Serwis informacyjny 10.11.2006
Kraj. Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat o zastąpieniu wstrzymanego w obrocie Corhydronu firmy Jelfa lekiem Solu Medrol produkowanym przez Pfizera. Zgodnie z decyzją resortu możliwe jest nabywanie go do zestawów przeciwwstrząsowych przez lekarzy i pielęgniarki w hurtowniach farmaceutycznych. Odpowiednikiem 250 mg Corhydronu jest 50 mg Solu Medrolu. Podanie leku w odpowiedniej dawce pielęgniarka powinna skonsultować z lekarzem.
Lek Pfizera jest zarejestrowany w Polsce i na bieżąco dostępny w hutrowniach. Przedstawiciele firmy farmaceutycznej na spotkaniu z pracownikami resortu mają ustalić, jakie jest prognozowane zapotrzebowanie rynku na Solu Medrol i zdecydować o ewentualnym sprowadzeniu dodatkowej partii. Jak poinformował Puls Medycyny Adam Linka, rzecznik prasowy Pfizer Polska, firma "w uzgodnieniu z MZ może szybko sprowadzić z zagranicy zamiennik Corhydronu o nazwie Solu Cortef, ale w zagranicznym opakowaniu (bez polskich napisów)". Trwają w tej sprawie rozmowy.
Wyścig z czasem
Kraj. Trwa ogólnopolska akcja zapobieżenia tragedii, którą mogłoby spowodować zażycie Corhydronu z serii 010705. Premier Jarosław Kaczyński, powołując się na prawo farmaceutyczne, zdecydował o całkowitym wstrzymaniu produkcji w Jelfie. Podjęto także decyzję o wstrzymaniu sprzedaży leku niezależnie od serii i daty produkcji. Niebezpieczny lek trafił nie tylko do szpitali, ale także do domowych apteczek. Na polecenie prezesa NFZ oddziały wojewódzkie sprawdzają, którym pacjentom przepisano Corhydron 250. Jest to możliwe tylko w stosunku do kombatantów, którzy dostają go za darmo. Właśnie wśród nich zidentyfikowano już 143 osoby, które poinformowano o zagrożeniu związanym z przyjmowaniem leku i konieczności jego zwrotu do apteki. Identyfikacja pozostałych pacjentów możliwa jest tylko na postawie analizy recapt w aptekach.
Prezes NFZ zwrócił się o pomoc w tej sprawie do Naczelnej Izby Aptekarskiej. W związku z aferą wokół Jelfy, premier zdymisjonował niedawno mianowanego szefa GIF Zbigniewa Niewójta.
Czy podatnicy będą płacić za leczenie osób starszych?
Kraj. W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad projektem ustawy o ubezpieczeniach pielęgnacyjnych na leczenie osób starszych i niedołężnych. Finansowane byłoby ono z części dochodów podatników, które można by później odliczyć w rozliczeniu podatkowym. Do systemu opieki zdrowotnej wpłynęłyby w ten sposób ponad 4 mld zł.
Ministerstwo nie chce obecnie ujawniać żadnych informacji o projekcie, by "nie robić szumu medialnego". "W ministerstwie nad projektem pracuje specjalny zespół. W ciągu kilku tygodni przedstawi założenia ministrowi" - twierdzi rzecznik resortu. Według ministra Z. Religi, ustawa miałaby obowiązywać od stycznia 2008 r. Szef resortu zdrowia uważa, że wprowadzenie tej formy ubezpieczeń jest konieczne i wynika z postępującego procesu starzenia się polskiego społeczeństwa.
Starostwo ocało szpital
Puszczykowo. Spółka samorządowa spłaciła należności tutejszego szpitala publicznego i stała się jego jedynym właścicielem. "Udało się ocalić szpital - obecnie to NZOZ im prof. Stefana Tytusa Dąbrowskiego" - powiedział starosta poznański Jan Grabkowski. Szpital wielospecjalistyczny w Puszczykowie był szpitalem w upadłości z zadłużeniem sięgającym 30 mln zł. Długi spowodował poprzedni zarządca lecznicy Zespół Klinik Specjalistycznych "Szpitale Gdańskie". Od lutego 2004 r. plan naprawczy w szpitalu wprowadziło starostwo, które jest organem założycielskim szpitala. "Wykupiliśmy od wierzycieli ok 21 mln zł długów, spłaciliśmy zadłużenie wobec pracowników a teraz negocjujemy spłatę wobec Urzędu Skarbowego i ZUS-u" - powiedział starosta. Śledztwo w sprawie zadłużenia szpitala prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja