Pielęgniarki i położne złożyły petycję do Sejmu. “Prace nad obywatelskim projektem to śmiech na sali”

KM
opublikowano: 11-09-2024, 13:15

Ministerstwo Zdrowia i posłowie wykazali się ignorancją i niezrozumieniem celów obywatelskiego projektu dot. najniższych wynagrodzeń, dlatego złożyliśmy do Sejmu petycję i czekamy na jej rozpatrzenie. Kwestia uznania kwalifikacji jest kluczowa i nie ma możliwości „odpuszczenia” - podkreśla przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jak podkreśla OZZPiP, już kilku tysiącom pielęgniarek i położnych sądy uznały za zasadne pozwy o degradację i wskazały, że pracodawcy bezprawnie obniżali wymagania stanowiskowe,
Jak podkreśla OZZPiP, już kilku tysiącom pielęgniarek i położnych sądy uznały za zasadne pozwy o degradację i wskazały, że pracodawcy bezprawnie obniżali wymagania stanowiskowe,
Adobe Stock

12 września na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia ma być rozpatrzone sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej o obywatelskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

Przypomnijmy, przed wakacyjną przerwą sejmowa podkomisja zdrowia przyjęła projekt złożony przez pielęgniarki i położne, jednak z budzącą wątpliwości poprawką zaproponowaną przez resort zdrowia, która doprecyzowuje, w jakich przypadkach podmiot leczniczy zobowiązany będzie na nowo ustalić warunki pracy oraz wynagrodzenie zasadnicze pracownika.

Przewodnicząca podkomisji Elżbieta Gelert, która we czwartek będzie przedstawiała sprawozdanie z prac nad projektem, zaznaczała, że na pewno będą w nim jeszcze nanoszone poprawki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ustawa o wynagrodzeniach pielęgniarek trafi do Komisji Zdrowia, ale z poprawką, która „wypacza sens projektu”

OZZPiP: prace nad obywatelskim projektem w Sejmie to śmiech na sali

– Nie spodziewany się 12 września żadnego przełomu. Argument „nie ma pieniędzy” według rządzących zamyka temat. Dla nas to jednak absolutnie nie koniec - podkreśla Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP).

Dlatego pielęgniarki i położne złożyły do Sejmu petycję w sprawie podjęcia działań zmierzających do zmiany ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (t.j. Dz.U. z 2022r. poz.2139) w kierunku uznawania kwalifikacji posiadanych przez pracowników wykonujących zawody medyczne.

Jak poinformował OZZPiP 11 września, Związek oczekuje na przekazanie przez marszałka Sejmu RP złożonej petycji do Komisji do Spraw Petycji w celu rozpatrzenia.

– Prace nad obywatelskim projektem w Sejmie to śmiech na sali. Posłowie i Ministerstwo Zdrowia wykazało się ignorancją i niezrozumieniem jej celów. Dlatego złożyliśmy petycję i czekamy na jej rozpatrzenie. Kwestia uznania kwalifikacji jest kluczowa i nie ma możliwości „odpuszczenia”. Argumenty pracodawców są słuchane. Nasze nie. Zawsze na koniec, kiedy stronie rządowej braknie argumentów, pada hasło: brak pieniędzy. I to ma zamknąć temat. Jasno wskazujemy na miejsce, gdzie w systemie te pieniądze są marnowane. Bez dobrej organizacji tych pieniędzy tracimy coraz więcej – mówi Krystyna Ptok.

Jak podkreśla, już kilku tysiącom pielęgniarek i położnych sądy uznały za zasadne pozwy o degradację i wskazały, że pracodawcy bezprawnie obniżali wymagania stanowiskowe, a de facto pielęgniarki i położne wykonywały tę samą pracę co wcześniej zgodnie z kwalifikacjami posiadanymi. - Odszkodowania też kosztują - zauważa Ptok.

Ważną kwestią podnoszoną przez OZZPiP jest także poszanowanie dla dyplomów uzyskiwanych przez pielęgniarki i położne, które jednoznacznie wskazują na posiadane kwalifikacje.

