OZZL pozywa MZ o naruszenie dóbr osobistych. “Nie jesteśmy lobbystami”

opublikowano: 02-08-2023, 12:54

Ograniczenia w wystawianiu recept, które od 3 lipca wprowadziło Ministerstwo Zdrowia, nie ograniczą działalności działalności firm zarabiających na masowym wystawianiu recept. Zdaniem OZZL resort powinien raczej doprecyzować standard świadczenia telemedycznego. Reakcję Adama Niedzielskiego na protest środowiska wobec limitów Związek ocenia jako niegodną. W tle dyskusja o twittach na oficjalnym profilu MZ i pozew o naruszenie dóbr osobistych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot.EG

Na konferencji prasowej 2 sierpnia OZZL poinformował, że składa pozew o naruszenie dóbr osobistych. O co chodzi?

13 lipca pod siedzibą Ministerstwa Zdrowia odbył się wspólny protest OZZL i Porozumienia Rezydentów przeciwko wprowadzonemu przez resort limitowi na recepty. Choć MZ od tego czasu stale przekonuje, że rozwiązanie się sprawdziło i ograniczyło proceder nadmiarowego wystawiania recept, środowisko nadal sprzeciwia się tym ograniczeniom, twierdząc, że są nieskuteczne i wprowadzone bez podstawy prawnej. Co więcej, zdaniem lekarzy utrudniają pacjentom dostęp do opieki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: OZZL i rezydenci protestują w sprawie limitu recept. “Lekarze się boją”

Lekarze: miarka się przebrała, mamy swoją godność

Ponad tydzień temu, po konferencji OZZL pod siedzibą resortu, minister Niedzielski zamieścił na swoim profilu twitt, w którym skrytykował reakcję związku na wprowadzenie limitów na wystawianie recept. Stwierdził, że przeciwko limitom protestują przede wszystkim lobbyści.

Związek zwrócił się do ministra z prośbą o usunięcie twitta, przeprosiny i wpłatę 10 tys. zł na organizację zajmującą się chorobami rzadkimi. Treść ocenił jako kłamliwą i obraźliwą. Minister nie zareagował, OZZL - jak poinformowano na konferencji 2 sierpnia - wkracza więc na drogę sadową. Kancelaria prawna obsługująca OZZL pracuje nad pozwem, który zostanie złożony “na dniach”.

– Minister Adam Niedzielski zachował się bardzo niegodnie. (...) W przepisach regulujących zasady kształtowania polityki zdrowotnej nie ma zapisów, które dawałby ministrowi zdrowia kompetencje do wprowadzania ograniczeń wystawiania recept. Decyzja ministra ingeruje w prawo wykonywania zawodu, a ponadto naraża pacjentów na ograniczenie dostępu do świadczeń zdrowotnych - oceniła wpis ministra Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Związku.

Zdaniem jego przedstawicieli wpis nie jest “wypadkiem przy pracy” a konsekwentnym sposobem komunikacji ze środowiskiem lekarskim jaki wybrał minister Niedzielski.

Na pozew zdecydowała się również przewodnicząca Związku Grażyna Cebula-Kubat. Czuje się urażona faktem, że MZ jako ilustrację do wspomnianego twitta wykorzystało zdjęcie, na którym można ją w łatwy sposób zidentyfikować.

– Chodzi nam przede wszystkim o to, by minister odwołał to, co zostało tam napisane. Nie jesteśmy lobbystami, nie reprezentujemy biznesu - powiedziała Grażyna Cebula-Kubat.

OZZL oczekuje, że minister Niedzielski publicznie wycofa się ze swoich słów.

Jak podkreślił Sebastian Goncerz, szef Porozumienia Rezydentów, wpis ministra Niedzielskiego to kolejna już sytuacja, gdy resort wprost obraża lekarzy, gdy ci ośmielą si krytykować decyzje resort. Ale, jak dodał, miarka się przebrała, lekarze mają swoją godność i będą bronili godności zawodu.

– Gdy krytykujemy powstające wszędzie uczelnie medyczne bez zaplecza, co degraduje jakość kształcenia przyszłych kadr lekarskich, jesteśmy nazywani korporacją. Gdy krytykujemy ustawę o bylejakości, również jesteśmy korporacją i biznesem. (...) Ja jestem po prostu lekarzem, który chciałby pracować w normalnym systemie - podkreślił Goncerz.

OZZL: resort nie udostępnił danych potwierdzających, że limity skutecznie ograniczyły handel receptami

Związek stoi na stanowisku, że wprowadzone przez resort rozwiązania nie są skuteczne. 15 lipca OZZL skierowało do MZ wniosek o udostępnienie danych dotyczących efektu wprowadzonych limitów oraz “handlu receptami”. Związek poprosił także o dane potwierdzające, że limity istotnie ograniczyły nadmiarowe wystawianie recept - OZZL ma bowiem co do tego poważne wątpliwości. 28 lipca resort odpowiedział, że dwa tygodnie to za mało czasu, by należycie ustosunkować się do tego wniosku. Czas na odpowiedź został więc przedłużony do 10 września.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ bagatelizuje pozew OZZL. "To nadmierna nerwowość, prosimy o tonowanie emocji"

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.