Pomagać zgodnie z potrzebami pacjenta
Pomagać zgodnie z potrzebami pacjenta
POWOŁANI DO MEDYCYNY Zdrowie jest postrzegane jako coraz cenniejsze dobro. Z tego powodu ludzie przeznaczają coraz więcej pieniędzy na to, by je zachować. Świadomość społeczeństwa nt. różnego rodzaju chorób przekłada się także na wzrost doświadczanego lęku i stresu przed zachorowaniem własnym lub osób bliskich.
Lęku i stresu pod różnymi postaciami doświadcza 13,5 proc. populacji — wykazały badania Wittchen i Jacobi (2005). Z kolei wyniki licznych badań (por. Alfven, Ostberg i Hjern, 2008; Benjet, Borges i Medina-Mora, 2010; Gustafsson, Larsson, Nelson i Gustaffosn, 2009; Vanaelst i in. 2012) potwierdzają rosnącą tendencję występowania objawów psychosomatycznych u dzieci i młodzieży (14-45,7 proc.). Rezultatem doświadczanego zagrożenia może być pojawienie się zaburzenia hipochondrycznego, czyli przekonania o występowaniu choroby, mimo braku jej potwierdzenia w badaniach klinicznych. Na podstawie przeprowadzonych badań Tyrrer i współpracownicy (2011) stwierdzili, że problem hipochondrii dotyczył 21 proc. pacjentów badanych na oddziale pulmonologicznym oraz 17 proc. pacjentów z oddziału endokrynologicznego. Oznacza to, że w przyszłości coraz częściej do gabinetów lekarskich mogą przychodzić pacjenci, którzy będą chcieli leczyć ciało, choć leczenia będzie wymagała ich psychika.
Gdy przekonany o swojej chorobie pacjent nie otrzymuje od lekarza pomocy zgodnej z własnymi potrzebami, wtedy utrwala się w nim doświadczany stres. Kierowanie takiego pacjenta do psychologa nie rozwiązuje problemu. Osoba przekonana o występowaniu u siebie dolegliwości somatycznych nie dostrzega potrzeby porady psychologicznej. Ignorowanie sygnałów pacjenta jest dla niego źródłem frustracji i stresu. Może okazać się, że mimo początkowych prawidłowych wyników badań, w pewnym momencie faktycznie wystąpią objawy somatyczne lub zaburzenia nerwicowe. Warto odwoływać się do komunikatów wysyłanych przez pacjenta. Udzielanie wsparcia — w formie okazania uwagi, wzmocnienia mocnych stron czy zmniejszenia poziomu doświadczanego lęku — także prowadzi do zdrowia.
Nieoceniona empatia
Badania CBOS (2012) dotyczące satysfakcji pacjentów wskazują, że 78 proc. ankietowanych nie było zadowolonych z oferty służby zdrowia, którą otrzymują w ramach opłacanych składek. Jako główne trudności wymieniano ograniczony dostęp do specjalistów (86 proc.) i zbyt długie oczekiwanie na świadczenia medyczne (71 proc.). Takie wyniki wskazują na konieczność zaspokojenia potrzeb pacjentów pomiędzy wizytami. Gromadząca się w tym czasie frustracja oraz niepokój dotyczący postępu choroby będą niekorzystnie wpływały na stan psychiczny pacjenta. Odpowiedzią na ten stan — skoro nie można przyspieszyć terminów — jest zaangażowanie lekarza i emocjonalne zrozumienie sytuacji pacjenta.
Pacjenci bardzo często koncentrują się na emocjonalnym aspekcie relacji z personelem medycznym. Korzystniej są oceniani lekarze przyjaźnie nastawieni, wykazujący zrozumienie dla oczekiwań i obaw pacjenta oraz zmniejszający doświadczany niepokój. Wyniki badań Brzezińskiej i Korcz (Jakość w usługach medycznych z punktu widzenia pacjenta, 2005) dotyczące oczekiwań wobec służby zdrowia potwierdzają, że pacjenci deklarują potrzebę traktowania ich z życzliwością. Równie ważne są: poszanowanie godności pacjenta, dostęp do koniecznych badań i konsultacji, a także umożliwienie kontaktu z bliskimi. Podobnie badania Walczak--Duraj i współpracowników (1999) udowodniły, że dla pacjenta ważne są wysokie kompetencje pracowników służby zdrowia, opiekuńczość, życzliwość i dyspozycyjność.
