Plaga zmarnowanych wizyt u lekarzy. Jak z tym skończyć?
Nawet 4 miesiące trzeba czekać na wizytę do specjalisty. Ten czas byłby znacznie krótszy, gdyby chorzy odwoływali badania lekarskie, z których nie mogą skorzystać. Liczba wizyt, które nie doszły do skutku, idzie w miliony. Stąd apel do pacjentów, aby informowali przychodnię, gdy nie mogą przyjść na umówiony termin.

- 28 września swój start miała druga edycja kampanii #ODWOŁUJE #NIEBLOKUJE. Jej celem jest ograniczenie liczby nieodwoływanych wizyt lekarskich.
- Z tej okazji zorganizowano konferencję, podczas której lekarze, decydenci oraz reprezentanci pacjentów spotkali się, aby omówić problem tzw. pustych wizyt i podjąć próbę wypracowania wspólnych rekomendacji najbardziej skutecznych rozwiązań.
- Szacuje się, że rocznie nawet kilkanaście milionów wizyt nie dochodzi do skutku z powodu niestawienia się pacjenta.
- Eksperci przypominają, że wcześniejsze anulowanie konsultacji lub planowego zabiegu daje zasób do wykorzystania innym chorym będącym w potrzebie.
Jak wynika z badania przeprowadzonego na potrzeby kampanii przez Fundację MY PACJENCI, świadomość skali problemu nieodwołanych wizyt jest wciąż zbyt mała – 53 proc. badanych szacuje ją na maksymalnie 100 tys. wizyt rocznie, tylko nieco ponad 4 proc. wskazuje na liczbę powyżej 10 mln. Aż 78 proc. badanych uważa jednak, że brak odwoływania wizyt lekarskich przez pacjentów to ważny temat dla sprawnego funkcjonowania ochrony zdrowia.
Odwoływanie wizyty przez SMS
Wśród preferowanych rozwiązań ułatwiających odwołanie wizyty, pacjenci najczęściej wskazują na wiadomości SMS z przychodni z prośbą o potwierdzenie obecności. Taką opcję kontaktu wybrało aż 92 proc. ankietowanych. W drugiej kolejności wskazywano na SMS z podanym numerem telefonu, pod którym można odwołać wizytę (niemal 79 proc. wskazań). Trzecia najbardziej popularna opcja to telefon z przychodni w celu potwierdzenia wizyty (w tym także realizowany przez chatbota). Na taką opcję wskazało 65 proc. badanych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Kolejki do lekarzy na NFZ. Na wizytę do specjalisty trzeba czekać blisko 4 miesiące [RAPORT]
Przypomnijmy, że inicjatorem kampanii jest Centrum Medyczne CMP. Paweł Walicki, prezes zarządu Centrum Medycznego CMP, przekonuje, że jej pierwsza edycja przyniosła już widoczne efekty w postaci znaczącego spadku nieodwołanych wizyt w placówkach, które przyłączyły się do tej akcji. – U wszystkich partnerów widoczna jest wyraźna zmiana na plus. Wskaźnik nieodwołanych wizyt spadł u każdego z nich o co najmniej kilkanaście procent, co przekłada się na poprawę dostępności lekarzy i zwiększenie bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów - mówił w czasie konferencji inaugurującej drugą edycję kampanii #ODWOŁUJE #NIEBLOKUJE.
Pierwsza edycja kampanii koncentrowała się przede wszystkim na integracji całego środowiska medycznego i zainicjowaniu szerokiego dyskursu publicznego angażującego wszystkie strony systemu ochrony zdrowia w Polsce oraz zaproponowaniu zmian, także tych legislacyjnych, umożliwiających zminimalizowanie zjawiska. Praktyczną konsekwencją było wypracowanie i przyjęcie przez partnerów kampanii Karty Dobrych Praktyk dla Placówek Medycznych z rekomendacjami w zakresie edukowania pacjentów i personelu. Druga, startująca właśnie edycja, w większym stopniu skupia się na samych pacjentach – edukowaniu ich zarówno na temat samego zjawiska, jak i narzędzi ułatwiających odwoływanie wizyt. Karta Dobrych Praktyk dla Pacjenta, przyjęta właśnie przez Radę Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia, to kolejny krok milowy kampanii.
– Prawie pół miliona nieodwołanych wizyt w I półroczu tego roku m.in. w onkologii i kardiologii. To spora skala, szczególnie że mówimy o publicznej ochronie zdrowia. Dlatego ponownie włączyliśmy się w działania kampanii społecznej #ODWOLUJE #NIEBLOKUJE, ponieważ wspólnie zależy nam na zatrzymaniu licznika nieodwołanych wizyt. Wierzę, że m.in. dzięki konsekwentnej edukacji i stałemu wzrostowi świadomości pacjentów, że z terminu wizyty, który przepadł, nie będzie mogła skorzystać inna osoba, uda się skutecznie zredukować liczbę nieodwołanych wizyt – mówi Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.
Problem nieodwołanych wciąż niedoszacowany
Wspólne działania podmiotów z sektora ochrony zdrowia mają dodatkowy cel: próbę oszacowania realnej skali problemu. Szacunki Ministerstwa Zdrowia z 2019 roku mówią o 17 milionach takich wizyt rocznie, ale przedstawiciele najważniejszych placówek i podmiotów medycznych zgodnie twierdzą, że to wartość niedoszacowana. Jeszcze bardziej problem niedoszacowany jest wśród samych pacjentów.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Współpłacenie i kary za nieodwołane wizyty. Sposób na usprawnienie systemu ochrony zdrowia?
Źródło: Puls Medycyny