Piotr Pisula: dzisiaj pacjenci nie mają poczucia, że ich dane są bezpieczne
Dzisiaj polski pacjent nie ma poczucia, że jego dane są absolutnie bezpieczne i to przekłada się nie tylko na opinię o Ministerstwie Zdrowia, ale też na relacje lekarza z pacjentem - mówi Piotr Pisula, przewodniczący Zespołu ds. naruszeń w ochronie zdrowia NRL.

Przypomnimy, w sierpniu, tuż po objęciu kierownictwa w resorcie zdrowia, Katarzyna Sójka spotkała się z przedstawicielami samorządu lekarskiego, a jego prezes Łukasz Jankowski przekazał jej listę zadań do pilnego wdrożenia w ochronie zdrowia, tzw. siódemkę NIL.
Na drugim miejscu listy znalazło się przeprowadzenie kontroli wewnętrznej w Ministerstwie Zdrowia i podległej mu jednostce – Centrum e-Zdrowia, dotyczącej e-bezpieczeństwa danych medycznych oraz niezwłoczne ujawnienie wyników tej kontroli opinii publicznej.
Podsumowując po dwóch miesiącach realizację siódemki NIL przez minister Sójkę, samorząd stwierdził, że do tej pory nie ujawniono informacji na temat trwającej kontroli.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Samorząd lekarski: Pani Minister nie zdała egzaminu
Piotr Pisula: odbudowa zaufania pacjentów jednym z głównych zadań MZ
– Podstawą sukcesu w ochronie zdrowia jest zaufanie i to zaufanie widzimy w relacji lekarz-pacjent na co dzień, czy w relacji pacjenta z wszystkimi innymi pracownikami ochrony zdrowia. I jednym z głównych zadań dla Ministerstwa Zdrowia w tej chwili jest odbudowa tego zaufania, ponieważ zostało one mocno, bardzo mocno naruszone – mówi Piotr Pisula, przewodniczący Zespołu ds. naruszeń w ochronie zdrowia Naczelnej Rady Lekarskiej, nawiązując do upublicznienia w mediach społecznościowych jego danych wrażliwych i informacji o wystawionej przez niego recepty przez byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.
ZOBACZ TAKŻE: Minister Niedzielski zdradził tajemnicę lekarską? NIL nie ma wątpliwości
Naruszenie przepisów dotyczących danych osobowych przez ówczesnego szefa resortu zdrowia zostało zgłoszone do prokuratury, Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Pacjenta, a NRL powołała Zespół ds. naruszeń w ochronie zdrowia w celu monitorowania, rejestrowania i przeciwdziałania nadużyciom, które szkodzą bezpieczeństwu pacjentów i lekarzy oraz utrudniają sprawne funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Zdaniem Piotra Pisuli zaufanie pacjentów można odzyskać jedynie przez transparentne działania - przykład prawidłowego funkcjonowania systemu i zabezpieczenia danych osobowych powinien „iść z góry”, dlatego resort musi pokazać, że jest wart zaufania, a lekarze i pacjenci mogą czuć się bezpieczni.
– Dzisiaj polski pacjent nie ma poczucia, że jego dane są absolutnie bezpieczne. Dzisiaj polski pacjent ma dużo wątpliwości i to przekłada się nie tylko na opinię o Ministerstwie Zdrowia, ale przekłada się też na relacje właśnie na przykład lekarza z pacjentem, ponieważ pacjent nie odróżnia aż tak bardzo ministerstwa od lekarza, który go leczy. Dla niego to jest system ochrony zdrowia, miejsce, gdzie ma być leczony – podsumowuje przewodniczący Zespołu ds. naruszeń w ochronie zdrowia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: NIL: tzw. receptomaty wciąż działają bez kontroli i ograniczeń
NIL: uczelnie z negatywną opinią Polskiej Komisji Akredytacyjnej nie powinny móc kształcić
Źródło: Puls Medycyny