OZZL nie chce referendum
Problem służby zdrowia jest zbyt złożony, aby mógł stać się przedmiotem powszechnego głosowania, w którym wezmą udział głównie osoby nieznające tego tematu – uważa OZZL.
Zdaniem związkowców, możliwe jest stworzenie systemu, w którym świadczeniodawcy i ubezpieczalnie działają w ramach wolnego rynku, a państwo finansuje ubezpieczenie zdrowotne lub bezpośrednio opłaca koszty leczenia za osoby, których na to nie stać. "Zatem ewentualne pytanie o wprowadzenie zasad rynkowych do ochrony zdrowia należałoby uzupełnić pytaniem o istnienie (lub ich brak) zasad pomocy państwa dla określonych osób” – uważają.
Według OZZL, rozstrzygnięcia dotyczące sposobu organizacji opieki zdrowotnej i funkcjonowania szpitali należy powierzyć specjalistom w tej dziedzinie. "Obywateli można zapytać, co najwyżej, czy chcą, aby system był sprawny, aby nie marnował ich pieniędzy, aby leczenie było dostępne niezawodnie - bez kolejek, bez łapówek i tzw. szarej strefy" - napisali w oświadczeniu związkowcy.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja