Rozyglitazon pod lupą kardiologów
Avandia, od 1999 r. stosowana w leczeniu cukrzycy typu 2, może zwiększać ryzyko zawałów serca oraz śmierci sercowo-naczyniowej - dowodzą kardiolodzy z Cleveland Clinic (USA). Producent leku, firma GlaxoSmithKline, zdecydowanie temu zaprzecza.
Przedstawionymi wynikami zainteresowały się europejska i amerykańska agencja ds. leków. FDA wydała oświadczenie, w którym zaleca osobom przyjmującym lek Avandia, zwłaszcza tym, u których występują czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego, skontaktowanie się ze swoim lekarzem w celu rozważenia innych opcji terapeutycznych. Ponieważ inne publikowane i niepublikowane dane z dłużej trwających i większych prospektywnych badań klinicznych (ADOPT, RECORD, DREAM) prowadzą do zupełnie przeciwnych wniosków dotyczących ryzyka sercowego u pacjentów otrzymujących rozyglitazon, eksperci FDA rozpoczęli własną analizę wszystkich dostępnych obecnie danych na temat leczenia lekiem Avandia. Do czasu wyjaśnienia, jak duże znaczenie kliniczne mają najnowsze rezultaty badań, nie poproszono producenta leku - firmy GSK - o wszczęcie jakichkolwiek działań. FDA sprawdza też, czy ewentualnie zwiększone ryzyko sercowo-naczyniowe dotyczy również stosowania drugiego leku z klasy tiazolidinedionów - pioglitazonu (Actos, Takeda).
Europejska Agencja ds. Oceny Produktów Leczniczych (EMEA) przestrzega przed niepotrzebną paniką, a pacjentom zaleca porozmawianie z lekarzem na temat terapii lekiem Avandia oraz jej skutków ubocznych podczas następnej zaplanowanej wizyty. W wydanym przez EMEA oświadczeniu czytamy, że część pacjentów objętych ostatnią metaanalizą była leczona rozyglitazonem w sposób niezgodny ze wskazaniami zaaprobowanymi w UE.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Koton-Czarnecka