Emocjonalne porozumienie między pacjentem a lekarzem jest przez wielu pracowników służby zdrowia odbierane jako ryzykowne, szczególnie w przypadku, gdy lekarz ma przekazać informacje o niepomyślnym rokowaniu. Warto pamiętać, że jest możliwe udzielanie pomocy i towarzyszenie choremu przy jednoczesnej ochronie samego siebie poprzez rozwinięcie w sobie empatii. Jej najwyższy poziom to nie tylko umiejętność wczuwania się w sytuację drugiej osoby, ale także umiejętność myślenia kategoriami tej osoby. Badania Czachowskiego (2007) potwierdziły, że właśnie te przejawy empatii okazały się priorytetowymi czynnikami, które określały skuteczność lekarza w komunikacji z pacjentem. To dzięki nim możliwe jest efektywne wyznaczanie wspólnego celu pracy lekarza i pacjenta.
Lekarz współodczuwający, chory zmotywowany
Dzięki dążeniu do zrozumienia pacjenta — jego emocji i sposobu myślenia — współpraca staje się pełna otwartości, zaufania i zaangażowania. Te czynniki sprawiają, że pacjent staje się coraz bardziej zmotywowany do realizowania zaleceń, ponieważ lekarz wie, co jest ważne. W rezultacie pacjent z większą gotowością nazywa swoje problemy, co pozwala na precyzyjne postawienie diagnozy. Jednocześnie wysoka uważność lekarza pozwala dostrzec bieżące potrzeby pacjenta. Współpraca kształtowana w taki sposób jest relacją indywidualną i elastyczną. Badania Bishopa (2000) potwierdziły, że jeśli lekarz traktuje pacjentów podmiotowo, to wyżej oceniane są jego kompetencje.
Budowane w taki sposób profesjonalne podejście do pacjenta pozwala lekarzowi na stworzenie kontaktu, w którym możliwe jest nawiązanie bliskiej relacji z pacjentem przy jednoczesnym zachowaniu własnego komfortu psychicznego. Woodcook i współpracownicy w 1998 roku prowadzili badania nad skutecznością leczenia cukrzycy i udowodnili, że lepsze efekty przynosi terapia skoncentrowana na pacjencie niż terapia skoncentrowana na przebiegu procesu chorobowego.
Zdrowie daje satysfakcję
Światowa Organizacja Zdrowia definiuje zdrowie jako „nie tylko całkowity brak choroby czy kalectwa, ale także stan pełnego, fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu (dobrego samopoczucia)”. Osoby zajmujące się zdrowiem i chorobą zaczęły dostrzegać potrzebę przyjrzenia się zagadnieniu jakości życia wyznaczonej stanem zdrowia (Health-related quality of life, HRQL). Zainteresowanie wynikało z chęci uczynienia życia osób chorych maksymalnie zbliżonym do życia osób zdrowych. Obecnie jest to dynamicznie rozwijający się obszar badawczy, a propagowanie działań przybliżających pacjenta do osiągnięcia zdrowego stylu życia stało się nowym wyzwaniem dla osób pracujących w służbie zdrowia.
