Powody przedwczesnych porodów
Przyczyny przedwczesnego porodu spowodowanego odejściem płynu owodniowego różnić się mogą od przyczyn porodu wywołanego przez przedwczesne skurcze porodowe. Wskazują na to wyniki badań przeprowadzonych przez szwedzkich naukowców na podstawie profilów białkowych płynu owodniowego. Wstępne wyniki wydają się także dowodzić, że większe ryzyko towarzyszy porodom spowodowanym wcześniejszym odejściem płynu owodniowego.
Przedwczesny poród może mieć związek z ciążą mnogą lub wadami rozwojowymi płodu. Czasem konieczne jest sztuczne wywołanie porodu, z powodu np. zatrucia ciążowego. Jednak w większości przypadków przedwczesny poród rozpoczyna się samoistnie, bez wyraźnej przyczyny. Naukowcy uważają, że przyczyny należy wówczas upatrywać w wewnątrzmacicznych procesach zapalnych, będących przypuszczalnie następstwem infekcji.
Stwierdzone objawy infekcji
Szukając przyczyn samoistnych przedwczesnych porodów, grupa naukowców z Göteborga postanowiła oznaczyć profile białkowe płynu owodniowego u 27 matek. Wszystkie te kobiety trafiły do szpitala z powodu wcześniejszego odejścia płynu owodniowego lub wystąpienia przedwczesnych skurczów porodowych i wszystkie urodziły przedwcześnie.
U 14 kobiet biorących udział w badaniu wykryto w macicy objawy zapalenia. U wszystkich stwierdzono podwyższone stężenie białka obronnego - defensyny i innych białek wpływających na system immunologiczny.
"Wyniki te wydają się potwierdzać ogólnie przyjętą hipotezę, według której podstawowe znaczenie dla wytłumaczenia przypadków samoistnych przedwczesnych porodów mają procesy zapalne w macicy" - mówi kierownik zespołu badawczego Bo Jacobsson, położnik w Centrum Medycyny Perinatalnej Szpitala Uniwersyteckiego Sahlgrenska/Östra w Göteborgu.
Co trzecie dziecko zmarło
Wyniki badania opublikowane zostały w grudniowym numerze Journal of Proteome Research. Naukowcy stwierdzili także, że oznaczany przez nich profil białkowy był mniej wyraźny u kobiet, u których nastąpiło przedwczesne odejście płynu owodniowego niż u kobiet ze skurczami porodowymi
"Wyniki badań wskazują na różny charakter procesów zapalnych występujących u omawianych tu dwóch grup kobiet. Proces zapalny jest mniej wyraźny u kobiet, u których nastąpiło przedwczesne odejście płynu owodniowego. Wyniki badań przeprowadzonych w ostatnich latach wydają się potwierdzać ten trop. Zaskoczyło nas jednak, że różnice były aż tak wyraźne" - mówi Bo Jacobsson.
Jego zdaniem, wyniki są interesujące. Najnowsze, wciąż jednak wstępne wyniki badania wskazują bowiem na istnienie różnic w przeżywalności dzieci urodzonych przedwcześnie z różnych powodów. Bo Jacobsson i jego koledzy z zespołu badawczego przedstawili niedawno wyniki badania przeprowadzonego na 238 dzieciach w Szwecji, urodzonych przed 28. tygodniem ciąży. Stwierdzono, że 33 proc. dzieci urodzonych przedwcześnie w wyniku odejścia płynu owodniowego zmarło. Odsetek śmiertelności dzieci urodzonych w wyniku przedwczesnych skurczów porodowych lub sztucznie wywołanego porodu wynosił odpowiednio 12 i 17 procent. Nie zaobserwowano różnicy w przeżywalności wśród dzieci, u których po urodzeniu nie stwierdzono żadnej poważniejszej choroby.
"Za wcześnie jeszcze na wyciąganie wniosków, ale wygląda na to, że większe ryzyko towarzyszy porodom spowodowanym wcześniejszym odejściem płynu owodniowego. Na razie można wyłącznie spekulować o ewentualnym wpływie procesów zapalnych" - mówi Bo Jacobsson.
Dobra statystyka w Szwecji
Biorąc pod uwagę liczbę przedwczesnych narodzin, Szwecja wydaje się wyjątkiem. W ostatnich latach odnotowano bowiem wzrost liczby takich narodzin w innych krajach Europy Zachodniej, spowodowany przypuszczalnie coraz wyższym wiekiem rodzących kobiet i wzrastającą liczbą sztucznych zapłodnień.
W USA odnotowuje się obecnie dwa razy więcej przedwczesnych porodów niż w Szwecji. Również w pozostałych krajach skandynawskich statystyki są znacznie wyższe.
"Największym problemem współczesnej medycyny perinatalnej, po odnotowanym w wieku XX wyraźnym spadku śmiertelności prenatalnej, są przedwczesne porody. Jednym z wyzwań stojących przed naukowcami jest dziś poznanie ich genetycznych i biologicznych mechanizmów" - mówi Bo Jacobsson. Według niego, wiele wskazuje na to, że problem jest do pewnego stopnia uwarunkowany genetycznie. "Jeśli uda nam się wyjaśnić mechanizmy biologiczne, będziemy mogli w przyszłości liczyć na lepsze leczenie farmakologiczne - podkreśla Bo Jacobsson. - Przedmiotem naszych badań jest także próba wyjaśnienia przyczyn różnic w liczbie porodów przedwczesnych między poszczególnymi krajami".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Carl-Magnus Hake, Sztokholm; Tłumaczenie: BTS, Biuro Tłumaczeń Skandynawskich