Sandoz rozwija produkcję leków w kraju oraz zapowiada przyszłe inwestycje w Polsce
Jestem dumny z naszej obecności na polskim rynku. Mamy solidną pozycję w obszarze produktów nieobjętych ochroną patentową, w tym leków biologicznych biorównoważnych stosowanych przez pacjentów w Polsce. W przyszłości nadal będziemy rozwijać nasze portfolio i wytwarzać nowe leki - powiedział Laurent Renaudie, prezes Sandoz w Polsce, podczas XXXII Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Laurent Renaudie - od kwietnia 2023 r. prezes Sandoz w Polsce. Przed dołączeniem do Sandoz Polska, Laurent Renaudie był szefem spółek Sandoz na Węgrzech, w krajach nordyckich i we Francji. Pracował też na stanowiskach wyższego szczebla kierowniczego w innych firmach farmaceutycznych. Laurent Renaudie uzyskał dyplom nauk medycznych na Uniwersytecie Nauk Farmaceutycznych w Limoges. Ukończył także liczne szkolenia i kursy z dziedziny zarządzania, prowadzone przez najwyższej klasy organizacje.
Słyszeliśmy podczas Forum, że zagraniczne firmy mające zamiar rozwijać biznes lub prowadzić sprzedaż powinny być obecne na polskim rynku. Jakie jest pana zdanie na temat inwestycji w Polsce, dotychczasowej działalności firmy na naszym rynku i przyszłego rozwoju innowacji?
Wiele lat działamy na polskim rynku, zarówno w obszarze dystrybucji, jak i produkcji. W ciągu ostatnich kilku lat zainwestowaliśmy ok. 900 mln złotych i planujemy kolejne inwestycje. Jeżeli chodzi o strategię, to ważna jest dla nas obecność na rynku i społeczna odpowiedzialność za dostarczanie leków pacjentom w Polsce.
W portfolio Sandoz posiadamy produkty nieobjęte ochroną patentową, w tym leki biologiczne biorównoważne. W ubiegłym roku z naszych leków skorzystało ponad 13 milionów pacjentów w Polsce. Tak więc ta społeczna odpowiedzialność, jaką ponosimy w zakresie zapewniania przystępnych cenowo, wysokiej jakości terapii, ma fundamentalne znaczenie, również w zakresie zwiększania naszych możliwości produkcyjnych.
Dostarczamy produkty do niemal 100 krajów, wśród których jednym z największych jest Polska. W tym roku wyprodukujemy i zapakujemy prawie 25 mld tabletek. W 2022 roku liczba ta wyniosła ponad 19 mld, a w kolejnym planujemy zwiększenie skali do 27 mld. Tak więc stale rozwijamy naszą działalność produkcyjną na polskim rynku.
Jakie są obecne możliwości produkcyjne firmy Sandoz w Polsce?
Nasza produkcja — nawet jeżeli dotyczy tzw. małych cząsteczek — oparta jest na wysokiej jakości i wymaga dużej wydajności. Pod względem technologii konieczne jest zwiększenie zdolności produkcyjnych i szybkości działania oraz umacnianie swojej pozycji. W przyszłym roku otworzymy w naszym zakładzie w Strykowie dwie nowoczesne linie pakujące, które umożliwią pakowanie leków dziesięć razy szybciej niż dotychczas — jest to bardzo duża innowacja.
Inwestujemy również w aplikacje cyfrowe oraz centralizację działań artworkowych (projektów ulotek, blistrów czy opakowań leków), aby usprawnić procesy i zwiększyć wydajność. Pamiętamy, jakie zakłócenia na rynku nastąpiły po wybuchu pandemii COVID-19. Im bardziej jesteśmy przygotowani i konsekwentni w realizacji naszych planów, tym bardziej będziemy w stanie spełnić oczekiwania.
Jakie miejsce zajmuje Polska wśród innych krajów, do których Sandoz dostarcza swoje produkty?
