Serwis informacyjny 1.08.2007

Redakcja
opublikowano: 01-08-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dwa lata bezpłatnego urlopu za dyżury
Opole Lubelskie. Lekarze z tutejszego szpitala, którzy upomnieli się o należne im zaległe dni odpoczynku, dostali od dyrekcji dwa lata urlopu, tyle że bezpłatnego - donosi dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Lekarze są oburzeni, bo przez dwa lata nie będą dostawać żadnego wynagrodzenia. Nie ma też jasności co do tego, czy takie rozwiązanie jest zgodne z prawem. Grzegorz Orłowski, radca prawny i wykładowca w Wyższej Szkole Zarządzania i Przedsiębiorczości w Warszawie, na którego powołuje się „Rzeczpospolita” twierdzi, że nie ma przepisu, który pozwalałby pracodawcy ominąć obowiązek płacenia wynagrodzeń, a lekarze nawet w czasie wolnym pozostają pracownikami szpitala. Innego zdania jest Karol Stpiczyński, dyrektor szpitala w Opolu Lubelskim, który twierdzi, że nie może zapłacić im za czas urlopu, bo pieniądze za dyżury już dostali. Jedyne, co może zrobić, to dać im wolne. Dyrektor nie obawia się o dalsze funkcjonowanie szpitala. Zakłada, że na oddziałach zaczną działać prywatne spółki. Lekarze zatrudnieni w szpitalu nie mają zakazu pracy dla innych firm. W praktyce znaczy to, że podczas urlopów będą mogli zatrudnić się w spółkach. Lekarze są innego zdania: według nich zatrudnienie w formie kontraktu z firmą, a nie na umowę o pracę, utrudnia im jakikolwiek bunt: umowę z firmą można rozwiązać w ciągu miesiąca bez podawania przyczyny, a zwolnienie pracownika jest dużo trudniejsze.

Religa o strajkach
Kraj. Od początku protestu w służbie zdrowia z akcji zrezygnowało już ok. 50 szpitali, twierdzi na podstawie danych od wojewodów minister zdrowia Zbigniew Religa. Nie oznacza to jednak wygasania strajku. „Najważniejsze, by szpitale pracowały, ale to nie jest ostatecznie rozwiązanie. Oczekiwania lekarzy są duże i słuszne, ale czas ich realizacji jest niemożliwy” - powiedział minister. Jego zdaniem, główną przyczyną rezygnacji lekarzy z akcji protestacyjnej jest obawa, że ich szpitale z powodu braku pieniędzy mogą zostać zlikwidowane, rzadziej to efekt obiecanych przez dyrekcję szpitali podwyżek. Zaznaczył też, że jest zdecydowanym przeciwnikiem rozwiązań siłowych wobec lekarzy i że mogłoby one nastąpić tylko w sytuacji rzeczywistego zagrożenia dla życia mieszkańców danego regionu. Dodał, że z przekazywanych mu informacji wynika, że w czasie trwającego protestu takie zagrożenie dotąd nie wystąpiło. „Gdyby wystąpiło, reakcja moja i rządu, byłaby zupełnie inna” - dodał.

Koniec sporu o Maxigrę
Kraj. Minister Zdrowia potwierdził legalność rejestracji Maxigry - pierwszego polskiego produktu leczniczego opartego na sildenafilu wspomagającym erekcję, umarzając tym samym odwołanie firmy Pfizer (producenta leku Viagra). Minister uznał ponownie, że nie miała ona prawa być stroną postępowania rejestracyjnego Maxigry. Decyzja ministra zdrowia wydana po prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie kończy spór w zakresie legalności rejestracji Maxigry. W uzasadnieniu swojej decyzji minister stwierdził, że Maxigra została dopuszczona do obrotu po pozytywnej ocenie merytorycznej oraz prawnej dokumentacji złożonej przez firmę Polpharma. Pozwolenie na dopuszczenie Maxigry do obrotu zostało udzielone zgodnie z przepisami obowiązującymi w dniu 26 marca 2004 r., a więc przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, gdy prawo unijne jeszcze nie obowiązywało. Tym samym obalono zarzut producenta Viagry o naruszeniu przy rejestracji Maxigry 10-letniego okresu wyłączności danych.

Polakom brakuje wyobraźni ws. AIDS
Kraj. Pod hasłem "W życiu jak w tańcu, każdy krok ma znaczenie" rusza ogólnopolska kampania dotycząca HIV/AIDS. „Polacy mają wiedzę na temat HIV i AIDS, nie stosują jej jednak w życiu codziennym, brakuje im wyobraźni, podejmują ryzykowne zachowania” - twierdzi dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS przy Ministerstwie Zdrowia Anna Marzec-Bogusławska. Według oficjalnych danych od początku 1985 r. do końca czerwca tego roku, w Polsce było ogółem zakażonych wirusem HIV blisko 11 tys. osób. Odnotowano także blisko 2 tys. zachorowań na AIDS. W wyniku tej choroby zmarło 866 osób. Tymczasem - jak zaznaczyła A. Marzec-Bogusławska - szacuje się, że w Polsce jest 25-35 tys. osób żyjących z HIV i AIDS (prawie 30 proc. to kobiety). Według niej, w Polsce najczęściej do zakażenia HIV dochodzi poprzez kontakt seksualny. „Dlatego głównym zadaniem tegorocznej kampanii społecznej jest zmniejszenie liczby nowych zakażeń HIV drogą kontaktów seksualnych” – powiedziała. To kontynuacja zeszłorocznych działań promujących robienie testu na HIV. W ocenie ministra Z. Religi, kampania jest niezwykle ważna i rząd na tyle, na ile może, stara się ją wspierać. Z budżetu resortu zdrowia na ten rok zostało przeznaczonych 9 mln zł na profilaktykę i 123 mln zł na leczenie tej choroby.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.