Borelioza leczona i diagnozowana bez zmian. Prof. Parczewski negatywnie opiniuje stosowanie metody ILADS
Metoda ILADS jest nadużywana i prowadzi do przewlekłego i skojarzonego stosowania antybiotyków, często przez osoby bez specjalizacji w chorobach zakaźnych, co stanowi istotne ryzyko dla pacjentów oraz populacyjnie w kontekście selekcji antybiotykooporności. W związku z tym nie powinna być stosowana - wskazuje konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Miłosz Parczewski.

Ministerstwo Zdrowia opublikowało opinię konsultanta krajowego w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Miłosza Parczewskiego w sprawie zasad diagnostyki i leczenia boleriozy.
Profesor zaznacza w niej, że przebieg kliniczny boreliozy jest jasno zdefiniowany i obejmuje boreliozę wczesną z postaciami zlokalizowanymi (rumień wędrujący – najczęściej rozpoznawana postać boreliozy oraz borrelial lymphocytoma), wczesną infekcją rozsianą (rumień mnogi, neuroborelioza ostre zapalenie stawów, ostre zapalenie mięśnia sercowego (Lyme carditis) oraz boreliozę późną pod postaciami neuroboreliozy, boreliozowego zapalenia stawów i przewlekłego zanikowego zapalenia skóry.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Demkow: borelioza jest w Polsce nadrozpoznawana, metoda ILADS nie leczy tej choroby
Jak podkreśla w swoim stanowisku konsultant dla wszystkich postaci są opisane objawy kliniczne definiujące każde stadium i postać boreliozy.
–„Standardem diagnostycznym pozostaje diagnostyka dwustopniowa w pierwszym etapie testem immunofluorescencji z ilościową oceną przeciwciał (testy oparte na metodzie ELISA i jej modyfikacjach -wysoka czułość) z następowym testem metodą Western-blot i oceną charakterystyki produkowanych przeciwciał (test jakościowy, wysoka swoistość) “ - czytamy w opinii.
Konsultant zaznacza, też że “żadna z klasyfikacji klinicznych nie klasyfikuje boreliozy jako choroby przewlekłej”. Jak podkreśla według bieżącej wiedzy oraz klasyfikacji WHO nie istnieje „borelioza przewlekła” lub „borelioza chroniczna”. Profesor zwraca uwagę, że nieprawidłowy termin „borelioza przewlekła/chroniczna” implikuje również długotrwałość/przewlekłość terapii co w przypadku boreliozy i długotrwałego (często wielomiesięcznego) nieprawidłowego stosowania antybiotyków nie uwzględnianego w rekomendacjach.
Prof. Parczewski: długość leczenia antybiotykiem nie przekracza 30 dni dla żadnego stadium klinicznego boreliozy
Prof. Parczewski podkreśla, że zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych , a także szczegółowych międzynarodowych wytycznych IDSA (Infectious Diseases Society of America) dla poszczególnych postaci boreliozy długość leczenia antybiotykiem jest jasno określona i nie przekracza 30 dni dla żadnego stadium klinicznego z możliwością ewentualnego jednokrotnego powtórzenia terapii antybiotykiem podawanym drogą dożylną przez 2-4 tygodni w przypadkach szczególnych (np. zapalenie stawów bez poprawy po antybiotykoterapii doustnej).
Stosowanie metody „ILADS” w leczeniu boreliozy
Profesor odnosząc się do metoda ILADS zaznaczył, że ta stała się powszechnie w praktyce klinicznej w Polsce podstawą do długotrwałego (nawet kilkuletniego) stosowania wielu antybiotyków, często w skojarzeniach (włączając leki z grupy B-laktamów, rifampicynę, metronidazol, makrolidy i inne). -“Takie postępowanie nie wynika z żadnych rekomendacji. Skuteczność długotrwałego stosowania antybiotykoterapii nie została potwierdzona w randomizowanych badaniach klinicznych na odpowiednio dużych grupach a może prowadzić do istotnych działań niepożądanych oraz skutkować selekcją antybiotykoodporności w całej populacji Polski” - zaznaczył w stanowisku konsultant.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Leczenie boreliozy: niektórym placówkom stosującym ILADS grożą wysokie kary. RPP: “praktyki naruszające prawa pacjentów”
Dodał, że “literatura medyczna precyzyjnie opisuje przypadki powikłań po długotrwałej antybiotykoterapii stosowanej w przypadkach boreliozy. Dodatkowo istnieją dowody naukowe w randomizowanym badaniu klinicznym opisujące brak korzyści ze stosowania długotrwałej antybiotykoterapii (12 tygodni) w porównaniu do krótszej terapii”.
Jak przekazuje prof. Parczewski w oparciu o analizy wytycznych oraz danych naukowych negatywnie opiniuję stosowanie metody ILADS w leczeniu boreliozy. Zaznacza, że metoda ta jest nadużywana często przez osoby bez specjalizacji w chorobach zakaźnych, co stanowi istotne ryzyko dla pacjentów i w związku z tym nie powinna być stosowana.
– “Leczenie boreliozy powinno być prowadzone przez specjalistów i lekarzy w trakcie specjalizacji w dziedzinie chorób zakaźnych w dedykowanych tej specjalizacji poradniach i oddziałach szpitalnych. Należy dążyć do zwiększenia dostępu do Poradni Chorób Zakaźnych a także poprawy wyceny procedur diagnostycznych i terapeutycznych związanych z boreliozą, tak aby uwzględnić możliwość prowadzenia diagnostyki różnicowej (włączając choroby zwyrodnieniowe i reumatologiczne) ” - dodał w swoim stanowisku konsultant.
W swoim stanowisku prof. Parczewski zaznaczył, że Parlament Europejski wyraził swoje zaniepokojenie rosnącą częstością problemu jakim jest borelioza, i zaapelował o zaangażowanie dodatkowych środków i promowanie wysiłków badawczych oraz współpracy międzynarodowej dotyczących tej choroby, a także do gromadzenia danych i zgłaszania przypadków zachorowań, ułatwienia współpracy i promowanie najlepszych praktyk z zakresie monitoringu, diagnostyki i leczenia. - “Ale nie daje zaleceń medycznych dotyczących leczenia boreliozy włączając neuroboreliozę a opisuje de facto konieczność nadzoru, spójnych i opartych na dowodach naukowych wytycznych terapii oraz prowadzenia rzetelnych badań nad boreliozą (w tym neuroboreliozą)” - czytamy w dokumencie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: RPP: leczenie boreliozy zgodnie z ILADS to naruszenie praw pacjenta
Źródło: Puls Medycyny