Oleś (2002) określa HRQL jako „ocenę aktualnego poziomu funkcjonowania oraz satysfakcji w odniesieniu do przyjętej przez osobę chorą idealnej sytuacji”. Określenie poziomu HRQL odbywa się poprzez ocenę następujących obszarów: stan fizyczny i sprawność ruchowa, stan psychiczny, sytuacja społeczna i warunki ekonomiczne, doznania somatyczne, a także występowanie elementów pozytywnych w dążeniu do zdrowia (np. nadzieja, satysfakcja, sens życia). Bardzo często punktem odniesienia pacjenta jest stan przed wystąpieniem choroby, co przekłada się na odczuwanie wysokiej straty i wysokiego pobudzenia emocjonalnego. Dlatego warto stopniowo kierować uwagę chorego — uwzględniając etapy radzenia sobie z sytuacją trudną, jaką jest choroba — na wyznaczanie celów w jego obecnej sytuacji. Działania te są ściśle związane z wyznaczaniem wartości istotnych dla chorego, a czasami także z poszukiwaniem i wyznaczaniem sensu życia. Badania de Walden--Gałuszko (1994) potwierdziły, że poczucie sensu życia zmniejsza nasilenie emocji negatywnych w sytuacji choroby, a także zwiększa odczuwaną jakość życia.
Otwartość na współpracę
Czas podsumowania wizyty pacjenta w gabinecie można rozpocząć od zapytania: „Czy w tym temacie są jeszcze jakieś ważne dla Pani/Pana sprawy, o których nie wspomnieliśmy?”. Dajemy w ten sposób pacjentowi szansę na przedstawienie dodatkowych informacji, które mogą mieć istotne znaczenie diagnostyczne. Pacjent, który odbiera od lekarza sygnał o jego autentycznym zaangażowaniu, wyjawi je z większą gotowością. Skuteczność terapeutyczna lekarza i jego zaleceń oraz chęć pacjenta do ich realizacji są najwyższe wtedy, gdy pacjent jest gotowy do współpracy i rozmowy.
Zakończenie kontaktu może być okazją do omówienia sposobu przygotowania do następnej wizyty. Jeśli pacjent jest po zabiegu lub po zakończonym leczeniu, należy go poinformować o możliwych dolegliwościach związanych z rekonwalescencją, a także orientacyjnym czasie powrotu do sprawności. Warto poprosić o kontakt, gdyby pojawiły się jakieś trudności. Im szybciej pacjent pojawi się w gabinecie, z tym większym prawdopodobieństwem leczenie będzie mniej skomplikowane. Bardzo często taka otwartość na dalszą współpracę jest dla pacjenta źródłem uspokojenia, co przekłada się na zwiększenie odczuwanej satysfakcji z kontaktu ze służbą zdrowia. Jednocześnie warto zasygnalizować, w przypadku jakich reakcji organizmu należy zgłosić się ponownie.
Jeśli diagnoza wskazuje na konieczność dalszej współpracy, zachętą będzie zapewnienie o gotowości do niej ze strony personelu medycznego, np. mówiąc: „Proszę być dobrej myśli. Pierwszy krok został już przez Panią/Pana wykonany — teraz idziemy razem”. Jest to szczególnie ważne dla pacjentów, którzy na skutek doświadczanej choroby mogą czuć się osamotnieni. Warto ukierunkować pacjenta na możliwe pytania podczas kolejnego spotkania w gabinecie, np. co powinien obserwować, jakie informacje zanotować. Dzięki temu usprawniamy organizację wizyt kontrolnych. Warto zachęcać pacjenta, by zapisywał na kartce pytania i wątpliwości, które pojawią się pomiędzy spotkaniami.
Należy pamiętać, że nawet jeśli po raz kolejny mamy kontakt z tą samą osobą, to wydarzenia pomiędzy spotkaniami mogą zmienić jej stan i nastawienie. My sami także się zmieniamy. A to oznacza, że kontakt z pacjentem, który wchodzi do gabinetu, to tworzenie cały czas nowej relacji.
Co decyduje o jakości życia
Termin „Quality of life” (jakość życia) zaczął pojawiać się w literaturze po II wojnie światowej początkowo w USA oraz Europie Zachodniej. Do określenia jakości życia poszukiwano obiektywnych wyznaczników związanych z poziomem życia, np. dom, wyposażenie, samochód. Stopniowo zakres wyznaczający jakość życia był rozszerzany o inne sfery, np. wykształcenie, praca, rodzina, kontakty towarzyskie.
Później zauważono, że o jakości życia decyduje nie tylko to, co obiektywnie posiadamy, lecz o wiele bardziej to, jaką nadajemy temu subiektywną wartość. Zaczęto szukać obszarów, które decydowały o szczęściu osób nieposiadających obiektywnych wyznaczników jakości życia. Okazało się, że dla wielu ludzi odczuwane szczęście wiązało się z aspektem egzystencjalnym, tzn. wyznawanymi wartościami, światopoglądem, a przede wszystkim odnalezieniem sensu własnego życia.
POWOŁANI DO MEDYCYNY Zdrowie jest postrzegane jako coraz cenniejsze dobro. Z tego powodu ludzie przeznaczają coraz więcej pieniędzy na to, by je zachować. Świadomość społeczeństwa nt. różnego rodzaju chorób przekłada się także na wzrost doświadczanego lęku i stresu przed zachorowaniem własnym lub osób bliskich.
Lęku i stresu pod różnymi postaciami doświadcza 13,5 proc. populacji — wykazały badania Wittchen i Jacobi (2005). Z kolei wyniki licznych badań (por. Alfven, Ostberg i Hjern, 2008; Benjet, Borges i Medina-Mora, 2010; Gustafsson, Larsson, Nelson i Gustaffosn, 2009; Vanaelst i in. 2012) potwierdzają rosnącą tendencję występowania objawów psychosomatycznych u dzieci i młodzieży (14-45,7 proc.). Rezultatem doświadczanego zagrożenia może być pojawienie się zaburzenia hipochondrycznego, czyli przekonania o występowaniu choroby, mimo braku jej potwierdzenia w badaniach klinicznych. Na podstawie przeprowadzonych badań Tyrrer i współpracownicy (2011) stwierdzili, że problem hipochondrii dotyczył 21 proc. pacjentów badanych na oddziale pulmonologicznym oraz 17 proc. pacjentów z oddziału endokrynologicznego. Oznacza to, że w przyszłości coraz częściej do gabinetów lekarskich mogą przychodzić pacjenci, którzy będą chcieli leczyć ciało, choć leczenia będzie wymagała ich psychika. Gdy przekonany o swojej chorobie pacjent nie otrzymuje od lekarza pomocy zgodnej z własnymi potrzebami, wtedy utrwala się w nim doświadczany stres. Kierowanie takiego pacjenta do psychologa nie rozwiązuje problemu. Osoba przekonana o występowaniu u siebie dolegliwości somatycznych nie dostrzega potrzeby porady psychologicznej. Ignorowanie sygnałów pacjenta jest dla niego źródłem frustracji i stresu. Może okazać się, że mimo początkowych prawidłowych wyników badań, w pewnym momencie faktycznie wystąpią objawy somatyczne lub zaburzenia nerwicowe. Warto odwoływać się do komunikatów wysyłanych przez pacjenta. Udzielanie wsparcia — w formie okazania uwagi, wzmocnienia mocnych stron czy zmniejszenia poziomu doświadczanego lęku — także prowadzi do zdrowia. Nieoceniona empatiaBadania CBOS (2012) dotyczące satysfakcji pacjentów wskazują, że 78 proc. ankietowanych nie było zadowolonych z oferty służby zdrowia, którą otrzymują w ramach opłacanych składek. Jako główne trudności wymieniano ograniczony dostęp do specjalistów (86 proc.) i zbyt długie oczekiwanie na świadczenia medyczne (71 proc.). Takie wyniki wskazują na konieczność zaspokojenia potrzeb pacjentów pomiędzy wizytami. Gromadząca się w tym czasie frustracja oraz niepokój dotyczący postępu choroby będą niekorzystnie wpływały na stan psychiczny pacjenta. Odpowiedzią na ten stan — skoro nie można przyspieszyć terminów — jest zaangażowanie lekarza i emocjonalne zrozumienie sytuacji pacjenta.Pacjenci bardzo często koncentrują się na emocjonalnym aspekcie relacji z personelem medycznym. Korzystniej są oceniani lekarze przyjaźnie