Pacjenci znikają z list lekarzy rodzinnych
Ponad 30 tys. osób zniknęło w ostatnim czasie z list podlaskich lekarzy rodzinnych. To efekt kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia, który zaczął weryfikować posiadane przez pacjentów ubezpieczenie. Okazało się, że jest sporo osób, które nie figurują w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych i za usługi medyczne na ich rzecz NFZ nie będzie płacić.
Rotacja pacjentów
"W mojej praktyce normą był ruch 20-30 osób miesięcznie, które zapisywały się lub wypisywały - wyjaśnia Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny z Białegostoku. - Teraz podlaski oddział NFZ wykreślił jako nieubezpieczone około 120 osób. Moim zdaniem, z tej grupy może pięć osób jest za granicą i rzeczywiście ubezpieczenia w Polsce nie mają". Są też na Podlasiu praktyki, gdzie z list zniknęło po 300-400 osób.
Jak przyznają lekarze rodzinni, najwięcej problemów wynika z braku zgłoszenia członków rodziny do ubezpieczenia np. po zmianie zakładu pracy lub przy rejestracji prowadzenia działalności gospodarczej. Największą grupę pozbawionych ubezpieczenia stanowią studenci, których rodzice są ubezpieczeni w KRUS.
"Niestety, do momentu wyjaśnienia statusu ubezpieczenia osoby te nie uzyskają świadczeń w ramach powszechnego systemu ubezpieczeń" - zaznacza Włodzimierz Bołtruczuk.
Porządkowanie dokumentacji
Wyjaśnieniem sprawy ubezpieczenia zdrowotnego musi zająć się sam pacjent. W większości kwestionowanych przez NFZ przypadków okazuje się zresztą, że ubezpieczenie obowiązuje. Zdaniem lekarzy, główny problem to bałagan w urzędach, które ze sobą nie współpracują. Pacjent może np. opłacać składki, ale nie figurować w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych, co automatycznie powoduje, że jest uznany za nieubezpieczonego.
(...)
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 19(202) z 25 listopada 2009 r.
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak