Producenci polubili dystrybucję bezpośrednią
Protesty samorządu aptekarskiego i części hurtowników niewiele pomogły. Dystrybucja bezpośrednia leków rozwija się w najlepsze. AstraZeneca zamierza wprowadzić jedynie poprawki do funkcjonującego systemu. Już od marca ubiegłego roku wybrane produkty Sanofi-Aventis docierają do aptek w sprzedaży bezpośredniej. System ten, bez większego rozgłosu, zaczęło stosować również GlaxoSmithKline dla kilku swoich produktów.
„Nie ma sensu powracać do modelu, który nie jest efektywny i nie odpowiada na potrzeby zarówno pacjentów, jak i aptekarzy" - powiedział Pulsowi Farmacji Jerzy Garlicki, prezes polskiego oddziału AstraZeneca. Mimo że w ostatnim czasie AstraZeneca ustalała z nadzorem farmaceutycznym zasady, na jakich powinna zaopatrywać rynek w swoje leki, nadal nie potrafi dokładnie określić ostatecznego terminu debiutu zmodyfikowanej wersji systemu. Jak wynika z informacji Pulsu Farmacji, zmiany dotyczyć będą rozwiązań informatycznych i logistycznych.
„Prace dostosowawcze w celu zapewnienia całkowitego bezpieczeństwa dostępności leków dla pacjentów muszą przebiegać etapami i potrwają kilka miesięcy. AstraZeneca na bieżąco konsultuje ich przebieg z GIF, aby mieć pewność, że zmieniony system zyska jego pełną akceptację. Kierunek tych zmian będziemy mogli potwierdzić nie wcześniej niż po otrzymaniu ze strony właściwych organów ostatecznej aprobaty zaproponowanych i wdrażanych przez nas rozwiązań" - wyjaśnia Jerzy Garlicki.
(...)
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Farmacji nr 1 (43) z dnia 20 stycznia 2010 roku.
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Markiewicz