RPP: tylko w pierwszym kwartale 2022 roku mieliśmy 374 zgłoszenia o zdarzeniach niepożądanych
Zdaniem Bartłomieja Chmielowca jedynie raportowanie i zbieranie danych o zdarzeniach niepożądanych pozwoli na opracowanie i wdrożenie strategii przeciwdziałania. Czy może to być pierwszy krok w kierunku od dawna oczekiwanego systemu no-fault?

Rzecznik Praw Pacjenta od stycznia 2022 roku rozpoczął zbieranie danych o zdarzeniach niepożądanych. 21 kwietnia opublikował informacje na ten temat pochodzące z I kwartału bieżącego roku.
Jakich zdarzeń niepożądanych było najwięcej?
Zgodnie z zebranymi danymi we wskazanym okresie odnotowano i zaraportowano 374 zdarzenia niepożądane. Zdecydowana większość, bo aż 320 dotyczyła obszaru klinicznego. Inne zostały zakwalifikowane jako “pozostałe” (37) oraz organizacyjne (17). Czym są pozostałe zdarzenia niepożądane?
“Zdecydowaną większość zgłoszeń od pacjentów stanowią zdarzenia niepożądane o charakterze klinicznym, czyli związane bezpośrednio z procesem udzielania świadczeń zdrowotnych. Następną kategorię stanowią zdarzenia „pozostałe”, np. upadek, czy samowolne oddalenie się pacjenta“ - wyjaśnia RPP.
Zdarzenia niepożądane o charakterze organizacyjnym dotyczą np. niedostatecznej obsady kadrowej oraz błędów i braku w dokumentacji.
Co pójdzie za zbieraniem danych?
Zdaniem Biura RPP, zebranie odpowiedniej ilości danych umożliwi ich analizę, zdefiniowanie aktualnych problemów i wdrażanie odpowiednich środków naprawczych w podmiotach leczniczych. Jak poinformowano, zgłoszenia są również analizowane pod kątem potencjalnych naruszeń praw pacjenta.
RPP zdecydował o starcie systemu raportowania i zbierania danych dot. zdarzeń niepożądanych niezależnie od prac nad ustawą o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Jej przyjęcie zapowiada się od jakiegoś czasu, prace legislacyjne trwają, ale póki co nie udało się sfinalizować.
PRZECZYTAJ TAKŻE: W 2021 roku do URPL wpłynęło czterokrotnie więcej zgłoszeń działań niepożądanych niż w innych latach
Źródło: Puls Medycyny