Jeśli spojrzeć na spółki Sandoz pod kątem operacji komercyjnych, Polska znajduje się w czołówce krajów w ramach grupy Sandoz. Jestem dumny z tego, że jesteśmy obecni na tutejszym rynku jako jeden z liderów branży. W Polsce produkujemy leki stosowane w leczeniu chorób układów: nerwowego, sercowo-naczyniowego, mięśniowo-szkieletowego, pokarmowego i metabolicznego, które trafiają do pacjentów również poza granicami naszego kraju. W przyszłości będziemy rozwijać nasze portfolio i zwiększać zdolności produkcyjne, dlatego właśnie Polska ma strategiczne znaczenie.
Miło to słyszeć. Jeśli chodzi o leki biologiczne biorównoważne, wiele dyskutowano na temat przeniesienia ich stosowania z trybu szpitalnego do przychodni. Czy mogłoby to wpłynąć na dostępność tego rodzaju terapii?
W krajach Europy mamy przykłady różnych praktyk. Ja bazuję na tym, co jest w największym stopniu zgodne z potrzebami pacjentów oraz na własnych obserwacjach. Wizyta pacjenta w przychodni upraszcza całą procedurę przyjmowania tego rodzaju leków, dlatego to rozwiązanie traktuję jako element wspierający działania mające na celu zwiększanie dostępności do terapii biologicznych.
Obecnie jednym z kluczowych zagrożeń dla zdrowia publicznego jest zjawisko antybiotykooporności (AMR). Jakie jest stanowisko firmy Sandoz jako lidera w dziedzinie antybiotyków generycznych, w tej kwestii?
Aktualnie toczy się duża debata na temat oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe. Cała społeczność międzynarodowa dostała ostrzeżenie o ryzyku, jakie niesie ze sobą to zjawisko. Niestety, tu nie ma miejsca na innowacje w krótkiej perspektywie. Mamy określoną pulę antybiotyków i musimy korzystać z nich w odpowiedzialny sposób, aby pozostały skuteczne, m.in. dobierając środek przeciwinfekcyjny odpowiedni do danej infekcji, przyjmować go zgodnie z zaleceniami lekarza zarówno w kontekście dawkowania, jak i długości leczenia. Często pacjenci już po kilku dniach przestają przyjmować leki, ponieważ czują się lepiej. To również ma wpływ na skuteczność leczenia i może powodować nawrót infekcji oraz oporność bakterii na antybiotyki. Ważne jest zatem zwiększanie świadomości na temat odpowiedzialnej antybiotykoterapii. Dlatego też na całym świecie prowadzonych jest wiele działań informacyjno-edukacyjnych, w które Sandoz również jest zaangażowany.
W jaki sposób?
Poprzez komunikację prowadzoną na szeroką skalę. Na początku października zainicjowaliśmy w Polsce społeczną kampanię edukacyjną dotyczącą odpowiedzialnego stosowania środków przeciwinfekcyjnych, zagrożenia, jakie stanowi zjawisko antybiotykooporności oraz sposobów jego przeciwdziałania.
Czy kampania będzie skierowana do lekarzy, czy do pacjentów?
Chcemy ją prowadzić na szerszą skalę, kierując treści dostosowane do danych grup odbiorców, jakimi są lekarze, farmaceuci i pacjenci. W dużej mierze to właśnie pacjenci muszą być bardziej świadomi m.in. skutów niewłaściwego stosowania antybiotyków. Będziemy również współpracować z pracownikami ochrony zdrowia, by zidentyfikować obszary, w których możemy ich bardziej wesprzeć.
Zatem, z jednej strony, mamy rosnący popyt na antybiotyki, a z drugiej — odpowiedzialne leczenie. Komunikacja i edukacja...
Komunikacja i edukacja są ważne w przypadku wszystkich leków. W każdej terapii musimy znaleźć równowagę pomiędzy skutecznością a zarządzaniem ryzykiem — i przede wszystkim — stosować je zgodnie z zaleceniami.
Źródło: Puls Medycyny