Przyspieszone tętno: ważny czynnik ryzyka chorób serca
Akcja serca powyżej 80 uderzeń na minutę zwiększa ryzyko rozwoju chorób układu krążenia. Gdy wysokie tętno idzie w parze z nadciśnieniem, w terapii sprawdzą się leki z grupy beta-adrenolityków.
Wytyczne European Society of Cardiology i European Society of Hypertension (ESC/ESH) z 2018 r. kładą nacisk na stosowanie połączeń opartych na lekach hamujących układ RAA, antagoniście wapnia i diuretyku, ale jednocześnie wskazują na istotne miejsce beta-adrenolityków w terapii nadciśnienia tętniczego, zwłaszcza u chorych z przyspieszoną akcją serca czy rozpoznaną chorobą układu sercowo-naczyniowego.
– Należy podkreślić, że w powyższych wytycznych wskazano przyspieszoną akcję serca (>80/min) za niezależny czynnik ryzyka zwiększający częstość występowania niekorzystnych zdarzeń sercowych, w tym zgonu – przypomina prof. dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz, prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Z kolei wytyczne PTNT z 2019 r., mimo że nie wyodrębniają beta-adrenolityków w pierwszych trzech etapach leczenia hipotensyjnego, to rekomendują wykorzystanie leków z tej grupy na każdym etapie terapii, gdy są ku temu wskazania. Np. w sytuacji, gdy NT współistnieje z chorobą wieńcową, u pacjentów po zawale, z niewydolnością serca, migotaniem przedsionków.
Podczas 17. Zjazdu PTNT eksperci zastanawiali się, po które leki z tej grupy warto sięgać w określonych sytuacjach klinicznych. Jak podkreślali eksperci, w codziennej praktyce ten wybór ogranicza się najczęściej do dwóch leków z klasy beta-adrenolityków: nebiwololu i bisoprololu.
Nebiwolol: gdy boimy się zaburzeń funkcji seksualnych
– To dwa bardzo dobre leki, oba wysoce kardioselektywne. U jakich pacjentów wybrałbym nebiwolol? Z pewnością u chorych z powikłaniami sercowo-naczyniowymi, np. przerostem mięśnia lewej komory. To dobry wybór także u pacjentów z zaburzeniami metabolicznymi, cukrzycą, otyłością. Są badania, które pokazują, że ten lek nie tylko nie pogarsza gospodarki węglowodanowej, a nawet może ją poprawiać u naszych pacjentów” – zwraca uwagę dr. hab. n. med. Piotr Dobrowolski, prof. inst., sekretarz Zarządu Głównego PTNT.
Prof. Dobrowolski dodaje, że nebiwolol to także dobry wybór w sytuacji, gdy leczenia z użyciem beta-adrenolityku potrzebuje mężczyzna.
– Mamy badania, które pokazują, że nebiwolol nie zaburza funkcji seksualnych. Co więcej, są także doniesienia wskazujące, że akurat ten lek może je nawet wspomagać – dodaje prof. Piotr Dobrowolski.
Kiedy lepszym wyborem będzie bisoprolol?
– Bisoprolol będzie dobrym wyborem u pacjentów z przewlekłym zespołem wieńcowym, niewydolnością serca, migotaniem przedsionków. Pamiętajmy też, że zgodnie z wytycznymi ESC/ESH z 2018 r. u chorych z trudnym w kontroli nadciśnieniem tętniczym, jako czwarty lek hipotensyjny, alternatywnie do spironolaktonu, możemy włączyć bisoprolol. Beta adrenolityk to nie tylko zwolnienie rytmu serca, ale również obniżenie ciśnienia. I również w tym aspekcie bisoprolol dobrze się sprawdza – mówi prof. Aleksander Prejbisz.
Więcej w materiale wideo. Zapraszamy do oglądania.
Źródło: Puls Medycyny