. Blaser.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja