Prywatne ubezpieczenia szpitalne: tak czy nie?
Nadal nie wiadomo, czy publiczne szpitale mogą świadczyć usługi na rzecz klientów prywatnych ubezpieczycieli. Resort zdrowia nie przedstawił jeszcze w tej sprawie oficjalnego stanowiska. Tymczasem z wywiadu, jakiego udzielił Pulsowi Medycyny minister Zbigniew Religa wynika, że jest on takiej współpracy przeciwny.
Przypomnijmy, że Jarosław Pinkas, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, na łamach Pulsu Medycyny (nr 25/2005), wyrażał się o współpracy publicznych szpitali z prywatnymi ubezpieczycielami przychylnie, zastrzegając, że jest ona możliwa, jeśli nie koliduje z realizacją kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Za współpracą z prywatnymi ubezpieczycielami opowiada się Wojciech Puzyna, dyrektor Szpitala Specjalistycznego św. Zofii w Warszawie. "Dlaczego publiczne szpitale miałyby być pozbawione możliwości pozyskiwania dodatkowych środków? Przecież chodzi głównie o wykorzystanie wolnych "mocy przerobowych" w sytuacji, gdy kontrakt z NFZ jest niewystarczający - argumentuje W. Puzyna. - Prowadzę swego rodzaju przedsiębiorstwo i moim zadaniem jest nie dopuścić do utraty płynności finansowej. Odkąd Szpital św. Zofii jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej, czyli od 1997 r., odpowiadam za jego sytuację finansową i dlatego nie mogę zamknąć szpitala tylko dlatego, że wykonałem kontrakt z NFZ".
W. Puzyna zgodził się na świadczenie usług medycznych w szpitalu, którym zarządza, na rzecz klientów towarzystwa ubezpieczeniowego Signal Iduna. "Na razie Signal Iduna dopiero zaczyna zbierać klientów, ale kiedy przyśle nam swoich pacjentów, to wykonamy dla nich usługi, które sfinansuje w całości ubezpieczyciel, tak jak to się dzieje wszędzie na świecie - zapewnia W. Puzyna. - Wejście na rynek Signal Iduny miało duży rozgłos w mediach ze względu na przewidywaną skalę przedsięwzięcia, ale od lat podobne usługi oferują swoim najważniejszym klientom, w tym cudzoziemcom, firmy abonamentowe i realizujemy je na ich zlecenie". Zdaniem W. Puzyny, muszą wreszcie nastąpić zmiany w prawie. "To kwestia zdrowego rozsądku, a presja towarzystw ubezpieczeniowych jest także duża" - uważa dyr. W. Puzyna.
Towarzystwa ubezpieczeniowe, które już wprowadziły na rynek prywatne ubezpieczenia szpitalne, współpracujące w tym zakresie z publicznymi placówkami medycznymi, argumentują, że nawet bez zmian w prawie robią to legalnie. Signal Iduna, która wprowadziła ubezpieczenia szpitalne w listopadzie 2005 r., powołuje się w tej sprawie na ekspertyzy prawne. W informacji prasowej z 30 grudnia 2005 roku sygnowanej przez tę firmę czytamy: "W świetle ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, samodzielny ZOZ, oprócz środków finansowych pochodzących ze środków publicznych, może uzyskiwać dochody z wydzielonej działalności gospodarczej, jeżeli statut zakładu przewiduje jej prowadzenie. Umowa między ubezpieczycielem a szpitalem ma wówczas charakter umowy na rzecz osoby trzeciej, wskazanej przez zakład ubezpieczeń".
Z innej cytowanej w powyższej informacji prasowej ekspertyzy wynika, że szpital publiczny może świadczyć usługi w ramach umowy z ubezpieczycielem poza limitem ustalonym z NFZ, np. mając wolną salę operacyjną czy wolny czas lekarzy, oczywiście w takim zakresie, w jakim nie koliduje to z działalnością podstawową publicznych ZOZ-ów finansowaną ze środków publicznych.
Z publicznymi szpitalami zamierza także współpracować Nordea Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie SA, która od grudnia 2005 r. zajmuje się dystrybucją zdrowotnych polis ubezpieczeniowych duńskiego towarzystwa International Health Insurance (IHI). Oferowane polisy - IHI Global 1 i IHI W podróży - obejmują nie tylko świadczenia ambulatoryjne, ale także szpitalne. Według Mieczysława Putkowskiego, dyrektora Departamentu Marketingu i PR w Nordea Życie, firma współpracuje już z 14 szpitalami w całej Polsce, także z placówkami publicznymi, a z kolejnymi rozmawia o współpracy. "Może to stanowić pewien problem, jednak ubezpieczyciel zakłada, że jeśli zostanie wystawiony rachunek, to nastąpi zwrot kosztów - tłumaczy M. Putkowski. - Wiele publicznych ZOZ-ów nie wystawia rachunków za usługi podstawowe, tylko za lepsze warunki pobytu, np. lepsze łóżko".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska