Politycy wyszli do protestujących pielęgniarek. Co im obiecali?

Ponad 127 tys. podpisów złożono pod obywatelskim projektem zmian w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia, który we wtorek (23 maja) środowisko pielęgniarek i położnych złożyło w Sejmie. Poparcie dla proponowanych w dokumencie rozwiązań zapowiedzieli m.in. posłowie KO, Lewicy, PSL i - co może zaskakiwać - Konfederacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
23 maja do protestujących pod Sejmem pielęgniarek wyszli opozycyjni parlamentarzyści i obiecali im poparcie obywatelskiego projektu ustawy.
23 maja do protestujących pod Sejmem pielęgniarek wyszli opozycyjni parlamentarzyści i obiecali im poparcie obywatelskiego projektu ustawy.
Fot. K. Lisowska

Jak już informowaliśmy, 23 maja przed Sejmem trwał protest pielęgniarek i położnych. Tego dnia protestujący złożyli też w biurze podawczym Sejmu obywatelski projekt ustawy zmian w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia. Jak wyjaśniała Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, realizacja tzw. ustawy podwyżkowej zrodziła wiele różnic płacowych, trwa proceder wypowiadania przez pracodawców warunków płacy i obniżania grupy zaszeregowania oraz nieuznawania kompetencji przy wypłacie podwyżek. Rozwiązania zawarte w projekcie to - w ocenie OZZPiP - szansa na naprawę obecnego prawa.

Jakie zmiany tzw. obecnej ustawy podwyżkowej zawarto w projekcie?

Projekt zakłada m.in takie rozwiązania, jak:

  • nowelizację zapisu ustawy o minimalnych wynagrodzeniach, tak, by przepisy wymuszały powiązanie wynagrodzenia z posiadanym wykształceniem;
  • podniesienie współczynników pracy dla 5 i 6 grupy zawodowej (z 1,02 na 1,19 oraz z 0,94 na 1,09);
  • gwarancje przekazywania środków na pokrycie wzrostu minimalnego wynagrodzenia określonego ustawą w ramach systemu świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych;
  • zaliczenie każdej pielęgniarki i położnej do grupy o wyższym współczynniku od następnego miesiąca po udokumentowaniu uzyskanych kwalifikacji.

Co politycy obiecali pielęgniarkom?

Do protestujących we wtorek przed Sejmem wyszli parlamentarzyści opozycji - m.in z Lewicy. Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, a nawet Konfederacji. Przedstawicielowi tej ostatniej partii pielęgniarki wytknęły, że to głosami Konfederacji odrzucono w Sejmie poprawki do spornej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu zgłoszone przez Senat, a które były wypracowane w porozumieniu z ich środowiskiem.

- Rozumiem, że obecność pana posła (Krzysztof Tuduj - red.) to dowód na to, że w kwestii płac pielęgniarek Konfederacja zmieniła zdanie. Myślę, że państwo zauważyliście problem, jaki powstał po wejściu w życie tej ustawy. Liczymy, że także to ugrupowanie poprze projekt obywatelski - komentowała prezes Ptok. Ze strony rządu, resortu zdrowia czy rządzącej koalicji nie zjawił się nikt. Co obiecali politycy pielęgniarkom?

Marcelina Zawisza (posłanka Lewicy)

Pielęgniarki mają siłę i odwagę powiedzieć rządowi, z czym się nie zgadzają. Tego nie da się kupić. To jest wstyd i hańba, że tak często widujemy się pod Sejmem z tym środowiskiem, i że to pielęgniarki i położne muszą poprawiać ustawę rządową. A zmiany nie dotyczą tylko współczynników, czyli tego, ile środowisko zarabia czy że docenienia wymaga personel z 30-40-letnim stażem. Projekt też naprawia to, by w ustawie była gwarancja finansowania ustawowych zapisów.

Rząd ma biura, ekspertów, którzy piszą mu projekty i okazuje się, że te powstają z dziurami. Próbowaliśmy tę ustawę naprawić, ale nam się to nie udało. Mam nadzieję, że uda się to zrobić dzięki projektowi obywatelskiemu. Ten ma nasz głos.

Marta Wcisło (posłanka KO)

Na wszystko mają (rząd) pieniądze, ale nie dla pielęgniarek. Tak dbają o zdrowie, a zadłużyli szpitale. Długi te sięgają już ponad 20 mld zł. Jako posłanka Koalicji Obywatelskiej popieram wszystkie postulaty pielęgniarek i położnych. Składaliśmy wielokrotnie poprawki do ustawy (o minimalnym wynagrodzeniu w OZ - red.), te zostały jednak odrzucone. Będziemy teraz wspierać projekt obywatelski.

Krzysztof Tuduj (poseł Konfederacji)

Ten protest jest potrzebny dlatego, że sprawa jest ciągle niezałatwiona. Ciągle nie jest sensownie rozwiązana kwestia, jak zawód pielęgniarki rozwijać. Mamy dramatyczną sytuację kadrową, średnia wieku tego personelu niepokoi. Ten zawód trzeba brać w obronę. Potrzeby zdrowotne Polaków są niezaspokojone. Co robią rządzący? Odwracają głowę od tego, dlatego im trzeba o tym przypominać głośnym protestem.

Jarosław Rzepa (poseł PSL)

PSL nie ma żadnych wątpliwości co do słuszności postulatów tu zgłaszanych. Staraliśmy się przekonać ministra zdrowia, że trzeba słuchać i rozmawiać z personelem medycznym, że dobre poprawki należy wprowadzać. Niestety stało się inaczej. Dziś popieramy projekt obywatelski, który ma poprawić zapisy ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. Jest mi wstyd, że do tego musiało dojść, że środowisko pielęgniarek musi poprawiać parlament. Jeżeli złożony dziś projekt wejdzie pod obrady, PSL nie będzie miało problemu z jego poparciem.

Krzysztof Kwiatkowski (senator niezależny)

Senat wcześniej zgłaszał poprawki do ustawy o minimalnym wynagrodzeniu wychodzące naprzeciw oczekiwaniom środowiska pielęgniarek i położnych. W Sejmie zostały one odrzucone. Dzisiaj deklaruję, że będziemy się upominać, żeby marszałek Sejmu rozpoczęła jak najszybciej procedowanie złożonego dziś projektu obywatelskiego. Deklaruję, że jeżeli tylko ta ustawa z Sejmu wyjdzie do Senatu, to my na drugi dzień się zbierzemy, by natychmiast nad tym projektem pracować. Oczekujemy, że projekt nie wyląduje w szufladzie, bo szacunek wobec tysięcy zebranych pod nim podpisów tego wymaga. W Polsce mamy zbyt małe nakłady w stosunku do potrzeb w ochronie zdrowia. Te problemy, o których dziś mówią pielęgniarki, z nieuczciwym traktowaniem części ich środowiska, biorą się właśnie z tego. Chcemy to zmieniać.

Rządzący nie przyszli, by rozmawiać z protestującymi

Z protestującymi nie spotkali się posłowie koalicji rządzącej. Jedynie w trakcie konferencji prasowej rzecznik PiS Rafał Bochenek odniósł się do postulatów pielęgniarek i położnych. Jak wskazał, rząd dużo zrobił, jeżeli chodzi o wzrost nakładów na wynagrodzenia dla pielęgniarek.

Bochenek przypomniał, że w zeszłym roku było to 13 mld zł, teraz będą kolejne działania i kolejne środki wyasygnowane dla pielęgniarek i osób, które pracują w ochronie zdrowia. – Została przyjęta również specjalna ustawa, która to reguluje i podnosi tak naprawdę mocno powyżej 1000 zł wynagrodzenia dla pielęgniarek – mówił, odnosząc się do nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Dodał, że "jest oczywiście pewien problem, który powinien być tak naprawdę rozwiązany na poziomie szpitali".

- Bo dzisiaj to, jak wynagradzane są poszczególne pielęgniarki, zależy od tego, jaki jest kontrakt zawierany pomiędzy konkretną pielęgniarką a jej pracodawcą - podsumował rzecznik.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Pielęgniarki: czujesz, że pracujesz więcej, niż masz za to płacone? Powiedz “Stop” dyskryminacji

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.