Dlaczego zimą rośnie ryzyko zaostrzeń chorób sercowo-naczyniowych

KM/PAP
opublikowano: 10-01-2024, 15:33

Zła dieta, palenie tytoniu, otyłość oraz - jak się okazuje - warunki pogodowe są czynnikami, które negatywnie wpływają na serce. Niskie temperatury mogą nasilać zaburzenia krążenia u osób chorych na serce - zwraca uwagę kardiolog dr hab. Adam Janas.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Osoby z problemami sercowo-naczyniowymi powinny zachować ostrożność, gdy temperatura spada poniżej zera.
Osoby z problemami sercowo-naczyniowymi powinny zachować ostrożność, gdy temperatura spada poniżej zera.
Adobe Stock

Występowanie zaostrzeń chorób sercowo-naczyniowych ma związek z pogodą oraz porami roku. Już w latach 30. XX wieku zauważono, że spadek temperatury powoduje wzrost śmiertelności z powodu zawałów serca.

Dlaczego jesienią i zimą rośnie ryzyko zaostrzenia chorób układu sercowo-naczyniowego?

– Teoria ta została potwierdzona w wielu współczesnych doniesieniach naukowych. Zaobserwowano, że niektóre czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych wykazują swoistą sezonowość. W miesiącach zimowych dochodzi do wzrostu wydzielania hormonów, takich jak aldosteron czy katecholaminy, co skutkuje wzrostem wartości ciśnienia tętniczego. Ponadto zmienia się zdolność agregacji płytek krwi i aktywacji czynników krzepnięcia, będących jedną z przyczyn zatorów tętniczych – wyjaśnia kardiolog Grupy American Heart of Poland, dr hab. Adam Janas.

Jak potwierdzają lekarze, w sezonie zimowym odnotowuje się znacznie więcej hospitalizacji spowodowanych zaostrzeniem przewlekłej niewydolności serca.

Spowodowana zimnem aktywacja układu adrenergicznego i wzrost wydzielania katecholamin doprowadza do przyspieszenia czynności serca i zwiększenia oporu naczyń tętniczych, co obciąża pracę serca. U chorych z wyjściowo upośledzonym krążeniem w tętnicach wieńcowych może dochodzić do epizodów niedokrwienia mięśnia sercowego i zaostrzenia choroby wieńcowej, a nawet zawału serca. Zmniejsza się także wydzielanie hormonów tarczycy, co może pogarszać funkcję serca i skutkować zaostrzeniem objawów przewlekłej niewydolności serca - dodaje dr hab. Janas.

ZOBACZ TAKŻE: Mrozy, tak jak upały, zwiększają ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych [BADANIE]

Osoby z problemami sercowo-naczyniowymi powinny zachować ostrożność w czasie mrozów

Wpływ niskiej temperatury na choroby sercowo-naczyniowe jest inny dla każdego pacjenta i zależy on także od wieku, płci i chorób współistniejących.

– Pacjenci z rozpoznaną chorobą serca powinni jednak unikać przebywania w ekstremalnie niskich temperaturach i postępować zgodnie z zalecenia lekarza prowadzącego. Temperatury ujemne powodują zwężanie naczyń krwionośnych, co z kolei ogranicza dopływ tlenu do serca. Osoby z chorobą niedokrwienną serca mogą podczas mrozów odczuwać nasilenie dolegliwości stenokardialnych, a u astmatyków może łatwiej dochodzić do skurczu oskrzeli. Ponadto zauważono, że niskie temperatury powodują wzrost ciśnienia tętniczego krwi, co może być niebezpieczne dla pacjentów z nadciśnieniem tętniczym – zwraca uwagę kardiolog.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Lekarze przypominają o regularnym przyjmowaniu leków na nadciśnienie, a także wyeliminowania z diety niezdrowych produktów.

– Czynnikiem zwiększającym ryzyko chorób sercowo-naczyniowych jest niezdrowa dieta, która doprowadza do otyłości. Otyłość podwyższa zagrożenie wystąpienia choroby wieńcowej i zawału serca, a także śmierci sercowej. To właśnie w okresie zimowym częściej sięgamy po niezdrowe przekąski. Zawierają one m.in. sód i tłuszcze nasycone, które sprawiają, że pompowanie krwi przez serce jest utrudnione – podkreśla kardiolog.

Osoby w grupie ryzyka powinny również unikać nagłego wysiłku fizycznego. Dochodzi wtedy do przyspieszenia tempa pracy serca.

– Dodatkowo, żeby utrzymać odpowiednią temperaturą ciała, naczynia krwionośne ulegają zwężeniu, co skutkuje podniesieniem ciśnienia krwi. Dla osób z problemami kardiologicznymi jest to dodatkowe obciążenie, które wymaga szczególnej ostrożności – dodaje dr hab. Janas.

Ryzyko nasila się w szczególności w godzinach porannych, ponieważ organizm przechodzi z fazy snu do aktywności dnia, co skutkuje wzrostem ciśnienia krwi i pulsu.

POLECAMY TAKŻE: Regularne zimowe kąpiele są korzystne dla zdrowia, jednorazowe - nie

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.