OZZL nie chce referendum

Redakcja
opublikowano: 08-10-2008, 00:00

Problem służby zdrowia jest zbyt złożony, aby mógł stać się przedmiotem powszechnego głosowania, w którym wezmą udział głównie osoby nieznające tego tematu – uważa OZZL.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że w najbliższym czasie zwróci się do Senatu z wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie prywatyzacji ochrony zdrowia. "Nie jest prawdą, jak sugerował w czasie swojego wystąpienia Pan Prezydent, że prywatyzacja szpitali oznacza wprowadzenie zasad wolnego rynku do służby zdrowia. Może być tak, że wszystkie szpitale będą prywatne, a służba zdrowia będzie całkowicie kontrolowana przez państwo" - napisał w oświadczeniu przewodniczący Zarządu Krajowego OZZL Krzysztof Bukiel.

Zdaniem związkowców, możliwe jest stworzenie systemu, w którym świadczeniodawcy i ubezpieczalnie działają w ramach wolnego rynku, a państwo finansuje ubezpieczenie zdrowotne lub bezpośrednio opłaca koszty leczenia za osoby, których na to nie stać. "Zatem ewentualne pytanie o wprowadzenie zasad rynkowych do ochrony zdrowia należałoby uzupełnić pytaniem o istnienie (lub ich brak) zasad pomocy państwa dla określonych osób” – uważają.

Według OZZL, rozstrzygnięcia dotyczące sposobu organizacji opieki zdrowotnej i funkcjonowania szpitali należy powierzyć specjalistom w tej dziedzinie. "Obywateli można zapytać, co najwyżej, czy chcą, aby system był sprawny, aby nie marnował ich pieniędzy, aby leczenie było dostępne niezawodnie - bez kolejek, bez łapówek i tzw. szarej strefy" - napisali w oświadczeniu związkowcy.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.