Płace obronione, i co dalej?

Ewa Szarkowska
opublikowano: 08-06-2009, 00:00

Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie pracuje bez zakłóceń, bo nowa dyrekcja podpisała z lekarzami i pielęgniarkami porozumienie w sprawie płac. Teraz ma problem, skąd wziąć na to pieniądze.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Przypomnijmy, że trwający od lutego br. spór w Ciechanowie dotyczył wypowiedzenia lekarzom przez dyrekcję warunków porozumienia w sprawie płac zawartego w 2007 r., a także indywidualnych umów o pracę w części dotyczącej wynagrodzeń. Nowych, zaproponowanych przez dyrekcję szpitala warunków płacy, nie przyjęło ponad 100 lekarzy.

Kompromis za dymisję

Zarząd Województwa Mazowieckiego uznał, że zmiana na stanowisku dyrektora będzie jedyną szansą na pomyślne zakończenie trwającego w szpitalu konfliktu i 26 maja odwołał Zbigniewa Trzeciaka. Dwa dni później powołana na jego miejsce Ewa Łagońska, dyrektor Departamentu Zdrowia w urzędzie marszałkowskim w Warszawie, podpisała kolejne porozumienie z lekarzami. Zakłada wycofanie wcześniejszych wypowiedzeń i powrót płac lekarzy do poziomu z 2008 r. przy jednoczesnym zawieszeniu co najmniej na rok warunków porozumienia z 2007 r., które przewidywało tzw. kroczący wzrost wynagrodzeń. Podobne warunki i harmonogram zawiera porozumienie zawarte z pielęgniarkami.

"Dyrekcja zobowiązała się, że w ciągu 1-3 miesięcy przeanalizuje sytuację finansową szpitala, przedstawi plan restrukturyzacji i zaproponuje negocjacje w sprawie wynagrodzeń - wyjaśnia Paweł Król, szef OZZL w szpitalu. - Liczymy, że tak jak w innych dużych szpitalach dojdzie do redukcji zatrudnienia w administracji. U nas pracuje 200 osób, a np. w Płocku 76. To jest jedyna szansa, żeby ograniczyć koszty wewnątrzzakładowe. Obecnie administracja zarabia więcej niż pielęgniarki z 30-letnim stażem pracy, a co piąty pracownik administracyjny jest zatrudniony na stanowisku kierowniczym i dostaje dodatek funkcyjny. Jeśli dyrekcja zaproponuje restrukturyzację, która zakłada reorganizację szpitala, przesunięcia lub likwidację stanowisk pracy, a mimo to sytuacja finansowa będzie ciężka, to my jesteśmy w stanie jako grupa lekarska pozbawić się na jakiś okres części wynagrodzenia, bo nam zależy na tym szpitalu. Jeśli jednak nie będzie żadnych zmian, to na żadne redukcje swoich pensji się nie zgadzamy".

(...)

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 11 (194) z 10 czerwca 2009 r.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.