nastawieni, wykazujący zrozumienie dla oczekiwań i obaw pacjenta oraz zmniejszający doświadczany niepokój. Wyniki badań Brzezińskiej i Korcz (Jakość w usługach medycznych z punktu widzenia pacjenta, 2005) dotyczące oczekiwań wobec służby zdrowia potwierdzają, że pacjenci deklarują potrzebę traktowania ich z życzliwością. Równie ważne są: poszanowanie godności pacjenta, dostęp do koniecznych badań i konsultacji, a także umożliwienie kontaktu z bliskimi. Podobnie badania Walczak--Duraj i współpracowników (1999) udowodniły, że dla pacjenta ważne są wysokie kompetencje pracowników służby zdrowia, opiekuńczość, życzliwość i dyspozycyjność. Emocjonalne porozumienie między pacjentem a lekarzem jest przez wielu pracowników służby zdrowia odbierane jako ryzykowne, szczególnie w przypadku, gdy lekarz ma przekazać informacje o niepomyślnym rokowaniu. Warto pamiętać, że jest możliwe udzielanie pomocy i towarzyszenie choremu przy jednoczesnej ochronie samego siebie poprzez rozwinięcie w sobie empatii. Jej najwyższy poziom to nie tylko umiejętność wczuwania się w sytuację drugiej osoby, ale także umiejętność myślenia kategoriami tej osoby. Badania Czachowskiego (2007) potwierdziły, że właśnie te przejawy empatii okazały się priorytetowymi czynnikami, które określały skuteczność lekarza w komunikacji z pacjentem. To dzięki nim możliwe jest efektywne wyznaczanie wspólnego celu pracy lekarza i pacjenta. Lekarz współodczuwający, chory zmotywowanyDzięki dążeniu do zrozumienia pacjenta — jego emocji i sposobu myślenia — współpraca staje się pełna otwartości, zaufania i zaangażowania. Te czynniki sprawiają, że pacjent staje się coraz bardziej zmotywowany do realizowania zaleceń, ponieważ lekarz wie, co jest ważne. W rezultacie pacjent z większą gotowością nazywa swoje problemy, co pozwala na precyzyjne postawienie diagnozy. Jednocześnie wysoka uważność lekarza pozwala dostrzec bieżące potrzeby pacjenta. Współpraca kształtowana w taki sposób jest relacją indywidualną i elastyczną. Badania Bishopa (2000) potwierdziły, że jeśli lekarz traktuje pacjentów podmiotowo, to wyżej oceniane są jego kompetencje. Budowane w taki sposób profesjonalne podejście do pacjenta pozwala lekarzowi na stworzenie kontaktu, w którym możliwe jest nawiązanie bliskiej relacji z pacjentem przy jednoczesnym zachowaniu własnego komfortu psychicznego. Woodcook i współpracownicy w 1998 roku prowadzili badania nad skutecznością leczenia cukrzycy i udowodnili, że lepsze efekty przynosi terapia skoncentrowana na pacjencie niż terapia skoncentrowana na przebiegu procesu chorobowego. Zdrowie daje satysfakcjęŚwiatowa Organizacja Zdrowia definiuje zdrowie jako „nie tylko całkowity brak choroby czy kalectwa, ale także stan pełnego, fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu (dobrego samopoczucia)”. Osoby zajmujące się zdrowiem i chorobą zaczęły dostrzegać potrzebę przyjrzenia się zagadnieniu jakości życia wyznaczonej stanem zdrowia (Health-related quality of life, HRQL). Zainteresowanie wynikało z chęci uczynienia życia osób chorych maksymalnie zbliżonym do życia osób zdrowych. Obecnie jest to dynamicznie rozwijający się obszar badawczy, a propagowanie działań przybliżających pacjenta do osiągnięcia zdrowego stylu życia stało się nowym wyzwaniem dla osób pracujących w służbie zdrowia. Oleś (2002) określa HRQL jako „ocenę aktualnego poziomu funkcjonowania