Prof. Kilańska: zbyt wiele czasu pracy pielęgniarek konsumują czynności niewykonywane bezpośrednio przy pacjencie

Jeśli nie zmienimy warunków pracy personelu pielęgniarskiego, to wciąż wielu pacjentów będzie umierało w szpitalach niepotrzebnie – przyznaje prof. Dorota Kilańska, prezes Fundacji Florencja, profesor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pielęgniarki wykonują przy pacjencie w szpitalu najwięcej czynności, badania pokazują, że jest to nawet 70% czynności.
Pielęgniarki wykonują przy pacjencie w szpitalu najwięcej czynności, badania pokazują, że jest to nawet 70% czynności.
ola20

W ten sposób prof. Dorota Kilańska komentuje opublikowane w czasopiśmie “BMC Nursing” badanie pokazujące, jaki wpływ ma środowisko pracy pielęgniarek na śmiertelność 30-dniową pacjentów hospitalizowanych w polskich szpitalach.

Jego wyniki wskazywały, że czynniki związane z opieką w trakcie pobytu w szpitalu, takie jak: organizacja opieki na poziomie oddziału, analiza błędów związanych z opieką, liczba personelu sprawującego bezpośrednią opiekę nad pacjentem, informowanie pielęgniarek o popełnionych błędach (bez karania), możliwość kwestionowania przez pielęgniarki decyzji przełożonych, które dotyczą sprawowania opieki nad pacjentem – wprost wpływają na śmiertelność 30-dniową pacjentów po zakończeniu hospitalizacji w polskich szpitalach oraz na odejścia pielęgniarek z pracy i/lub zawodu.

Pielęgniarki bez narzędzia do komunikacji cyfrowej

– To było badanie przeprowadzone w wielu krajach i jego wnioski w zasadzie były wszędzie takie same. Środowisko pracy pielęgniarek bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo pacjentów. Tam, gdzie to dostrzeżono i zaczęto o nie dbać, tam szybko zaobserwowano korzyści w postaci wyników klinicznych – mówi ekspertka.

Dodaje: - Przy problemach kadrowych, jakie mamy w tym zawodzie, nie zmieniając nic, sprawimy, że system ochrony zdrowia będzie się tylko pogarszał. Chorzy będą umierali z powodu pewnych niedopatrzeń jego pracowników.

O kim mowa

Prof. Dorota Kilańska, prezes Fundacji Florencja, profesor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Nasza rozmówczyni zaznacza, że pomyłki zdarzają się wszędzie, w kontekście pracy pielęgniarek często są one nie wynikiem błędu człowieka, a niedoskonałości organizacyjnej, w której pracownik jest jedynie ogniwem.

– Każdy górnik ma odpowiednie narzędzia do pracy, wciąż brakuje ich pielęgniarstwu. Myślę o narzędziach, które m.in. ułatwiają komunikację - narzędziach cyfrowych (EHR), dzięki którym pielęgniarki mogłyby się komunikować w czasie rzeczywistym i z innymi profesjonalistami, korzystać z systemu nie jako sekretarki, lecz w planowaniu opieki. To jest konieczne, by podejmowane decyzje terapeutyczne były oparte o rzetelne informacje.

Dziś, żeby je mieć, pielęgniarka musi czasami „biegać za lekarzem”. To dodatkowo skraca czas, jaki personel ten może poświęcić bezpośrednio pacjentom. A ten czas jest bardzo potrzebny, bo to właśnie pielęgniarki wykonują przy pacjencie w szpitalu najwięcej czynności - badania pokazały, że jest to nawet 70 proc. wszystkich czynności. Jeżeli ich czas przy pacjencie będzie dalej ograniczony, to będziemy wciąż mieli wzrost zdarzeń niepożądanych, a nawet niepotrzebnych zgonów – komentuje prof. Kilańska.

Jak podkreśla nasza rozmówczyni, obecnie jest wiele sytuacji, które konsumują czas pracy pielęgniarek, jak chociażby przepisywanie pewnych informacji z jednej dokumentacji do drugiej, odczytywanie dokumentacji potrzebnej do rozkładania leków. Pielęgniarki nadal nie zostały uwolnione też od czynności, które mieli przejąć przedstawiciele innych zawodów medycznych, które już są w systemie, jak np. opiekunowie.

W jej ocenie pochylenie się nad warunkami pracy jest też konieczne, jeżeli chcemy, by do zawodu wchodziły kolejne pokolenia.

– Młodzi ludzie chcą pracować w bezpiecznym środowisku. Jeżeli im tego nie zapewnimy, to nie zdecydują się na pracę w systemie ochrony zdrowia, będą wybierać lżejsze zajęcia, jak np. kosmetologię, co już obserwujemy. A bez nich nie zapewnimy bezpieczeństwa pacjentom, nie obniżymy kosztów i nie podniesiemy jakości opieki – wskazuje i podsumowuje, że wokół poprawy jakości ochrony zdrowia toczy się gorąca dyskusja, a w środowisku pracy pielęgniarek brakuje warunków, żeby tę jakość zapewnić.

– Mamy kompetencje, mamy zaangażowanie i motywację do pracy z chorym człowiekiem, lecz walka z codziennością zabija ten pierwiastek, zniechęca do angażowania się, czego efekty widzimy wszyscy. Czy stać na to nasze społeczeństwo? Czy polski pacjent nie zasługuje na dobrą opiekę? – kończy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W szpitalach mogą niepotrzebnie umierać setki pacjentów. Kluczem do poprawy statystyk mogą być pielęgniarki [BADANIA]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.