Integra: kolejne zabiegi w planach

Jolanta Hodor, Kraków
opublikowano: 08-02-2006, 00:00

9-letnia Andżelika, ciężko poparzona dziewczynka, u której po raz pierwszy w Polsce zrekonstruowano twarz z wykorzystaniem biokompatybilnej matrycy skóry właściwej, tzw. integry, mogła po raz pierwszy zobaczyć swoje nowe odbicie w lustrze.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Integra wrosła bardzo dobrze i skóra właściwa dziecka odradza się, a ultraprzeszczepy własnego naskórka dziecka na tę matrycę bardzo dobrze się przyjęły.
Opatrunki zdjęto po sześciu tygodniach od pierwszego zabiegu. Na ostateczny efekt - ustabilizowanie stanu tkanki - trzeba poczekać jeszcze od 6 do 12 miesięcy - uważa doc. Jacek Puchała, szef Dziecięcego Centrum Oparzeniowego w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Jednak już dotychczasowe rezultaty mogą wręcz szokować, gdy porównuje się je ze zmasakrowaną przed operacją buzią dziecka.
Konieczna jest jeszcze żmudna rehabilitacja. Standardowo, w celu zapobieżenia przykurczom po przeszczepach, stosuje się maskę uciskową. Andżelika jednak źle to toleruje, a musi też stale nosić uciskową kamizelkę z rękawami. Dlatego lekarze użyją obecnie plastrów uciskowych, zwłaszcza że w tym przypadku problemem nie jest sama twarz, odrodzona dzięki integrze, lecz miejsca łączeń wszczepu integry z resztą tkanki.
"Takie plastry w połączeniu z maską uciskową zastosowaliśmy już raz u jednego chłopca i dało to znacznie lepsze efekty niż sama maska w podobnych przypadkach" - wyjaśniła dr Anna Klimeczek-Chrapusta, specjalista chirurgii oparzeniowej, która opiekuje się dzieckiem razem z doc. J. Puchałą.
Oczywiście stosowane będą też maści zmiękczające, natłuszczające i inne środki niezbędne w leczeniu blizn pooparzeniowych i przeszczepów skóry.
Lekarze podkreślają, że dziewczynka pod każdym względem jest wyjątkową pacjentką, ale i jej wytrzymałość może się skończyć. Do tej pory - od 13 marca ub. roku, kiedy ponad 70 proc. jej ciała uległo oparzeniom II i III stopnia - przeszła najpierw w Opolu, a potem w Krakowie już ponad 50 zabiegów chirurgicznych czy choćby zmian opatrunków wymagających znieczulenia ogólnoustrojowego. 2 lutego miała kolejną operację - przeszczepu naskórka na integrę wszczepioną już pod jedną pachę oraz wszczepienia integry pod drugą pachę i na nadgarstek. Cały potrzebny materiał biomatrycy ufundował jedyny jej dystrybutor w Polsce. Andżelika była pierwszą tak leczoną pacjentką, jednak nie będzie jedyną. Docent Jacek Puchała poinformował dziennikarzy, iż dzięki deklaracji ministra zdrowia Zbigniewa Religi, że ta uznana już na świecie metoda leczenia najcięższych oparzeń będzie w szczególnych przypadkach finansowana także w Polsce - na połowę lutego planowany jest następny zabieg, u 6-letniej dziewczynki ze ląska. W kolejce czekają inne dzieci. O możliwości finansowania z budżetu procedur medycznych dotąd nie stosowanych w Polsce Z. Religa poinformował w wywiadzie dla Pulsu Medycyny, opublikowanym w poprzednim numerze naszej gazety.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.