Ratunek we Francji

Monika Wysocka
opublikowano: 27-05-2002, 00:00

Jedna z pięciu poparzonych przed rokiem w Białostockim Ośrodku Onkologicznym pacjentek poleciała 23 maja na operację do Francji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zaproszenie ministra zdrowia, na konsultację do czterech chorych kobiet przyjechali dwaj francuscy specjaliści z Instytutu Curie w Paryżu i z Instytutu Ochrony Radiologicznej i Bezpieczeństwa Nuklearnego (IRSN) we Francji. Zgodnie stwierdzili, że wszystkie pacjentki wymagają zabiegów chirurgicznych. Teresa S., której stan uznano za najpoważniejszy, została natychmiast wysłana do francuskiej kliniki. Wraz z nią poleciał kierownik zakładu radioterapii w więtokrzyskim Centrum Onkologii dr Andrzej Wieczorek.
Kolejne pacjentki wylecą do Francji za dwa, trzy tygodnie. Piąta kobieta, ze względu na stan zdrowia, na razie nie jest brana pod uwagę.
Polki będą leczone w Instytucie Curie w Paryżu. ,To ośrodek referencyjny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Trafiają do niego chorzy z wypadków radiacyjnych z całego świata. Pracują tam światowej klasy specjaliści" - mówi Renata Furman, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
W grudniu poparzone kobiety były konsultowane przez specjalistów z MAEA w Wiedniu. Wtedy orzeczono, że są leczone prawidłowo, a ich stan nie wymaga leczenia za granicą. Co było przyczyną zmiany tej decyzji? ,Proces martwicy jest procesem postępującym - tłumaczy wiceminister zdrowia Aleksander Nauman. - Podczas pierwszej konsultacji uznano, że leczenie jest prowadzone prawidłowo, jednak teraz stan pacjentek uległ zmianie i francuscy eksperci zalecili natychmiastową operację w Paryżu".

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.