Resort zdrowia ma pieniądze na 100 implantów ślimakowych

Monika Wysocka
opublikowano: 08-03-2004, 00:00

Zdaniem rodziców dzieci oczekujących na wszczepienie implantów ślimakowych, decydenci w resorcie zdrowia dyskryminują tę grupę chorych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Konferencja zorganizowana 20 lutego w Warszawie przez Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu z Wrocławia przebiegła w bardzo emocjonalnej atmosferze. Ale też dysproporcja pomiędzy liczbą osób oczekujących na wszczepienie implantu i liczbą procedur, które może zapewnić Ministerstwo Zdrowia jest zatrważająca: spośród 700 pacjentów wymagających tego sposobu leczenia tylko ok. 100 ma szansę na implant w tym roku. Tymczasem każdy miesiąc oczekiwania powoduje drastyczną redukcję rezultatów możliwych do osiągnięcia w późniejszej rehabilitacji. Badania na dużej grupie pacjentów w USA wykazały, że dziecko, które otrzymuje implant przed ukończeniem 2 roku życia ma 90 proc. szans na normalne funkcjonowanie, a z każdym rokiem opóźniania operacji taka szansa zmniejsza się o ponad 10 proc.
Dyskryminacja głuchych?
Nie dziwią więc łzy ojca dwóch kilkuletnich głuchych dziewczynek, który - korzystając ze spotkania z przedstawicielami ministerstwa - próbował dowiedzieć się, jakie szanse na normalny rozwój mają jego dzieci.
Jednak choć Wojciech Figiel, p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Polityki Zdrowotnej MZ zapewniał, że w tym roku wielkość środków przeznaczonych na implanty ślimakowe jest taka sama jak w 2003 r., nie oznacza to, że implanty dostanie taka sama liczba osób. ?Jeśli 7-proc. podatek VAT obejmie także sprzęt i wyroby medyczne - a to się zapowiada - liczba wykonanych procedur może okazać się niższa niż w zeszłym roku. Tego już ministerstwo nie wzięło pod uwagę" - komentuje Katarzyna Kłonica z Zakładu Rehabilitacji Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie.
?Chcemy, by problemy naszych dzieci były traktowane na równi z problemami innych chorych. Na niektóre procedury ministerstwo przeznacza nawet 30 proc. swojego budżetu. Nas satysfakcjonowałoby 2,5 proc., ale i tyle - jak się okazuje - to zbyt dużo" - dodaje Lidia Lempart, wiceprezes Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu. Jej zdaniem, w Polsce mamy do czynienia z niespotykaną na światową skalę dyskryminacją osób głuchych.
?Ciągle brak jest stabilnych procedur, które rozwiązałyby problem istniejącej kolejki pacjentów oraz zapewniłyby dostęp do operacyjnego leczenia głuchoty z wykorzystaniem implantów ślimakowych tym, którzy tego potrzebują - uważa Lidia Lempart. - W przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej podejście takie czyni nasz kraj głuchym zaściankiem Europy. Nie powinniśmy dopuszczać do takich sytuacji, tym bardziej że Polska posiada wybitnych specjalistów, odpowiednie zaplecze audiologiczne i techniczne, a brakuje przede wszystkim prawidłowej organizacji i rozsądku".
wiadczą o tym choćby wielomiesięczne opóźnienia w przekazywaniu obiecanych środków finansowych do klinik wszczepiających implanty ślimakowe. W zeszłym roku warszawska placówka otrzymała na ten cel pieniądze dopiero w październiku. ?Nie chcemy, by taka sytuacja się powtórzyła, bo to jakieś kuriozum. Przecież tym dzieciom należy się leczenie" - mówi K. Kłonica.
Mobilizacja w ministerstwie
Wygląda na to, że działania rodziców mobilizują decydentów. Jeszcze dzień przed konferencją resort zdrowia informował, że program leczenia wad słuchu u dzieci wciąż jest w przygotowaniu. ?A tymczasem podczas konferencji przedstawiciel ministerstwa poinformował nas, że na stronach internetowych resortu można już znaleźć oficjalną informację o ogłoszeniu konkursu na jego realizację. Czyli jest szansa, że mniej więcej na przełomie marca i kwietnia program zacznie być realizowany" - mówi K. Kłonica. Ministerstwo Zdrowia zadeklarowało także, że w tym roku pokryje koszty wszczepienia 30 procesorów mowy. ?To duża rzecz, gdyż do ubiegłego roku w ogóle nie było tego tematu. Więc choć to kropla w morzu potrzeb, w tej sytuacji i tak mamy powody do radości" - dodaje K. Kłonica.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.