Prof. Rejdak: neurologia jest nadal niedoceniana w systemie ochrony zdrowia

Notowała Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 10-01-2024, 13:47

Niewątpliwie 2023 rok przebiegał pod znakiem zmian w programach lekowych, co wynika z wielkiego postępu w zakresie rozwoju terapii neurologicznych na świecie. Niestety, bardzo niewiele zmieniło się, jeżeli chodzi o uwarunkowania systemowe dotyczące sytuacji oddziałów neurologicznych w Polsce - podsumowuje miniony rok prof. Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego
Prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego
Fot. Archiwum

Ważne zmiany w refundacji w 2023 r.

Szczególnie duże zmiany zaszły w leczeniu stwardnienia rozsianego (łac. sclerosis multiplex, SM). Obecnie pod tym względem jesteśmy już na poziomie najbardziej rozwiniętych krajów europejskich. Okrelizumab i kladrybina zostały dołączone do grupy leków pierwszoliniowych, wśród których już wcześniej na liście refundacyjnej pojawiły się trzy nowości: ofatumumab, ozanimod i ponesimod. W ten sposób wachlarz leków podstawowych został poszerzony o te o zwiększonej skuteczności.

Warto przy tym wspomnieć o poszerzeniu wskazań do stosowania toksyny botulinowej w leczeniu spastyczności, m.in. w przebiegu SM. Pozostając w obszarze refundacji, świetną wiadomością było też włączenie cenobamatu do terapii padaczki. To niewątpliwie wielka zasługą wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego, który dokonał tak ważnych zmian, wsłuchując się w nasze postulaty.

ZOBACZ TAKŻE: Chorzy na rzadkie zespoły padaczkowe wymagają wielospecjalistycznej opieki

Neurologia dziedziną priorytetową

Druga dobra wiadomość to wpisanie neurologii na listę dziedzin priorytetowych w zakresie kształcenia rezydentów. Jest to niezwykle korzystne posunięcie, jeżeli chodzi o inwestycję w przyszłe kadry, zwłaszcza w obliczu wciąż powiększającego się odsetka pacjentów z chorobami układu nerwowego w populacji ogólnej. Obecnie adepci neurologii mogą liczyć m.in. na wyższe pensje podczas stażu. Już przynosi to wymierne efekty, ponieważ docierają do nas sygnały, że zwiększyło się zainteresowania rezydentów wyborem specjalizacji z neurologii. W tym miejscu wyrażamy podziękowania wiceministrowi zdrowia Piotrowi Bromberowi, który przyczynił się do wprowadzenia tych korzystnych rozwiązań.

Liczba oddziałów neurologicznych nadal maleje

Niestety, bardzo niewiele zmieniło się, jeżeli chodzi o uwarunkowania systemowe dotyczące sytuacji oddziałów neurologicznych w Polsce. Ich liczba stale maleje, a te, które działają, są w bardzo trudnej sytuacji finansowej lub wręcz przynoszą szpitalom straty. Zarząd główny Polskiego Towarzystwa Neurologicznego (PTN) uchwalił wniosek, który został skierowany do Krajowej Rady ds. Neurologii z prośbą o pilne zgłoszenie postulatu dotyczącego możliwości sumowania procedur realizowanych u pacjentów z wielochorobowością, którzy przebywają na oddziałach neurologicznych, ale wymagają kompleksowych badań z innych zakresów.

Inną optymalną opcją byłoby przywrócenie zasady indywidualnego rozliczania pacjenta, ale bez zawyżonych nierealistycznie progów finansowych. Liczyliśmy, że w mijającym roku Agencja Oceny Technologi Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) podejmie się przeliczenia wycen tych procedur. Nic takiego się jednak nie wydarzyło, co sprawia, że ten problem narasta. Z zazdrością patrzymy na inne dziedziny medycyny, które — w odróżnieniu od neurologii — przynoszą w warunkach szpitalnych znaczące zyski, mimo że jako specjaliści wykonujemy taką samą pracę. Jest to generalnie słabość naszego systemu ochrony zdrowia, w którym nierówno traktuje się różne dyscypliny medyczne, co doprowadza do licznych nieporozumień i wspiera negatywne zachowania w selekcji tylko najbardziej dochodowych procedur.

Neurologia jako dziedzina medycyny jest nadal niedoceniana w systemie ochrony zdrowia. Tymczasem należy podkreślić, że żaden oddział ratunkowy czy szpital specjalistyczny nie może obejść się bez neurologii. Daje ona szansę na efektywne leczenie pacjentów w wieku podeszłym, osób z najcięższymi schorzeniami oraz wielochorobowością, która zawsze praktycznie kończy się dysfunkcją układu nerwowego.

Neurologia strategiczną dziedziną medycyny?

Wierzymy, że kolejny rok to będzie czas kluczowych zmian systemowych w neurologii. Bardzo liczymy, że nowa minister zdrowia Izabela Leszczyna podejmie tę bardzo trudną, ale ważną decyzję, która włączy neurologię do grupy strategicznych dziedzin medycyny, obok kardiologii i onkologii. Pozwoli to na zmiany m.in. w zapisach rozporządzeń rządowych, dotyczących inwestycji w społeczeństwo, co z kolei przełoży się na wzrost nakładów finansowych na neurologię, a jednocześnie przyniesie wielkie korzyści społeczne i poprawę losu wielu milionów Polaków. Uważamy, że może to być przysłowiowy „game changer” w reformowaniu systemu opieki medycznej w Polsce, bo zobaczylibyśmy szybkie efekty jeszcze w trakcie kadencji obecnego Sejmu. PTN deklaruje pełną gotowość do współpracy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: PTN stworzyło dekalog potrzeb polskiej neurologii

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.