Sanepid ostrzega kosmetyczki i tatuażystów. Chodzi o środki do znieczulania
Główny Inspektor Sanitarny ostrzega salony kosmetyczne i salony wykonujące tatuaże przed kupowaniem i stosowaniem produktów nieznanego pochodzenia, sprzedawanych jako środki znieczulające. Produkt przeznaczony do znieczulania skóry nie jest kosmetykiem, przypomina sanepid.

GIS jednocześnie ostrzega klientów salonów kosmetycznych i osoby, które planują zrobić tatuaż. „Chcesz zrobić sobie tatuaż, makijaż permanentny czy inny zabieg wymagający znieczulenia miejscowego? Pamiętaj, że produkt przeznaczony do znieczulania skóry nie jest kosmetykiem” – czytamy w komunikacie.
Salony kosmetyczne i salony tatuażu nie powinny używać produktów niezarejestrowanych jako produkt leczniczy lub wyrób medyczny
Jak podkreśla GIS, środek do znieczulania powinien spełniać wymagania dla produktów leczniczych lub wyrobów medycznych. „Nie pozwalaj na stosowanie produktów nieznanego pochodzenia lub deklarowanych jako kosmetyki.”
Stosowanie substancji znieczulających w produktach kosmetycznych, np. lidokainy, jest zabronione. Salony kosmetyczne i salony tatuażu nie powinny używać produktów niezarejestrowanych jako produkt leczniczy lub wyrób medyczny.
Zgodnie z przepisami produkt kosmetyczny to każda substancja lub mieszanina przeznaczona do kontaktu z zewnętrznymi częściami ciała ludzkiego – naskórkiem, włosami, paznokciami, wargami oraz zewnętrznymi narządami płciowymi lub z zębami oraz błonami śluzowymi jamy ustnej, której wyłącznym lub głównym celem jest utrzymywanie ich w czystości, perfumowanie, zmiana ich wyglądu, ochrona, utrzymywanie w dobrej kondycji lub korygowanie zapachu ciała.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze kontra kosmetolodzy, czyli kto może wykonywać zabiegi medycyny estetycznej
Źródło: Puls Medycyny