Minister Konstanty Radziwiłł zapowiedział, iż w pierwszym rzędzie nadrobi zaniechania terminowe dotyczące projektów ustaw dostosowujących polskie prawo do dyrektyw europejskich. Solidnie przygotowany projekt nowelizacji przepisów o publicznej służbie krwi (zamieszczony w druku sejmowym nr 294) wychodzi temu naprzeciw. Do nadrobienia są 4 dyrektywy, w tym jedna z 2002 roku.
Zmiany w ustawie o publicznej służbie krwi nie wzbudziły żadnych kontrowersji i były zgodnie przyjmowane w podkomisji i Komisji Zdrowia, a dwie merytoryczne poprawki tylko udoskonaliły projekt. „Wszyscy wreszcie zrozumieli, jak jest ważny i potrzebny” — zauważyła poseł-sprawozdawca Joanna Kopcińska z PiS.
Osiągnięto porozumienie także w sprawie utworzenia działów farmacji szpitalnej (w jednostkach, gdzie nie ma aptek szpitalnych) pod nadzorem głównego inspektora farmaceutycznego. Zdaniem Joanny Kopcińskiej, umożliwi to leczenie pacjentów chorych na hemofilię i pokrewne skazy krwotoczne „również rekombinowanymi koncentratami czynników krzepnięcia i desmopresyną”. Spowoduje to również rozszerzenie grupy produktów wydawanych przez centra krwiodawstwa, o co od dawna zabiegali lekarze i pacjenci. Centra — w ramach działów farmacji szpitalnej — będą mogły prowadzić pacjentów potrzebujących pomocy także w godzinach nocnych i w święta. Pełny nadzór głównego inspektora farmaceutycznego nad takimi działami wpisuje się w rozwiązania znane z Prawa farmaceutycznego. Po raz pierwszy w Narodowym programie leczenia hemofilii i pokrewnych skaz krwotocznych zapisane zostały środki na produkty lecznicze; we wcześniejszych latach centra ich nie otrzymywały. Z tej kwoty będzie możliwe pokrycie kosztu zatrudnienia farmaceutów.
Tu rodzi się wątpliwość: czy wystarczy specjalistów gotowych wypełniać zadania zapisane w ustawie? To wielki problem, bowiem specjaliści, widząc niedomagania systemu i słabe zarobki, wyjeżdżają z Polski. Ustawa próbuje temu zaradzić, wprowadzając przepisy przejściowe odnoszące się do wymagań kwalifikacyjnych kierowników pracowni serologii i immunologii transfuzjologicznej. Zgodnie ze starymi przepisami, osoby bez wymaganych kwalifikacji mogły zajmować stanowiska kierownicze do 31 grudnia 2015 roku. Nowe przepisy przedłużają ten termin o kolejne 3 lata. Stanowi to „łatę” w systemie, ale na dzisiaj musi ona wystarczyć. Jeszcze przez wiele lat będzie brakować osób posiadających odpowiednie kwalifikacje, ale okres przejściowy, wydłużony do 31 grudnia 2020 roku, daje pewien oddech. Według pos. Kopcińskiej, takie rozwiązanie jest odpowiedzią na postulaty regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Na pewno jednak potrzebne będzie trwalsze rozwiązanie, np. w postaci planowania limitów specjalizacji.
Można mieć tylko olbrzymią pretensję o to, że wcześniej nie było woli politycznej i należnego kompromisu w sprawie terminowego znowelizowania przepisów dotyczących publicznej służby krwi. Pozwoliłyby one Polsce uniknąć postępowania w tej sprawie przed ETS. A jest ono bolesne, bowiem jego wynik skutkuje karami finansowymi, stawia kraj pod pręgierzem instytucji europejskich. Akurat w tej kwestii nie było powodu do wieloletnich zaniechań poprzedniego rządu i wstyd, że nikt się do tego dzisiaj nie przyznaje.
Jerzy Papuga,komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego.