Przed próbą sił
Normalnie, tzn. ze wszystkimi znanymi bolączkami, charakterystycznymi dla niedofinansowanej, źle zarządzanej i nadzorowanej służby zdrowia, która konfrontowana jest na dodatek z nadmiernie rozbudzonym apetytem pacjentów na bezpłatne w ramach opłaconej składki, natychmiastowe i najwyższej jakości leczenie. Najlepiej w prestiżowych, wyposażonych w najlepszy sprzęt i ludzi placówkach. Jak wielka - liczona w miliardach złotych - jest różnica między możliwościami obecnego systemu a oczekiwaniami środowiska medycznego i potrzebami zdrowotnymi obywateli, nie sposób określić. I nigdy nie spotka nas raj, w którym wszyscy działający w sektorze zdrowia będą zadowoleni. Ale coś trzeba robić, aby wyjść z obecnej zapaści.
Zgadzam się z rzecznikiem praw obywatelskich prof. Andrzejem Zollem, że dyskutowany obecnie w Sejmie rządowy projekt ustawy o finansowaniu opieki zdrowotnej ze środków publicznych jest jedynie prowizorium. Dobrze byłoby, aby parlamentarzyści uwzględnili sugerowany przez A. Zolla zapis, iż te prowizoryczne rozwiązania mają obowiązywać rok, może dwa, a potem trzeba doprowadzić do dobrze przygotowanej, gruntownej reformy systemu (patrz strona 6). Aby to się udało, niezbędna jest polityczna zgoda wszystkich ugrupowań co do kształtu docelowego modelu funkcjonowania opieki zdrowotnej w Polsce. Nie sądzę, aby jej wypracowanie było możliwe przed najbliższymi wyborami parlamentarnymi. Apeluję więc do polityków - skoncentrujcie się teraz na skutecznym, szybkim poprawieniu najjaskrawszych błędów obecnego systemu, abyśmy uniknęli jeszcze większego chaosu w 2005 roku. Dyskusje programowe odłóżcie na później, kiedy wyborcy potwierdzą wasz mandat do zabierania głosu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Magda Sowińska