Prywatna opieka podczas porodu na cenzurowanym

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 19-05-2003, 00:00

Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, opierając się na opinii radcy prawnego, zabroniła uczestniczenia przy odbywających się tu porodach prywatnym położnym. Bezwzględny zakaz obowiązuje do 1 czerwca. Co potem, nie wiadomo.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem prawników (również radcy Okręgowej Izby Lekarskiej), proceder jest niezgodny z prawem. ?Trzeba tę sprawę uporządkować - mówi Henryk Dzięcielski, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. - Porody, w których uczestniczyły dodatkowo opłacane przez pacjentki położne odbywały się przecież na szpitalnych łóżkach przy użyciu naszego sprzętu, wykorzystaniu energii czy wody. Szpital też musi więc coś z tego mieć".
Sprawa antagonizuje środowisko samych położnych, bo w ocenie ordynatora w prywatnych porodach uczestniczy 6-7 z 38 zatrudnionych w szpitalu. ?Oczywiście, że one są zainteresowane w utrzymaniu tego zwyczaju, bo jest różnica, czy dostaje się 700 zł miesięcznie, czy 5 razy więcej - mówi H. Dzięcielski. - Nie jestem temu przeciwny, rozumiem też pacjentki, które chcą mieć zaufanie do położnej, ale wszystko musi mieć umocowanie prawne".
Jednak to lekarz, a nie położna zgodnie z prawem odpowiada za przebieg porodu i w stosunku do niego będą wysuwane ewentualne zarzuty - mówią lekko poirytowani pracownicy kliniki. Zauważają też problem pacjentek, których nie stać na dodatkową opiekę i są inaczej traktowane.
?Chcemy skorzystać z doświadczeń innych szpitali i sprawdzić, jak rozwiązały tę kwestię" - mówi H. Dzięcielski. Jak twierdzi ordynator, radca prawny ustala warunki, na jakich miałyby odbywać się tzw. porody autorskie i jakie pieniądze miałby za świadczenie tego typu usług dodatkowo dostać szpital, a nie tylko położne. Będzie to prawdopodobnie możliwe po zakończeniu remontu oddziału i podniesieniu standardu świadczonych usług.
?Problemem, z którym musimy się uporać jest zapewnienie opieki anestezjologicznej przy popularnych w ramach prywatnych porodów znieczuleniach zewnątrzoponowych. Wszystkie sprawy muszą zostać tak uporządkowane, żeby zadowolone były i pacjentki, i dyrekcja, i prawnicy - podkreśla H. Dzięcielski. - Musimy brać też pod uwagę zdanie płatnika, czyli teraz oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, który może nie zgodzić się na podwójne płacenie za poród: i z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego, i prywatnie przez pacjentki".


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.