W petycji pielęgniarki i położne wskazują na kolizję przepisów. – Argumentację społeczną prezentowałyśmy wielokrotnie. Obywatele polityków interesują tylko przed wyborami, kiedy to mają oddać głos. Dziś, kiedy trzeba podjąć działania, które zapewnią realizację konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia, obywatele już liczą się zdecydowanie mniej – dodaje Krystyna Ptok.

O co walczą pielęgniarki i położne

Obecne brzmienie załącznika do ustawy o minimalnym wynagrodzeniu przyjmuje, że podstawą ustalenia współczynnika pracy na danym stanowisku jest wymagane wykształcenie lub specjalizacja, choć nie precyzuje, kto ma te wymagane kwalifikacje stwierdzać i na jakiej podstawie prawnej. Skutkiem tego jest to, że część pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych otrzymuje wynagrodzenie niższe, niż wynika to z ich faktycznych kwalifikacji zawodowych. Fakt ten potwierdza rosnąca liczba pozytywnych dla pielęgniarek i położnych wyroków sądowych.

Jednym z celów ustawy miały być aktywny wpływ na rozwój kwalifikacji zawodowych. Pielęgniarki i położne podkreślają, że cel ten nie jest jednak realizowany.

“Dzisiaj pracownicy nie mają dostatecznej gwarancji, że ich wysiłek związany z podniesieniem kompetencji przełoży się na wysokość wynagrodzenia. W obecnej sytuacji na rynku pracy w ochronie zdrowia podmioty lecznicze często nie mają możliwości lub nie chcą zapewnić odpowiedniej obsady pracowników w zawodach medycznych ze względu na ich wyższe posiadane kwalifikacje zawodowe” - zauważają.

Z drugiej strony - zwraca uwagę OZZPiP - w art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 lipca 2011r. o zawodach pielęgniarki i położnej (t.j. Dz.U. z 2024r. poz. 814) znajduje się zapis, iż pielęgniarki i położne są zobowiązane zgodnie z posiadanymi, a nie wymaganymi przez podmiot leczniczy kwalifikacjami zawodowymi, do udzielania pomocy w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować stan nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Brak zmiany przepisów rodzi pytania o postępowanie pracowników medycznych w sytuacji zatrudniania ich przez podmioty lecznicze na stanowiskach pracy nieodzwierciedlających posiadanych przez nich kwalifikacji.

“Przykładowo czy pielęgniarka, która ma ustalone stanowisko pracy i wynagrodzenie zgodnie z kwalifikacjami, jakich wymaga jej pracodawca w podmiocie leczniczym, czyli gdy mówiąc wprost, nie uznaje jej posiadanych kwalifikacji zawodowych i w celu wypłacania niższego wynagrodzenia obniża jej grupę zawodową z 2 na 5 lub 6 będzie zwolniona z obowiązku przestrzegania art. 12 ust. 1 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, czyli będzie mogła odmawiać udzielenia podczas świadczenia pracy w podmiocie leczniczym pomocy pacjentom zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami, tłumacząc, że podmiot leczniczy takich kwalifikacji z jej strony nie potrzebuje i nie wymaga?” - zastanawiają się pielęgniarki i położne.

- W argumentacji zwracamy uwagę, że również Polityka Wieloletnia Państwa na rzecz Pielęgniarstwa i Położnictwa w Polsce przyjęta Uchwalą Rady Ministrów nr 124/2019 z dnia 15 października 2019r. stwierdza, że konieczne jest uregulowanie kwestii awansu zawodowego pielęgniarek i położnych, a możliwością regulacji jest wprowadzenie zmian w zakresie określenia ścieżki kariery zawodowej pielęgniarek i położnych powiązanej z posiadanymi kwalifikacjami zawodowymi – przed- i podyplomowymi oraz doświadczeniem zawodowym. Jednak politycy lekceważą ten wciąż obowiązujący akt prawny – mówi Krystyna Ptok.

– W sytuacji, kiedy pacjenci nie otrzymają właściwej opieki z powodu braku kadr, odpowiedzialność spada na nas. Ale nie ma na to naszej zgody. Walczymy o możliwość wykonywania zawodów zgodnie z najlepszą wiedzą, standardami i przepisami. Jestem przekonana, że wiele pielęgniarek i położnych, które nie są członkami naszego Związku, poprze planowane przez nas działania – podkreśla przewodnicząca OZZPIP.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.