Prof. Sytnik-Czetwertyński: Kodeks Etyki Lekarskiej wymaga zmian

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 24-03-2022, 09:07

Pandemia istotnie zmieniła działanie ochrony zdrowia i relacji pomiędzy lekarzem a pacjentem. – Niekiedy okoliczności wymuszały na lekarzach podejmowanie decyzji stojących w sprzeczności z kodeksem etycznym. Dziś koniecznością wydaje się wprowadzenie zmian w kodeksie, które zabezpieczą ten zawód przed utratą zaufania publicznego – ocenia dr hab. Janusz Sytnik-Czetwertyński.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. Sytnik-Czetwertyński zwraca uwagę, że od wybuchu pandemii istotnie zmieniła się relacja pomiędzy lekarzem a pacjentem. Postuluje zmiany w Kodeksie Etyki Lekarskiej.
Fot. iStock

Od lat cywilizacja europejska zmierzała w kierunku maksymalizowania wolności człowieka. - Pandemia jednak pokazała, że ta wolność może być ograniczona, a wyzwaniem staje się określenie granic pewnego “przymusu społecznego”, jaki będzie nam towarzyszył także po pandemii. W relacjach pacjent-lekarz na nowo trzeba określić takie kwestie jak tajemnica lekarska i prawo pacjenta do decydowania chociażby o procesie leczenia – mówił podczas konferencji “PANDEMIA COVID-19 - dwa lata doświadczeń” (21 marca) dr hab. n. hum. Janusz Sytnik-Czetwertyński, prof. Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego.

Status zawodu lekarza i tajemnica lekarska

Profesor zwracał uwagę, że dziś na nowo trzeba m.in. określić status lekarza. Jak przypomniał, lekarze są zobowiązani do przestrzegania podstawowej zasady określonej w Kodeksie Etyki Lekarskiej, jaką jest tajemnica lekarska. Jednak ostatnie miesiące niejednokrotnie wymuszały jej łamanie - stwierdza. Zaznacza, że lekarze musieli np. przekazywać informacje dotyczące swoich pacjentów (podejrzenia zakażenia SARS-CoV-2- red.) do sanepidu, a stąd wędrowała ona np. do zakładów pracy. - Tym samym krąg osób, który poznawał dane dotyczące stanu zdrowia konkretnego pacjenta, znacząco się rozszerzał. Tajemnica lekarska miała właśnie bronić przed taką sytuacją – wskazywał profesor zaznaczając, że stanęliśmy przed wyzwaniem, co jest ważniejsze - tajemnica lekarska czy dobro populacji.

Dodał: - To zmieniło pewną hierarchię wartości. Z jednej strony jest konieczność, a z drugiej to, co jest ważną częścią zawodu lekarza - tajemnica lekarska.

Relacja pacjent-lekarz: co zmieniła pandemia?

Prof. Sytnik-Czetwertyński zwracał uwagę, że od wybuchu pandemii istotnie zmieniła się też relacja pomiędzy lekarzem a pacjentem.

- Do tej pory można było określić ją, jako „klientystyczną”, gdzie chory pełnił rolę klienta. To on decydował, czy godzi się na pewne procedury, czy nie. Wraz z pojawieniem się koronawirusa to się zmieniło. Decyzja przeszła w ręce lekarza, który np. mógł skierować pacjenta na przymusową diagnozę w kierunku COVID-19 lub zdecydować, czy będzie on izolowany. Zmienił się też sam pacjent. Jeżeli popatrzymy na niego przez pryzmat teleporady, to stał się on zbiorem pewnych parametrów, bez psycho-fizycznej natury – podkreślał ekspert CMKP.

Profesor przypominał, że wraz z pandemią lekarze musieli decydować o losie chorego w oparciu o kryteria, które do tej pory były uznawane za niemoralne. - Pamiętamy, jak z Włoch dochodziły do nas informacje o tym, że lekarze musieli wybierać, komu dać respirator. Wszystkie kryteria, jakimi musieli się wtedy kierować, były sprzeczne z kodeksem etyki. Lekarze musieli decydować, kto ma żyć, biorąc pod uwagę wiek, sytuację zdrowotną czy użyteczność zawodową – komentuje profesor.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Tożsamość zawodu lekarza

W jego opinii kolejna istotna rzecz, na którą pandemia mocno wpłynęła, to tożsamość samego zawodu lekarza. Jak przypominał ekspert, w czasie pandemii system ochrony zdrowia “zasilany” był też studentami medycyny. Pojawił się zatem problem relatywizacji zawodu i prawa do jego wykonywania. - To powinno również dziś znaleźć się w Kodeksie Etyki Lekarskiej. Najgorszą rzeczą w takich sytuacjach jest niebezpieczeństwo precedensu. Precedensy bardzo lubią robić wyłomy. Może się okazać, że w przypadku niedoboru lekarzy ktoś wpadnie na pomysł - patrząc właśnie na ten precedens – i zacznie ponownie wpuszczać do systemu studentów oraz przyznawać im możliwość realizacji pewnych procedur – zaznaczył ekspert CMKP i dodał, że w takim przypadku zmienia się też postrzeganie tego, czy taki personel medyczny - może być gwarantem bezpieczeństwa leczenia. - Powinien nim być lekarz - podkreślił.

Prof. Sytnik-Czetwertyński jest przekonany, że zawód lekarza mógłby na tym tylko stracić, a jest instytucją zaufania publicznego.

- By takim pozostał, kodeks etyki musi być zweryfikowany i musi uwzględniać wszystkie sprzeczne wartości, takie jak prawo do samostanowienia i wyższa konieczność - podsumował.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niezaszczepieni lekarze i pielęgniarki odsunięci od chorych. Co na to etyka i przepisy?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.