Prof. Cudnoch-Jędrzejewska nie została dopuszczona do wyborów rektora WUM. “Hucpa i bezprawie”
13 maja Senat WUM uchylił uchwałę o wskazaniu prof. Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej jako kandydatki na rektora WUM i uznał, że procedura wyborcza powinna rozpocząć się od początku. “Rektor jako przewodniczący Senatu nie dopuścił do przedstawienia senatorom niezależnych opinii prawnych. Jest to kneblowanie wolności wypowiedzi” - alarmują pracownicy WUM.

Przypomnijmy, wybory rektora WUM w kadencji 2024-2028 miały się odbyć 23 kwietnia, jednak 19 kwietnia rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong – sam kandydujący na następną kadencję – poinformował, że nałożył na prof. Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską, jego rywalkę w wyborach, karę dyscyplinarną w związku z „uchybieniem godności zawodu nauczyciela akademickiego". Podstawą kary dyscyplinarnej upomnienia miały być ustalenia Rektorskiej Komisji Antymobbingowej stwierdzające, że profesor dopuściła się zachowań o znamionach mobbingu.
26 kwietnia Uczelniana Komisja Wyborcza (UKW) stwierdziła, że prof. Cudnoch-Jędrzejewska spełnia wymogi stawiane kandydatowi na rektora, ogłosiła też nowy termin wyborów rektora - 6 maja.
Również sama prof. Cudnoch-Jędrzejewska w oświadczeniu napisała, że nie utraciła prawa ubiegania się o funkcję rektora. Podkreśliła, że kara dyscyplinarna mogłaby się stać podstawą do pozbawienia jej prawa kandydowania dopiero po uprawomocnieniu się – „co do chwili obecnej nie nastąpiło".
6 maja do wyborów jednak nie doszło. Jak poinformowała UKW, przyczyną była “odmowa uruchomienia elektronicznego systemu do głosowania przez członka UKW — pracownika Działu IT, będąca skutkiem wykonania polecenia służbowego JM Rektora”.
“Sytuacja ta jest kuriozalna, ponieważ zgodnie ze statutem WUM za wszelkie procedury wyborcze na uczelni opowiada UKW, ale de facto okazuje się, że nad tą komisją stoi rektor, który może wydać polecenie służbowe informatykowi o dezaktywacji systemu do głosowania. To metoda bardzo daleka od oczekiwanej w środowisku akademickim demokracji. Oczywiście, wybory drogą elektroniczną to nie jest jedyna opcja, ale zmiana ich formy w ostatniej chwili jest niemożliwa. O czasie i sposobie wyborów elektorzy muszą zostać poinformowani na co najmniej 7 dni przed głosowaniem” - komentował “Pulsowi Medycyny” prof. Tomasz Jakimowicz, członek Kolegium Rektorów WUM.
W piątek, 10 maja, prof. Cudnoch-Jędrzejewska przedstawiła opinie prawne w sprawie wyborów rektora, w których podniesiono, że “konieczne w świetle ostatnich zdarzeń jest niezwłoczne przeprowadzenie wyborów rektora WUM w formie papierowej bądź przy wykorzystaniu systemu informatycznego gwarantującego poszanowanie zasad demokracji, tajności, a także obowiązujących przepisów prawa”.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prawnicy ws. wyborów rektora WUM: brak podstaw do ponownego rozpatrywania kandydatury prof. Cudnoch-Jędrzejewskiej
Senat WUM: prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska nie jest kandydatką w wyborach rektora WUM
Na posiedzeniu 13 maja Senat ponownie rozpatrzył uchwałę w sprawie wskazania prof. Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej jako kandydatki na rektora WUM na kadencję 2024-2028 r. I uchwałę tę odrzucił.
“Senat WUM, działając w trybie § 11 ust. 2 Statutu WUM, nie przyjął ponownie ww. uchwały. Oznacza to, że Pani Profesor Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska nie została dopuszczona do wyborów jako kandydatka, a tym samym – wobec braku kandydatów na rektora – procedura wyborcza powinna rozpocząć się od początku” - poinformowała uczelnia.
Pracownicy WUM: kneblowanie wolności wypowiedzi wolności w Senacie
Pracownicy WUM przekazali nam dokładne wyniki głosowania za uchyleniem uchwały: 23 głosów było za, 17 przeciw, 1 wstrzymujący się. 4 senatorów w ogóle nie pobrało kart do głosowania.
“Rektor jako przewodniczący Senatu nie dopuścił do przedstawienia senatorom niezależnych opinii prawnych. Jest to kneblowanie wolności wypowiedzi na Senacie - najważniejszym organie kolegialnym uczelni. Rektor zachowuje się jak jednoosobowy Senat, nie pozwalając na wprowadzanie dodatkowych punktów do porządku obrad. Prawnik rektora na pytanie, czy dzisiejsze posiedzenie Senatu w ogóle jest legalne, odpowiedział na Senacie: przygotuję opinię później” - przekazali pracownicy po posiedzeniu Senatu WUM.
Przytoczyli też opinię dr. Bartłomieja Opalińskiego, radcy prawnego, konstytucjonalisty, administratywisty z Katedry Prawa Administracyjnego, Konstytucyjnego i Prawa Pracy Uczelni Łazarskiego w Warszawie, z któej wynika, że “brak jest jakichkolwiek legalnych podstaw do tego, aby Senat WUM ponownie rozpatrywał kandydaturę profesor Cudnoch-Jędrzejewskiej na stanowisko rektora. Nie znajduje to oparcia w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, ani w Statucie WUM”.
“Zachowanie Rektora prof. Gacionga to hucpa i bezprawie, próba manipulowania wyborami, bezprawnego wpływu na ich wynik. To nie kompetencja rektora, bo wyborami zajmuje się tylko i wyłącznie UKW, nikt inny zwłaszcza nie urzędujący rektor. Nie stwierdzono mobbingu na skutek wnikliwego postępowania. Pomimo to dopiero po upływie 4 miesięcy prof. A. Cudnoch-Jędrzejewska została ukarana dyscyplinarnie tylko po to, aby ja wyeliminować z kandydowania na stanowisko nowego Rektora WUM. Ale za co, skoro nie było czynu? Ponadto samo ukaranie było dokonane w sposób bezprawny” - przekonują pracownicy WUM.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wybory rektora WUM. Prof. Gaciong zawiesił Uczelnianą Komisję Wyborczą
Źródło: Puls Medycyny