oraz satysfakcji w odniesieniu do przyjętej przez osobę chorą idealnej sytuacji”. Określenie poziomu HRQL odbywa się poprzez ocenę następujących obszarów: stan fizyczny i sprawność ruchowa, stan psychiczny, sytuacja społeczna i warunki ekonomiczne, doznania somatyczne, a także występowanie elementów pozytywnych w dążeniu do zdrowia (np. nadzieja, satysfakcja, sens życia). Bardzo często punktem odniesienia pacjenta jest stan przed wystąpieniem choroby, co przekłada się na odczuwanie wysokiej straty i wysokiego pobudzenia emocjonalnego. Dlatego warto stopniowo kierować uwagę chorego — uwzględniając etapy radzenia sobie z sytuacją trudną, jaką jest choroba — na wyznaczanie celów w jego obecnej sytuacji. Działania te są ściśle związane z wyznaczaniem wartości istotnych dla chorego, a czasami także z poszukiwaniem i wyznaczaniem sensu życia. Badania de Walden--Gałuszko (1994) potwierdziły, że poczucie sensu życia zmniejsza nasilenie emocji negatywnych w sytuacji choroby, a także zwiększa odczuwaną jakość życia. Otwartość na współpracęCzas podsumowania wizyty pacjenta w gabinecie można rozpocząć od zapytania: „Czy w tym temacie są jeszcze jakieś ważne dla Pani/Pana sprawy, o których nie wspomnieliśmy?”. Dajemy w ten sposób pacjentowi szansę na przedstawienie dodatkowych informacji, które mogą mieć istotne znaczenie diagnostyczne. Pacjent, który odbiera od lekarza sygnał o jego autentycznym zaangażowaniu, wyjawi je z większą gotowością. Skuteczność terapeutyczna lekarza i jego zaleceń oraz chęć pacjenta do ich realizacji są najwyższe wtedy, gdy pacjent jest gotowy do współpracy i rozmowy. Zakończenie kontaktu może być okazją do omówienia sposobu przygotowania do następnej wizyty. Jeśli pacjent jest po zabiegu lub po zakończonym leczeniu, należy go poinformować o możliwych dolegliwościach związanych z rekonwalescencją, a także orientacyjnym czasie powrotu do sprawności. Warto poprosić o kontakt, gdyby pojawiły się jakieś trudności. Im szybciej pacjent pojawi się w gabinecie, z tym większym prawdopodobieństwem leczenie będzie mniej skomplikowane. Bardzo często taka otwartość na dalszą współpracę jest dla pacjenta źródłem uspokojenia, co przekłada się na zwiększenie odczuwanej satysfakcji z kontaktu ze służbą zdrowia. Jednocześnie warto zasygnalizować, w przypadku jakich reakcji organizmu należy zgłosić się ponownie.Jeśli diagnoza wskazuje na konieczność dalszej współpracy, zachętą będzie zapewnienie o gotowości do niej ze strony personelu medycznego, np. mówiąc: „Proszę być dobrej myśli. Pierwszy krok został już przez Panią/Pana wykonany — teraz idziemy razem”. Jest to szczególnie ważne dla pacjentów, którzy na skutek doświadczanej choroby mogą czuć się osamotnieni. Warto ukierunkować pacjenta na możliwe pytania podczas kolejnego spotkania w gabinecie, np. co powinien obserwować, jakie informacje zanotować. Dzięki temu usprawniamy organizację wizyt kontrolnych. Warto zachęcać pacjenta, by zapisywał na kartce pytania i wątpliwości, które pojawią się pomiędzy spotkaniami. Należy pamiętać, że nawet jeśli po raz kolejny mamy kontakt z tą samą osobą, to wydarzenia pomiędzy spotkaniami mogą zmienić jej stan i nastawienie. My sami także się zmieniamy. A to oznacza, że kontakt z pacjentem, który wchodzi do gabinetu, to tworzenie cały czas nowej relacji.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach